Jednym z motorów silnego odbicia ekonomicznego po pandemii ma być tzw. odłożony popyt. Chodzi o to, że w czasie pandemii wydawaliśmy mniej pieniędzy na różnego rodzaju dobra. Przyczyna była jedna – mieliśmy utrudniony dostęp do nich, m.in. do usług. W efekcie w portfelu czy na kontach pojawiły się oszczędności. Gdy obostrzenia znikną – a ponoć mają zniknąć niebawem – Polacy, i nie tylko, ruszą na wielkie zakupy i konsumpcja stanie się kołem zamachowym gospodarczego odbicia. Na prawdopodobieństwo takiego scenariusza wskazuje przede wszystkim optymizm konsumencki, który rozwiewa ewentualne obawy skłaniające do oszczędzania na czarną godzinę. Może tak, może nie. Nie będę oceniał, czy przewidywania ekonomistów to zwykła życzeniowość czy realny scenariusz ludzi twardo stąpających po ziemi. Chcę napisać o innym, mam nadzieję, że „odłożonym popycie”.
Gdy przeglądam statystyki parafialne i porównuję rok 2019 z 2020, to oczywiście zauważam różnice. Jest dużo mniej chrztów, co nie dziwi, bo w 2020 r. urodziło się najmniej dzieci od czasu II wojny światowej. W całej Polsce w 2020 r. zawarto o blisko 40 tys. mniej małżeństw w porównaniu z poprzednim rokiem. Więcej było pogrzebów – najwięcej od II wojny światowej – to także smuci. Smuci również mniejsza liczba Komunii św. myślę, że o połowę. To oczywiście wynik lockdownu i wprowadzonych w kościołach restrykcji. Przecież przez praktycznie 2 miesiące ubiegłego roku w nabożeństwach mogło uczestniczyć co najwyżej 5 osób.
W kontekście uroczystości Bożego Ciała zastanawiam się, jakie skutki przyniesie ta przymusowa „duchowa dieta”, ten brak eucharystycznego pokarmu, ta głodówka. Eucharystia to pokarm na życie wieczne, wzmacniający na drodze do nieba. Jest niezbędny w pielgrzymowaniu ku zbawieniu. Boję się zatem, żeby wielu nie ustało w drodze i żeby nie dopadła ich duchowa anoreksja. Może to obawy na wyrost. Może potrzeba więcej nadziei – choćby na to, że i w tym przypadku zadziała mechanizm „odłożonego popytu” i odezwie się duchowy głód, który gdy tylko minie lęk, rzucimy się do eucharystycznego stołu, aby go zaspokoić...
O potrzebie zachowania wierności Następcy Piotra oraz jego nauczaniu przypomniał Leon XIV niemieckim kapłanom z Kolegium Campo Santo w Watykanie. Powstało ono przed 150 laty jako miejsce schronienia dla niemieckich księży, nękanych w ojczyźnie polityką kultrkampfu kanclerza Bismarcka. Również i dziś kolegium to ma być bezpiecznym miejscem formacji - powiedział Ojciec Święty.
Kapłańskie Kolegium Campo Santo znajduje się wewnątrz Watykanu przy cmentarzu niemieckim. Jego początki jako ośrodka dla pielgrzymów przybywających do Rzymu z terytorium cesarstwa sięgają VIII wieku. W XIX w. miejsce to - jak przypomniał Papież - nabrało szczególnego znaczenia dla kapłanów z terenów Cesarstwa Niemieckiego, po tym jak polityka kulturkampfu utrudniła, a niekiedy nawet całkowicie uniemożliwiła działalność duchowieństwa.
Finał Księgi Hioba jest krótki jak wyrok po długim procesie. Hiob, który przez dziesiątki rozdziałów domagał się rozprawy, po teofanii z wichru mówi: „wiem, że Ty wszystko możesz, co zamyślasz, potrafisz uczynić”. Dodaje zdanie, które jest kapitulacją innego rodzaju niż ta, do której namawiali go przyjaciele: „mówiłem, nie rozumiejąc, o rzeczach zbyt cudownych dla mnie”. Hiob przyznaje się jedynie do granic poznania. To wielka różnica. Bóg zresztą za chwilę oświadczy przyjaciołom, że to oni „nie mówili o Mnie prawdy, jak sługa mój, Hiob”. „Dotąd Cię znałem ze słyszenia, teraz ujrzało Cię moje oko”. Cała księga zmierza do tego jednego wersetu, od teologii referowanej do spotkania. Hiob otrzymał zamiast odpowiedzi obecność i ona wystarczyła. „Odwołuję i żałuję w prochu i popiele”. Proch i popiół są tu miejscem człowieka, który zobaczył miarę rzeczy. Grzegorz Wielki, którego Moralia in Iob są największym starożytnym komentarzem do tej księgi, widział w tym pokłonie początek prawdziwej mądrości. Więcej wie ten, kto wie, przed Kim stoi, niż ten, kto ma odpowiedzi. Epilog przywraca Hiobowi dobra w dwójnasób. Czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, siedmiu synów i trzy córki, którym, rzecz w Biblii wyjątkowa, nadano imiona i dano dziedzictwo „pomiędzy ich braćmi”. Ta podwójna restytucja bywa czytana płasko, jakby Bóg wyrównywał rachunek. Tekst mówi ostrożniej. Pan „przywrócił Hioba do dawnego stanu” (dosłownie odwrócił jego los), gdy ten „modlił się za swoich przyjaciół”. Odnowa przychodzi przez wstawiennictwo za tych, którzy zawinili wobec niego. Hiob umiera „stary i pełen dni”, jak brzmi formuła patriarchów. Jego historia pozostaje otwarta ku większej odpowiedzi. Da ją dopiero Ten, który sam przejdzie przez niesprawiedliwy proces i grób aż do restytucji poranka wielkanocnego.
Przed gmachem Lincoln Center w północnym Manhattanie od lewej: prof. David Gibson, dyrektor Centrum Religii i Kultury Fordham University w Nowym Jorku oraz ks. prof. Ryszard Czekalski, rektor UKSW
– Budujemy silne partnerstwa transatlantyckie, które mają przynieść konkretne korzyści naszej społeczności akademickiej: nowe możliwości wymiany, wspólne projekty badawcze i perspektywę tworzenia wspólnych programów studiów – podkreślił ks. prof. Ryszard Czekalski, rektor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, w czasie wizyty w Stanach Zjednoczonych.
Zainicjowana współpraca łączy perspektywę prowadzenia badań w międzynarodowych zespołach z rozwojem oferty dydaktycznej i tworzeniem nowych możliwości zdobywania doświadczeń akademickich. Jej fundamentem są wspólne zainteresowania naukowe oraz potencjał uczelni, których dorobek pozwala podejmować przedsięwzięcia obejmujące nauki humanistyczne, społeczne, ścisłe, przyrodnicze, nauki o zdrowiu oraz nauki medyczne. Rozwijanie relacji z amerykańskimi uczelniami stanowi istotny krok w umiędzynarodowieniu UKSW.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.