Reklama

Turystyka

Więcej niż pałac

Prawie 300-tysięczna Grenada jest ważnym i prężnym ośrodkiem gospodarczym oraz akademickim. Nie za to jednak turyści cenią to miasto.

Niedziela Ogólnopolska 37/2022, str. 40-41

[ TEMATY ]

podróże

Zdjęcia: Wojciech Dudkiewicz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Położone u podnóża Sierra Nevada, najwyższych gór Półwyspu Iberyjskiego, zachwyca widokami ośnieżonych trzytysięczników, ale przede wszystkim zabytkami. „Gdybyśmy musieli odwiedzić jedno miejsce w Hiszpanii, powinna to być Grenada” – napisał Ernest Hemingway.

„Kto nie widział Grenady, ten niczego nie widział” – mówi przysłowie hiszpańskie, z kolei napis na murze Alhambry głosi: „Nie ma w życiu większego cierpienia niż oślepnąć w Grenadzie”. To właśnie kompleks pałacowy Alhambra robi największe wrażenie, czyniąc z Grenady najbardziej orientalne miasto w Hiszpanii.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ostoja Al-Andalus

Grenada, ostatni bastion muzułmanów w Hiszpanii, głównie im zawdzięcza swoją obecną sławę. To Arabowie, po wyparciu Wizygotów, założyli w 711 r. miasto w pobliżu starożytnej osady iberyjskiej i rzymskiej – Garnatę. Najstarsze wzmianki o Alhambrze pochodzą z IX wieku. Wtedy to miejsce pełniło głównie funkcję twierdzy obronnej, usytuowanej na wzgórzu al-Sabika.

Reklama

Do przełomu doszło w XIII wieku. Efektem wojen między wojskami chrześcijańskimi i muzułmańskimi było stopniowe opuszczanie przez Arabów północnej części Półwyspu Iberyjskiego. Ostoją miała być kraina Al-Andalus. W Grenadzie postanowiono stworzyć wielki warowny kompleks pałacowy. Doprowadzili do tego Jusuf I i Muhammad V z dynastii Nasrydów (ostatniej arabskiej dynastii panującej w Emiracie Grenady). W zespole pałacowym wydzielono część prywatną i administracyjną, a w twierdzy Alcazaba zakwaterowano wojsko.

Ostatni bastion

Rekonkwista, czyli wypędzanie muzułmanów, rozpoczęła się wkrótce po zajęciu przez nich większości Półwyspu Iberyjskiego. Została zapoczątkowana w latach 718-737 przez Pelagiusza, wizygockiego wodza. Nie zawsze jednak jednoczyła do walki z muzułmanami, niestety często walczono ze sobą. Była też wstrzymywana przez posiłki z Afryki, gdy na pomoc muzułmanom spieszyli np. Almohadzi.

Rekonkwista trwała ze zmiennym szczęściem, aż ruch jednoczący chrześcijan wskrzesili Królowie Katoliccy – Ferdynand II Katolicki oraz Izabela I Katolicka, którzy swoim małżeństwem zjednoczyli Hiszpanię jako królestwo, a potem wyrzucili muzułmanów z ostatnich enklaw.

Upadek Grenady w styczniu 1492 r. – muzułmanie poddali miasto, stawiając tylko symboliczny opór – zakończył historię państw muzułmańskich na Półwyspie Iberyjskim. Podbój mauretański trwał 21 lat, a rekonkwista – 770 lat.

W pomniejszonej skali

„Alhambra to coś więcej niż pałac, to miasto królewskie w pomniejszonej skali, ze swoimi budynkami, w których mieszkano, urzędami, koszarami, stajniami, meczetami, szkołami, łaźniami, cmentarzami i ogrodami” – napisał Titus Burckhardt (imię islamskie: Ibrahim I’zz al-Dân), myśliciel i badacz. Faktycznie w skład kompleksu wchodzą nie tylko pałace, reprezentacyjne sale i dziedzińce, ale także pachnące, kolorowe ogrody.

Reklama

W centrum Alhambry wznoszą się pałace Nasrydów – rezydencja władców muzułmańskich. Ta część nieprzypadkowo uważana jest za najpiękniejszy jej fragment. Zdobią je Patio de los Arrayanes (patio Mirtów) – duży, otwarty dziedziniec ze stawem rybnym pośrodku, ograniczony mirtowym żywopłotem, i Patio de los Leones (patio Lwów). Spore patio Lwów zostało wybudowane wokół dużej fontanny spoczywającej na karkach dwunastu lwów z marmuru.

W Palacio de Comares (Pałacu Witraży), którego częścią jest Sala Ambasadorów – wcześniejsza sala tronowa, podejmowano istotne decyzje dyplomatyczne. Tu arabski władca Boabdil podpisał akt kapitulacji Grenady. Tu Krzysztof Kolumb namówił Królów Katolickich do wsparcia go w zorganizowaniu wyprawy do Indii. Ukoronowaniem wystroju Sali Ambasadorów jest kopulasty sufit z drewna cedrowego. Przez okna roztaczają się piękne widoki na okolicę.

Róże, palmy i cyprysy

Część zabudowań Alcazaby – najstarszej, ufortyfikowanej części Alhambry, nadaje się do remontu. W dobrym stanie są cztery pokaźne wieże, w tym historycznie najistotniejsza – Torre de la Vela. To właśnie na jej szczycie w styczniu 1492 r. pojawiła się flaga, przez którą oznajmiono zwycięstwo wojsk chrześcijańskich nad muzułmanami.

Wytchnienia arabscy władcy szukali w ogrodach Generalife (Jannat al-’Arif – Ogrodach Najwyższego Architekta lub Ogrodach Rajskich Rozkoszy). W centrum tego kompleksu znajduje się Patio de la Acequia, gdzie uwagę zwracają tryskające z podłużnego basenu fontanny. Ogrody zachwycają swoim wyglądem. Nie brakuje tu palm i cyprysów, a w ogrodach panuje romantyczny klimat.

Reklama

Kontrowersyjną budowlą jest imponujący rozmiarami Palacio de Carlos V (Pałac Karola V), wybudowany w XVI wieku. Zdaniem wielu, burzy on porządek Alhambry. Gdy król Karol V polecił w Alhambrze wybudowanie własnej rezydencji, tak się stało, choć wiązało się to z wyburzeniem części muzułmańskiego pałacu.

Cud nieoficjalny

Alhambra, dziś najbardziej znany zabytek Andaluzji i jeden z najpopularniejszych w Hiszpanii, stoi na porośniętym drzewami wzgórzu. Jak pisano, żaden opis nie jest w stanie przygotować nikogo na rozmach, z jakim zbudowano warowny zespół pałacowy, ani oddać w pełni wytwornej subtelności czy wspaniałości jego proporcji. Uważany za jeden z nieoficjalnych cudów świata, jest szczytowym osiągnięciem muzułmańskiej wyobraźni i artyzmu.

Ujrzawszy Alhambrę, Królowie Katoliccy uznali, że trzeba usunąć szkody po podboju, a następnie korzystać z niej podczas pobytu w mieście. Ale chcieć to nie zawsze móc. Swoje konsekwencje miało wypędzenie najbardziej przedsiębiorczych mieszkańców.

Przed upadkiem Grenada miała nawet 200 tys. mieszkańców, czterokrotnie przekraczając zaludnienie ówczesnego Londynu. Do końca XVII wieku populacja miasta zmniejszyła się kilkukrotnie. Dziś Grenada cieszy się niezłą koniunkturą, dla której ważni są turyści szturmujący ją w pokojowy sposób.

Kroniki podboju

Grenadę i Alhambrę dla turystyki odkrył zapomniany dziś amerykański pisarz Washington Irving na początku XIX wieku i opisał je w A Chronicle of the conquest of Granada (Kronice podboju Grenady) i Tales of the Alhambra. A Selection of Essays and Stories (Opowieści o Alhambrze. Wybrane eseje i historie). Pomieszkiwał w Alhambrze. Nie była wtedy taka, jaką znamy dzisiaj. Była opuszczona i zamieszkana przez włóczęgów oraz podróżników fascynujących się pałacem. Szokujący był widok ścian Alhambry pokrytych graffiti. Wielu podróżnych uwieczniło tam datę swojej wizyty. Irving zaangażował się – głównie piórem – w walkę o zachowanie i odbudowę Alhambry. Dziś mógłby stwierdzić – może poza pewnymi szczegółami – że mu się udało.

2022-09-06 12:22

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Toż to zamek, a nie pałac!

2025-11-18 13:36

Niedziela Ogólnopolska 47/2025, str. 58-59

[ TEMATY ]

podróże

Margita Kotas

pałac Fryderyka von Oppersdorffa

pałac Fryderyka von Oppersdorffa

Położona przy drodze krajowej z Opola do Raciborza, a niegdyś na bursztynowym szlaku Polska Cerekiew, choć jest wsią, to nie byle jaką.

Dzisiaj w Cerekwi nic nie zjecie – właściwie spodziewałam się takiej odpowiedzi, kiedy tylko przekroczyłam próg restauracji i zobaczyłam ekipę montującą sprzęt nagłaśniający. – Że też musiałam trafić na sobotę „weselną” – pomyślałam od razu, ale zapytać zawsze warto, nadzieja umiera ostatnia. – A z daleka jedziecie? Możemy was poczęstować kremem z brokułów – urzeka mnie to „dwojanie”, śląska grzecznościowa forma zwracania się do rozmówcy w drugiej osobie liczby mnogiej, a jeszcze bardziej urzekają mnie śląskie życzliwość i gościnność, które, mimo że nie jadę z końca świata, każą mnie, głodną, ugościć weselną zupą spoza restauracyjnej karty. Pewnie widoczne jest na mojej twarzy rozczarowanie, dziękuję jednak jak najgrzeczniej za ten gest serdeczności, bo tak naprawdę głodna wcale nie jestem – legł jedynie w gruzach mój „grzeszny” plan zawieszenia diety na rzecz rolady z kluskami śląskimi i modrą kapustą. Być na Śląsku i nie zjeść śląskiego obiadu – to dopiero byłby grzech. Przesuwam zatem mój plan na późniejsze godziny, kiedy dotrę już do Raciborza (gdzie, jak się okaże, też obejdę się smakiem), i ruszam w dalszą drogę – z żołądkiem niewypełnionym roladą, ale mimo wszystko pełna wrażeń.
CZYTAJ DALEJ

Kalendarz Adwentowy: Nowy początek!

Co gdyby znany z dzieciństwa czekoladkowy Kalendarz Adwentowy przenieść w sferę duchową?
Portal niedziela.pl oraz Niezbędnik Katolika na czas Adwentu przygotował specjalny internetowy kalendarz adwentowy.
Kalendarz Adwentowy to cykl rekolekcyjny, w którym każdego dnia, odkrywając kolejne okienko kalendarza, będziecie odkrywać nowe materiały pomocne w duchowym wzroście.
Oprócz tego każdego dnia będzie czekało na Was: słowo dnia, refleksja, wyzwanie i modlitwa.
Całość ubogaci rozważanie ks. Krzysztofa Młotka.
Przeżyjmy ten wyjątkowy czas razem.
Niech to będzie nowy początek!

1 30 listopada 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Promuj akcję na swojej stronie internetowej
CZYTAJ DALEJ

Turniej LSO o Puchar bł. ks. Bernarda Lichtenberga [Wyniki]

2025-11-29 18:20

ks. Łukasz Romańczuk

Zakończył się Turniej Liturgicznej Służby Ołtarza o Puchar bł. ks. Bernarda Lichtenberga. Rozgrywki piłkarskie przyniosły wiele emocji. Łącznie do rozgrywek zgłosiło się 38 drużyn, czyli łącznie zagrało ponad 300 ministrantów.

Nie mogło zabraknąć wspólnej Eucharystii, której przewodniczył ks. Leszek Woźny, proboszcz parafii śś. Apostołów Piotra i Pawła, która była gospodarzem turnieju. Kapłan z wielkim entuzjazmem przywitał Liturgiczną Służbę Ołtarza z całej Archidiecezji Wrocławskiej, gdyż do Oławy przyjechały dzieci i młodzież prawie ze wszystkich zakątków archidiecezji: Była młodzież z KLO w Henrykowie, ministranci i lektorzy ze Strzelina, Żmigrodu, Kruszyny, Smolca, Milicza, Brzegu, Małujowic, Wołowa, Namysłowa. Było też wiele drużyn z Wrocławia. Wszystkie drużyny podzielone były na grupy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję