Zbeletryzowana opowieść Wojciecha Markiewicza o życiu Stefana Przybylika, cichociemnego, to niemal gotowy scenariusz nie na jeden film, lecz na serial. W dużym skrócie: we wrześniu 1939 r. Przybylik trafia do sowieckiej niewoli i po morderczym transporcie – do łagru, hen w Peczorłagu, wreszcie do kolonii o zaostrzonym rygorze. Kilka miesięcy trwa jego wędrówka przez Rosję do Armii Andersa. Gdy dogania ją w Iranie, zostaje przerzucony do Afryki Południowej, a potem do Anglii statkiem, który zostaje storpedowany. Wyciągnięty z szalupy ratunkowej przez statek Francji Vichy trafia do obozu internowania w Maroku. Wyswobodzony przez Amerykanów dociera do ośrodka szkoleniowego cichociemnych w Wielkiej Brytanii. Wreszcie – z pasem z dolarami i złotem dla Polskiego Państwa Podziemnego oraz z wszytym cyjankiem potasu – skacze ze spadochronem do kraju. To dopiero początek, bo dalej w życiu Przybylika jest równie ciekawie. Dość powiedzieć, że ujęty przez gestapo zażywa cyjanek, ale przeżyje, bo trucizna zwietrzała...
Prokuratura wszczęła śledztwo ws. pożaru, do którego doszło w nocy z soboty na niedzielę na terenie Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. Całkowicie spłonął drewniany kościół z XVII w. wraz z wyposażeniem. Uszkodzone zostały też dwa budynki znajdujące się w pobliżu.
Drewniany kościół pw. św. Mikołaja był jednym z najcenniejszych przykładów dawnej architektury sakralnej prezentowanych w skansenie. Świątynia została wzniesiona w XVII wieku w Bączalu Dolnym koło Jasła, a do sanockiego muzeum została przeniesiona i zrekonstruowana pod koniec lat 70. XX wieku.
- Swoim życiem i postawą dał przykład heroicznej miłości bliźniego i ojczyzny - napisał prezydent Polski Karol Nawrocki w liście do uczestników obchodów 50. rocznicy męczeńskiej śmierci ks. Romana Kotlarza, które odbyły się wieczorem, 18 sierpnia w Kościele Matki Bożej Częstochowskiej w Pelagowie koło Radomia.
W liście prezydent Nawrocki zapewnił o modlitwie w intencji beatyfikacji "wspaniałego, odważnego i niezłomnego kapłana".
Wiceminister kultury Maciej Wróbel poinformował, że we wtorek zmarła uczestniczka Powstania Warszawskiego, Wanda Traczyk-Stawska; miała 99 lat.
Wanda Traczyk-Stawska urodziła się 7 kwietnia 1927 r. w Warszawie; była psycholożką, działaczką społeczną i uczestniczką Powstania Warszawskiego, w którym walczyła jako łączniczka i strzelec Szarych Szeregów oraz Armii Krajowej pod pseudonimami „Atma” i „Pączek”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.