Reklama

Wiara

Homilia

Czy pójdę do nieba?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego przypomina nam m.in. o rzeczach ostatecznych w życiu każdego człowieka. Jak uczy autor Listu do Hebrajczyków: „postanowione ludziom raz umrzeć, potem zaś sąd”, podczas którego rozstrzyga się ich wieczność – niebo albo piekło. Z wyjątkowym, mocnym przekazem nauki o niebie, piekle, a także czyśćcu przyszła w Fatimie Maryja do pogrążonego w wojnie i chaosie świata. Zauważmy, że Matka Boża w spotkaniach z widzącymi: Łucją, Franciszkiem i Hiacyntą przedstawiła się jako Pani z nieba, a dopiero podczas ostatniego zjawienia powiedziała, że jest Matką Bożą Różańcową. W odpowiedzi na to znamienne przedstawienie się Maryi Łucja zapytała: „Czy ja także pójdę do nieba?”, a kiedy usłyszała pozytywną odpowiedź, zadała to samo pytanie w odniesieniu do Hiacynty i Franciszka. My również zapytajmy: Czy ja pójdę do nieba? A później pomyślmy, czy nasi bliscy pójdą do nieba.

Odpowiedź na te pytania zna dziś jedynie Bóg, a my bądźmy pełni nadziei i trzymajmy się niewzruszenie drogi do nieba, którą zapoczątkował Jezus. Jest to droga odkupieńczej ofiary za grzechy świata. Chrystus bowiem jako nowy i wieczny arcykapłan przez ofiarę złożoną z siebie samego wchodzi do nieba, aby tam wstawiać się za nami przed obliczem Boga. Dlatego iść drogą do nieba znaczy najpierw szczerze nawrócić się i przyjąć łaskę odpuszczenia grzechów. Zanurzeni przez dar chrztu św. w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa mamy również wraz z Nim składać siebie w ofierze Bogu Ojcu. Całe nasze życie, radości i smutki, praca i odpoczynek, wypełnianie obowiązków stanu, a także ból i cierpienie, jeśli są przeżywane z Chrystusem, są miłą Bogu ofiarą. Ofiarować się więc z Nim i na Jego wzór Bogu to pewna droga do nieba. Punktem kulminacyjnym tego ofiarowania jest każda przeżywana przez nas Eucharystia, w której Jezus zapewnia nas, że ten, kto spożywa Jego Ciało, będzie żył na wieki.

Na drogę ofiarowania swego życia Bogu zdecydowały się dzieci fatimskie, które na pytanie Matki Bożej, czy chcą ofiarować się Bogu, jednomyślnie odpowiedziały: „Tak, chcemy”. Również św. Jan Paweł II, którego życie zostało wpisane w tajemnicę fatimską, jest dla nas przykładem ofiarowania się Bogu. Znamienne są przy tym jego słowa, które wypowiedział dokładnie 28 lat temu, tj. 29 maja 1994 r. Wówczas papież po kolejnym kilkutygodniowym pobycie w szpitalu zwrócił się do wiernych zgromadzonych na modlitwie Anioł Pański i powiedział, że Pan Bóg dał mu łaskę zrozumienia potrzeby cierpienia. Podkreślił, że w świecie toczy się ciężka walka o rodzinę i że on, jako papież, ma nie tylko nauczać o rodzinie i za rodziny się modlić, ale również ma za te rodziny cierpieć. Dlatego też Bóg dopuścił jego cierpienie związane z zamachem z 13 maja 1981 r. I my włączmy się w duchową walkę o rodzinę, ofiarując za nią nasze modlitwy, rzetelnie wykonywane obowiązki, a także radości, trudy i cierpienia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2022-05-24 12:50

Ocena: +5 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Znam owce moje, a moje mnie znają

Niedziela Ogólnopolska 45/2021, str. IV

[ TEMATY ]

homilia

Adobe.Stock

Bardzo niebezpieczna dla życia religijnego jest postawa dwulicowości. Przestrzegał już przed tym św. Paweł, gdy doświadczał rozdwojenia między tym, co chciał robić, a tym, co robił. Wiedział, co jest dobre, a jednak wybierał zło. Znać Ewangelię, znać Pismo święte, ba: należeć do Kościoła, być ochrzczonym – to wciąż za mało, aby osiągnąć królestwo niebieskie. Niedawno słyszeliśmy w Ewangelii rozżalenie tych, którzy znali Jezusa, jadali z Nim, słyszeli, jak przemawiał na ulicach, ale On tak naprawdę nie chciał mieć z nimi nic wspólnego, bo czynili nieprawość. Tekst dzisiejszej Ewangelii bez wątpienia najpierw ma wstrząsnąć duchownymi – to oni mają być przede wszystkim autentycznymi świadkami, a dopiero potem nauczycielami. Nie słowa weryfikują autentyczność przepowiadającego, ale jego postępowanie. Uczeni w Piśmie dostali od Jezusa co najmniej „żółtą kartkę”. Dziś ludzie także chcą ujrzeć świadectwo swoich pasterzy, chcą zobaczyć, jak żyją, a nie tylko usłyszeć, co głoszą. Wydaje się, że przejrzystość życia znaczy więcej niż potok nawet najwspanialszych słów. Nieraz żartobliwie się mawia, że księża, osoby duchowne, ciągle są na świeczniku. Często są obserwowani ukradkiem, tak jakby ludzie im nie dowierzali albo chcieli sprawdzić, czy żyją tym, co głoszą. Myślę, że ta postawa bycia na świeczniku nie jest obciążeniem, ale zachętą i motywacją do bycia wiarygodnym, a nie obłudnikiem czy aktorem chcącym się przypodobać innym. Wzorem w byciu autentycznym pozostaje dla nas owa biedna wdowa. Pewnie nie wiedziała, że jest obserwowana podczas wrzucania ofiary do skarbony – gdyby tak było, mogłaby się zawstydzić swoim datkiem. Jezus dostrzegł właśnie ją, może skrywającą się, może zawstydzoną; widział nie to, co miała w ręce, ale to, co miała w sercu. Jakże ważne jest, byśmy my, kapłani, duchowni, pasterze, mieli w sobie głęboki dar empatii, umieli współodczuwać z powierzonymi nam owcami, czyli jak napisał papież Franciszek – pachnieć owcami, tzn. być z nimi, w ich problemach, bolączkach, kłopotach, ale też radościach. Prorok Eliasz, ukazany nam dziś w pierwszym czytaniu, jednakowo odczuwa głód z tymi, do których jest posłany, razem z nimi niesie ciężar życia i w taką sytuację niesie im nadzieję, że Bóg zmieni doczesny los i da potrzebne siły, by „dzban mąki nie wyczerpał się i baryłka oliwy się nie opróżniła”.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV w Asyżu: każdy ma swoje zadanie w odbudowie Kościoła

2026-08-06 09:26

[ TEMATY ]

Asyż

Leon XIV

Vatican Media

Papież Leon XIV w Asyżu

Papież Leon XIV w Asyżu

Od chrześcijan będzie się coraz bardziej oczekiwać, że staną się budowniczymi pokoju w społeczeństwach kuszonych, by wykorzystywać religię instrumentalnie do przeciwstawiania sobie różnych tożsamości – powiedział Leon XIV podczas spotkania z młodzieżą w Asyżu. Odpowiadając Karolinie z Zagrzebia, Papież mówił o pojednaniu, oczyszczeniu pamięci i ewangelicznym radykalizmie - relacjonuje Vatican News.

Karolina pytała Papieża, jak młodzi wychowani w duchowości franciszkańskiej mogą pozostać autentycznymi uczniami Chrystusa i nieść nadzieję swoim rówieśnikom.
CZYTAJ DALEJ

In vitro w Janowie: na aukcji można kupić klacz surogatkę z embrionem

2026-08-07 07:41

Adobe Stock

Kontrowersje na aukcji w Janowie. Stadnina oferuje klacz surogatkę

Kontrowersje na aukcji w Janowie. Stadnina oferuje klacz surogatkę

Podczas aukcji koni arabskich Pride of Poland będzie można wylicytować zapłodnioną klacz surogatkę - napisano w piątkowym wydaniu Rzeczpospolitej. Jak podaje „Rz” aukcja, która odbędzie się w Janowie Podlaskim, wzbudza kontrowersje - wg organizatorów surogatka to licytacyjny bonus do płodu czempionów.

Podziel się cytatem - poinformowano w piątkowym wydaniu dziennika.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję