Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

BIŁGORAJ

Pod płaszczem Maryi

Uroczystości z okazji Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Święta Wojska Polskiego i 101. rocznicy „Cudu nad Wisłą” odbyły się w kościele Trójcy Przenajświętszej i Wniebowzięcia NMP.

Niedziela zamojsko-lubaczowska 36/2021, str. II

[ TEMATY ]

Cud nad Wisłą

piłsudczycy

Joanna Ferens

Złożenie kwiatów przy pomniku Józefa Piłsudskiego

Złożenie kwiatów przy pomniku Józefa Piłsudskiego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zgromadzonych na Eucharystii witał ks. Jerzy Kołtun, który zachęcał do modlitwy za Ojczyznę i powierzania jej Matce Bożej. – Dziś z całą Polską chcemy oddać część i honor bohaterom tamtego czasu. Chcemy modlić się szczególnie, by Ojczyzna była Bogiem silna, aby wspierała ją Maryja. By tak, jak w dziejach historii, roztaczała nad nami swój płaszcz i prowadziła – powiedział.

Po Mszy św. przedstawiciele władz parlamentarnych i samorządowych, środowisk kombatanckich oraz delegacje złożyły wiązanki kwiatów przy pomniku Józefa Piłsudskiego. Przemówienie wygłosił przedstawiciel Związku Piłsudczyków RP, pułkownik związku Mirosław Tujak. – W dziejach Polski było wiele wydarzeń, które przesądzały o losach całej Europy. Do nich można zaliczyć Bitwę Warszawską z 1920 r., która przez historyków uznawana jest za osiemnastą przełomową bitwę decydującą o losach współczesnego świata. W bitwie określanej mianem „Cudu nad Wisłą”, ramię w ramię stali ludzie z różnych obozów politycznych, którzy zdawali sobie sprawę, że w przypadku przegranej, Polska zostanie pod butem bolszewickim. W dniu Święta Wojska Polskiego spotykamy się, by podkreślić heroiczną postawę ochotników, którzy nie wahali się złożyć ofiary z własnego życia, czy to w obronie Warszawy w 1920 r., czy to w innych ważnych dla Polaków momentach – zaznaczał.

Dopełnieniem obchodów był śpiew pieśni patriotycznych zorganizowany przez seniorów zrzeszonych w Uniwersytecie Trzeciego Wieku.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2021-08-31 12:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jasna Góra: Piłsudczycy pielgrzymowali wzorem swego patrona

Na Jasną Górę, do miejsca, w którym Marszałek, ich patron, złożył hołd Maryi za zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej w 1920 r., przybyli dziś przedstawiciele Związku Piłsudczyków Rzeczypospolitej Polskiej. Pielgrzymka przed oblicze Matki Bożej „Hetmanki Żołnierza Polskiego i Legionisty” odbywa się po raz szósty.

- Pielgrzymujemy tutaj, aby dać wyraz miłości do Matki i Syna, aby podziękować za wolną Ojczyznę, za marszałka Józefa Piłsudskiego i jego żołnierzy, modlić się za Polskę i nas samych - powiedział Stanisław Śliwa, prezes zarządu krajowego Związku Piłsudczyków i dodał, że powodów do wdzięczności jest w tym roku wiele: „jest stulecie zaślubin Polski z morzem, bo to właśnie z rozkazu marszałka Józefa Piłsudskiego generał Haller dokonał tego, obchodziliśmy 18 maja stulecie urodzin św. Jana Pawła II , no i mamy stulecie Bitwy Warszawskiej, tak ważnej dla losów Polski i całej Europy”.
CZYTAJ DALEJ

Św. Dobry Łotrze! Czy Ty naprawdę jesteś dobry?

Niedziela Ogólnopolska 13/2006, str. 16

pl.wikipedia.org

To - wbrew pozorom - bardzo trudne i poważne pytanie. Przecież w głowie się nie mieści zestawienie razem dwóch słów: „dobry” i „łotr”. Za życia byłem pospolitym kakoűrgos, czyli kryminalistą i recydywistą zarazem. Byłem po prostu ZŁOCZYŃCĄ (por. Łk 23,39-43). Wstyd mi za to. Naprawdę... Nie czyniłem dobra, lecz zło. Dlatego też do tej pory czuję się zażenowany, kiedy ludzie nazywają mnie Dobrym Łotrem... W moim życiu nie mam właściwie czym się pochwalić, więc wolę o nim w ogóle nie mówić. Nie byłem przykładem do naśladowania. Moje prawdziwe życie zaczęło się dopiero na krzyżu. Faktycznie zacząłem żyć na parę chwil przed śmiercią. Obok mnie wisiało Dobro Wcielone - Nauczyciel z Nazaretu, który przeszedł przez życie „dobrze czyniąc” (por. Dz 10,38). Zrozumiałem wtedy, że aby naprawdę ŻYĆ, to wpierw trzeba po prostu umrzeć! I ja umarłem! Naprawdę umarłem! Wtedy wreszcie dotarło do mnie, że totalnie przegrałem życie... Właśnie w tym momencie Jezus wyciągnął do mnie pomocną dłoń, choć ta nadal tkwiła przymocowana do poprzecznej belki krzyża. Właśnie w tej chwili poczułem na własnej skórze siłę miłości i przebaczenia. Poczułem moc, którą dać może tylko świadomość bycia potrzebnym i nadal wartościowym, nadal użytecznym - człowiekiem... W końcu poczułem, że ŻYJĘ naprawdę! Wcielona Miłość tchnęła we mnie ISTNIENIE! Może więc dlatego niektórzy uważają mnie za pierwszego wśród świętych. Osobiście sądzę, że to lekka przesada, lecz skoro tak myślą, to przecież nie będę się im sprzeciwiał. W tradycji kościelnej nadano mi nawet imię - Dyzma. Pochodzi ono z greki (dysme, czyli „zachód słońca”) i oznacza: „urodzony o zachodzie słońca”. Przyznam, iż jest coś szczególnego w znaczeniu tego imienia, bo rzeczywiście narodziłem się na nowo, właśnie o zachodzie słońca, konając po prawej stronie Dawcy Życia. Jestem patronem więźniów (również kapelanów więziennych), skazańców, umierających, pokutujących i nawróconych grzeszników. Oj! Sporo ludzi obrało mnie za orędownika. Ci pierwsi wydają nawet w Polsce specjalne pismo redagowane właśnie przez nich, które nosi tytuł... Dobry Łotr. Sztuka przedstawia mnie na wiele sposobów. Raz jestem młodzieńcem, innym razem dojrzałym mężczyzną. W końcu zaś mam wygląd zmęczonego życiem starca. Co artysta to inna wizja... Któż może nadążyć za sztuką?.. Na pewno nie ja! Zwykle moim jedynym strojem bywa opaska na biodrach lub tunika. Natomiast na ikonach jestem ubrany w czerwoną opończę. Krzyż, łańcuch, maczuga, miecz lub nóż stały się moimi atrybutami. Cóż takiego mogę jeszcze o sobie powiedzieć? Chyba tylko tyle, że Bóg każdemu daje szansę. KAŻDEMU! Skoro dał ją mnie, to może również dać ją i Tobie! Nikt nigdy przed Bogiem nie stoi na straconej pozycji! I tego się w życiu trzymajmy! Z wyrazami szacunku - św. Dobry Łotr
CZYTAJ DALEJ

Papież: dawstwo organów to znak nadziei i solidarności

2026-03-26 19:12

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

Dawstwo organów jest „aktem szlachetnym i godnym uznania”, który wyraża solidarność i wpisuje się w budowanie kultury życia – podkreślił Papież Leon XIV podczas spotkania z uczestnikami ogólnokrajowego spotkania włoskiej sieci transplantacyjnej. Ojciec Święty zaznaczył, że rozwój medycyny musi iść w parze z poszanowaniem godności osoby oraz jasnymi kryteriami etycznymi.

Papież przypomniał, że u początków transplantologii we Włoszech stoi świadectwo bł. Karola Gnocchiego, który przekazał swoje rogówki niewidomym dzieciom. Ten gest zapoczątkował refleksję społeczną i prawną nad dawstwem organów. Wkrótce potem Pius XII uznał moralną dopuszczalność przeszczepów, pod warunkiem poszanowania godności człowieka.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję