Reklama

Głos z Torunia

Idą łowić ryby

Już wkrótce usłyszymy ich, głoszących Słowo Boże. Może to właśnie dzięki nim odetchniemy z ulgą, przyjąwszy rozgrzeszenie. Może to właśnie oni staną na głowie, by młodzi z parafii na końcu świata pokochali Chrystusa i odkryli własne powołanie.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Już 28 maja sześciu diakonów z diecezji toruńskiej przyjmie święcenia kapłańskie.

Pójdźcie za Mną

Jak Pan Bóg wezwał swoich apostołów? Czy towarzyszył temu cudowny połów? Gdzie usłyszeli Jego głos?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Historia diakona Mateusza nadawałaby się na film. Studia dziennikarskie, praca w Wielkiej Brytanii, potem w telewizji, śliczna i dobra dziewczyna, zaręczyny – wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że Pan Bóg miał dla niego inną propozycję, i to już od czasów liceum. – W trakcie liturgii posługiwałem grą na gitarze. Podczas śpiewu: „Nie bój się, wypłyń na głębię” zabrakło mi tchu i poczułem wewnętrzne ciepło. Ta sytuacja sprawiła, że coraz częściej zastanawiałem się nad kapłaństwem – opowiada. Jego Mistrz i Nauczyciel był bardzo cierpliwy. Dziś jest przekonany, że wolą Bożą względem niego jest służba w Kościele.

Powołanie diakona Tomasza układało się jak puzzle: „Wszystkie wydarzenia w moim życiu, zarówno służba przy ołtarzu, bycie we wspólnocie młodzieżowej, jak i różne rekolekcje, diecezjalne i Światowe Dni Młodzieży, miały znaczenie w rozeznawaniu powołania. Poszedłem do seminarium po maturze, choć wiele osób mi mówiło, żebym skończył jakieś studia, ale nie chciałem się zabezpieczać. I nie żałuję tego, bo Bóg poprowadził moją historię w taki sposób, że sam nie mógłbym lepiej jej ułożyć”.

Kogo szukacie?

Reklama

Czasem zdarza się, że ksiądz w parafii to niezwykły autorytet dla chłopców, szczególnie jeśli wychowują się bez ojca. Mądry przewodnik, który potrafi zarówno wyjaśnić tajemnice liturgiczne, jak i pograć w piłkę, czy pojeździć na rowerze, pokazuje, że Bóg jest przyjacielem obecnym w codzienności małego i dorastającego człowieka. A z takim Przyjacielem można ruszać w drogę.

Poświadcza to diakon Jan: „Do decyzji o wstąpieniu do seminarium przyczynili się bliscy mi księża, którzy wyglądali na bardzo szczęśliwych i spełnionych ludzi. Uznałem, że jeśli nie spróbuję, to będę żałował do końca życia, ale dopiero po dwóch latach życia kleryckiego mogłem całkowicie świadomie powiedzieć, że faktycznie jest to droga, którą chcę iść”.

Diakon Karol opowiada ciekawą historię: jak wszystkich jego seminaryjnych kolegów z roku, ciągnęło go do służby ministranckiej, a jednocześnie miał pewne obawy. Mama i proboszcz zachęcili go do wytrwania, a kiedy podczas bierzmowania proboszcz przedstawiał bp. Andrzejowi Suskiemu ministrantów i lektorów, pasterz diecezji zatrzymał się przy nim i powiedział: „Braciszku, ty chyba będziesz księdzem!”. Te słowa pracowały w nim aż do radosnego „Tak!”.

Pokaż nam Ojca

Kiedy Bóg powołuje, nie przekreśla zainteresowań. On sam rozpala pasję w sercu człowieka. Pamiętamy Celinę Martin, siostrę Małej Tereski, która do ubogiego Karmelu wstąpiła z własnym aparatem fotograficznym. Dzięki temu mamy zdjęcia z wnętrza klasztoru klauzurowego, niedostępnego dla osób z zewnątrz – i wiemy, co w zaciszu robiła niezwykła Patronka Misji.

Reklama

Wielu mieszkańców Torunia lubiło koncerty seminaryjnego zespołu „Synowie”, w którym posługiwał diakon Jan. Inną jego pasją jest również kino, a obejrzanych filmów nie pozostawia bez refleksji. Być może dzięki temu znajdzie wspólny język z młodymi parafianami? Pasją Mateusza są wycieczki górskie, jazda na rowerze i gra na gitarze, a Jacka m.in. ogrodnictwo. – Jednak tym, co pociąga mnie najbardziej i daje najwięcej satysfakcji, jest pokazywanie ludziom Boga – dopowiada.

Pamiętamy błysk w oku diakona Tomasza, kiedy zapraszał na liturgiczne czuwania adwentowe do parafii Matki Bożej Królowej Polski w Toruniu. – Pociąga mnie zwłaszcza duszpasterstwo związane z formacją liturgiczną, tzn. rekolekcje liturgiczne, mistagogia, prowadzenie katechumenów przygotowujących się do chrztu, formacja scholi liturgicznej i wspólne przeżywanie pięknie przygotowanej i starannie sprawowanej liturgii – dzieli się przyszły kapłan.

Rozmiłowanie w liturgii jest bardzo ważne. Dzięki niej możemy choć trochę opowiedzieć o Bogu, który jest nieogarniony, a mimo to zniża się do człowieka. Może dlatego diakon Dawid, rozdając Komunię Świętą, podaje Ciało Pańskie bardzo wolno, tak aby i wierny, i on sam, zrozumiał, przed czyim majestatem stoi?

Posłani do owiec

Reklama

Jaki mają plan na pasterzowanie? Czy w ogóle plan jest potrzebny? Czy nie lepiej poddać się Duchowi Świętemu, który wieje tam, gdzie chce? Pierwszy cel to „być kapłanem według Serca Jezusowego i trzymać się mocno Serca Jego i naszej Matki – Maryi” – mówi diakon Dawid. W duszpasterskiej posłudze to bardzo konkretne zadania. Opowiada diakon Jan: „Być może to bardzo banalne, ale chciałbym jak najlepiej spełniać codzienne obowiązki. Przez rok praktyki diakońskiej zauważyłem, jak ważne dla parafian jest, aby ksiądz przykładał się do swoich zadań. Przewodniczenie nabożeństwom, głoszenie kazań, prowadzenie nauk przedchrzcielnych itp. sprawiało mi frajdę i mam nadzieję, że będę umieć oprzeć się rutynie. Chciałbym być przede wszystkim dobrym dla innych i autentycznym, niezależnie od okoliczności. Uważam, że ksiądz jest najlepszym świadectwem dla wiernych, kiedy jest nie tylko pracownikiem w parafii, ale pełnoprawnym członkiem wspólnoty, osobą z krwi i kości, z konkretnym charakterem, zaangażowanym w życie parafian i żyjącym według tego, o czym naucza”. Potwierdza to diakon Karol: „Bardzo ważne, aby kapłan był razem ze swoją wspólnotą”.

Idziemy łowić ryby

Duszpasterskie marzenia? – Będę naprawdę wdzięczny Bogu, jeśli będę mógł prowadzić chór parafialny czy scholę oraz zajmować się wspólnotą młodzieżową – mówi diakon Jan. Ministranci, konfesjonał i kształtowanie pobożności Eucharystycznej to posługi, w których widzi siebie diakon Dawid. Diakon Karol, pamiętając, gdzie zrodziło się jego powołanie, chciałby służyć ministrantom. Podoba mu się też formacja Domowego Kościoła. Czy chciałby podjąć się opieki nad kręgami w parafii? – Tak, jest to bardzo ważna grupa ze względu na pracę z rodzinami, ale i z dziećmi, i młodzieżą.

Jednak wszyscy kandydaci do kapłaństwa dają wolność Duchowi Świętemu. – Pójdziemy wszędzie tam, dokądkolwiek Bóg nas pośle – zapewnia diakon Jacek.

28 maja z rąk bp. Wiesława Śmigla następujący diakoni otrzymają święcenia kapłańskie

Dawid Gogolewski z parafii św. Marcina w Sarnowie

Tomasz Gutowski z parafiiśw. Katarzyny Aleksandryjskiej w Brodnicy

Karol Kalwa z parafii Matki Bożej Fatimskiej w Brodnicy

Jacek Maćkiewicz z parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Golubiu

Mateusz Starczewski z parafii św. Antoniego w Toruniu

Jan Tatarkowski z parafii Matki Bożej Królowej Polski w Toruniu

2022-05-17 08:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dziękuj Bogu za ludzi

Niedziela łódzka 25/2023, str. I

[ TEMATY ]

Łódź

święcenia kapłańskie

Ks. Paweł Kłys

Obrzęd nałożenia rąk biskupa podczas święceń kapłańskich

Obrzęd nałożenia rąk biskupa podczas święceń kapłańskich

Krzysztof, Bóg cię bardzo kocha, skoro w dniu twoich święceń dał ci takie słowo. Jednakże to słowo nie jest tylko dla ciebie, ale dla nas wszystkich – powiedział abp Grzegorz Ryś.

W archikatedrze łódzkiej święcenia kapłańskie przyjął kleryk Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi – ks. Krzysztof Kucharski. Odwołując się do Ewangelii o jałmużnie ubogiej wdowy, metropolita łódzki zwrócił uwagę diakona na istotę kapłańskiej posługi. – Chcę ci powiedzieć Krzysiu, że wiele razy w swoim życiu zobaczysz ludzi, takich jak ta uboga wdowa. Wiele razy Pan Bóg postawi przed tobą ludzi, których wiara cię zawstydzi. Wiele razy zobaczysz takie wdowy, których ofiarność zamknie ci usta. Wiele razy zobaczysz takich ludzi, którzy w relacji z Bogiem idą na całość, o wiele odważniej i piękniej niż ty. Bardzo ważne jest to, byś się nie bronił przed takim darem Bożym, przed takimi ludźmi, by twoje kapłaństwo nie zasłoniło ci oczu. Dziękuj Bogu za ludzi i za to, że cię w twoim kapłaństwie będą zawstydzać. Osoby pozornie nieważne, nic nie mogące, tak jak ta wdowa, będą o wiele świętsze niż ty i już dziś dziękuj za nich Bogu. Przesłanie tej ubogiej wdowy jest takie, że ona rzeczywiście daje wszystko: wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. To wydarzenie niewiele nam mówi, ponieważ nasz grosz jest niepodzielny. W tekście oryginalnym jest napisane, że ona wrzuciła dwa lepty, czyli jeden kwadrans. Można by to przełożyć dziś w ten sposób: masz jednego eurocenta, którego chcesz oddać Bogu, ale możesz tego eurocenta rozmienić na cztery grosze. Dwa wrzucisz do skarbony, a dwa zostawisz sobie. My nawet najmniejszą ofiarę, którą składamy Bogu, dzielimy na pół, część dla Boga, część dla siebie. Ważne jest, byśmy zrozumieli, że wdowa nie daje wcale pieniędzy, ponieważ św. Marek zapisał, że ona ze swojego ubóstwa wrzuciła całe swoje życie. Ona oddała Bogu na ofiarę całe swoje życie, a nie majątek, dwa pieniążki. Dam Bogu całe swoje życie, ale nie urlop, dam Bogu całe swoje życie, ale nie wolny dzień, dam Bogu całe swoje życie, ale nie pieniądze, nie to miejsce, w którym posługuję w Kościele, czy urząd, który sprawuję. Mam świadomość, Krzysztof, że to nie jest słowo dla ciebie na dziś, ale od jutra, już tak. A za 35 lub 50 lat, to na pewno, tak – mówił metropolita łódzki.
CZYTAJ DALEJ

Ośmioletni ministrant z Polski wymienił piuskę z papieżem Leonem XIV!

2026-02-14 11:11

[ TEMATY ]

ministrant

Rzym

Parafia pw. Odkupiciela Świata we Wrocławiu

8-letni Mateusz Siewiera, ministrant z Wrocławia podczas audiencji w Watykanie wymienił piuskę z papieżem Leonem XIV

8-letni Mateusz Siewiera, ministrant z Wrocławia podczas audiencji w Watykanie wymienił piuskę z papieżem Leonem XIV

„Krzyczałem «Ojcze Święty» po włosku i machałem. Nagle mnie zauważył” - opowiada 8-letni Mateusz Siewiera, ministrant z Wrocławia, który podczas audiencji w Watykanie wymienił piuskę z papieżem Leonem XIV. Do spotkania doszło w czasie pielgrzymki ministrantów z parafii pw. Odkupiciela Świata do Rzymu. Wydarzenie było kulminacyjnym momentem wyjazdu formacyjnego.

Ministranci z parafii pw. Odkupiciela Świata we Wrocławiu udali się do Rzymu jako nagroda za wierną służbę liturgiczną. Dla wielu z nich była to pierwsza wizyta w Wiecznym Mieście. W programie pielgrzymki znalazła się modlitwa przy grobach papieży: Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka oraz zwiedzanie podziemi Bazyliki św. Piotra, tzw. Scavi Vaticani, gdzie znajduje się grób Apostoła.
CZYTAJ DALEJ

Prowokacja jako narzędzie łaski, czyli „Orzech” bez lukru

2026-02-15 23:27

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Filmu o Orzechu nie da się po prostu „obejrzeć”. On się człowiekowi przydarza – jak rozmowa, w którą wchodzi się niechcący, a wychodzi z niej z poczuciem, że ktoś właśnie pociął nasze życie na głębsze warstwy i uparcie domaga się prawdy.

Największym komplementem, jaki ks. Kazimierz Orzechowski, słynny duszpasterz akademicki z Wrocławia, wystawił twórcom filmu „Orzech. Zawsze chciałem być z ludźmi”, było zdanie: „Dobrze, że nie zrobiliście laurki.” Nie chciał pomników za życia, nie znosił stawiania go na piedestale – nawet krasnal „Orzech” musiał mieć odsłonięte, „pięknie wypiętrzone czoło”, a nie czapkę na oczach. Wolał, by przypominano go raczej jako tego, który potrafił huknąć z ambony, niż jako grzeczny portret w pozłacanej ramie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję