Reklama

Niedziela Wrocławska

W małżeńskim kręgu

Z każdej strony jesteśmy bombardowani statystykami o liczbie rozwodów w Polsce. Nie ma chyba osoby, która nie słyszała, że mąż odszedł od żony lub żona zostawiła męża dla kogoś innego. Walka o utrzymanie nierozerwalności małżeństwa ciągle trwa, a w ostatnich latach jest to prawdziwa, duchowa ofensywa.

Niedziela wrocławska 7/2021, str. VI

[ TEMATY ]

małżeństwo

Grzegorz Kryszczuk

Katarzyna i Tomasz Węgrzynowie

Katarzyna i Tomasz Węgrzynowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kościół wrocławski, jeżeli już posługujemy się językiem militarnym, jest bardzo aktywny na tym froncie. Od kilku lat możemy zaobserwować wzrost inicjatyw, które bezpośrednio pomagają małżeństwom w kryzysie. To nie tylko doraźna pomoc, ale również duchowa profilaktyka. W zgodzie z powiedzeniem – lepiej zapobiegać niż leczyć.

Relacja małżonków z Panem Bogiem jest oparta na geometrycznym trójkącie. Na górnym wierzchołku jest Chrystus, na jednym boku mąż, na drugim żona. Zachodzi tutaj bardzo ciekawa korelacja, ponieważ im bliżej Boga są małżonkowie, tym mniejsza odległość jest między nimi. Wniosek jest prosty. Jeżeli jest wspólny dialog, Eucharystia, jeżeli istnieje małżeńska modlitwa różańcowa, to szanse na kryzys bardzo szybko maleją.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Prowadzi nas Duch Święty

– Rozeznaliśmy na modlitwie, że musimy podjąć pewne działania na rzecz rodziny. Otwieramy się na cały Kościół. Bóg pokazuje nam, że ma to być dzieło, które porusza parafie. W obecnym kryzysie rodziny, gdzie widać dużo rozwodów, wychodzimy z pewną inicjatywą wspierającą sakramentalny węzeł małżeński – opowiadają Katarzyna i Tomasz Węgrzynowie, oboje koordynujący projekt Rodziny w Duchu Świętym Archidiecezji Wrocławskiej. Spotkania odbywają się raz w miesiącu, są połączone z Eucharystią, konferencją i możliwością adoracji Najświętszego Sakramentu.

Reklama

Koncepcja spotkań małżeńskich zrodziła się w Odnowie w Duchu Świętym. Jednak jest ona skierowana do wszystkich, którzy żyją w różnych wspólnotach i charyzmatach. Katarzyna i Tomasz podkreślają, że wspólnota jest otwarta też na osoby rozwiedzione oraz przygotowujące się bezpośrednio do sakramentu małżeństwa. Jak mówią: – Staramy się nie ograniczać Ducha Świętego. Obecnie mija dokładnie rok, kiedy pierwszy wykład wygłosił ks. Piotr Jakubuś, proboszcz parafii Świętej Rodziny we Wrocławiu. Epidemia koronawirusa zmieniła w trakcie ostatnich miesięcy formułę spotkań, ale organizatorzy obiecują powrót do normalności, jeżeli sytuacja się uspokoi.

Trwać na posterunku

Oprócz inicjatyw nowych, są też takie, które istnieją w archidiecezji wrocławskiej od kilkudziesięciu lat. W 1984 r. powstał Wrocławski Ośrodek Spotkań Małżeńskich, którego liderami obecnie są Anna i Olgierd Unoldowie. Ośrodek organizuje „Weekend Małżeński”, czyli spotkania wyjazdowe. Mają one charakter zamkniętych warsztatów i prowadzą je wspólnie 3 pary małżeńskie i kapłan. Uczestnicy uczą się, jak prowadzić dialog między mężem a żoną, aby lepiej się poznać, zrozumieć i szybciej zbudować zaufanie między sobą.

Drugim polem działania WOSM jest przygotowanie młodych ludzi do zawarcia sakramentalnego związku małżeńskiego. Jest to bardzo ważne, bo pozwala na rozeznanie swojego powołania. Zakochanie prowadzi do pewnej wewnętrznej ślepoty. Nie widzi się wad, nie rozmawia o poglądach i postawach. Dopiero z czasem przychodzi refleksja, kiedy zakochanie mija i wraca proza życia. Czasem jest już za późno, żeby reagować. Dlatego Spotkania Małżeńskie pozwalają na poznanie siebie przed ślubem, na odpowiedź na pytanie: czy rzeczywiście z tą osobą chcę się wiązać na całe życie? Animatorzy i kapłan zachęcają młodych do budowania pewnych postaw – autonomii związku, miejsca wiary w swoim życiu. Podpowiadają, jak stworzyć trwałe i szczęśliwe małżeństwo.

Ponad 60 lat działalności

Reklama

Poradnictwo rodzinne powstało jako forma apostolstwa świeckich, aby pomagać rodzinom w rozwiązywaniu trudnych problemów. Rozpoczęło swoją działalność po ogłoszeniu w kwietniu 1956 r. ustawy o dopuszczalności przerywania ciąży. W archidiecezji wrocławskiej poradnictwo rodzinne również zaczęło działać w tym samym roku, ale kilka miesięcy później, po pielgrzymce lekarzy na Jasną Górę. Pomocy możemy szukać „pod czwórką”, czyli w Centrum Duszpasterskim przy ul. Katedralnej 4.

– Poradnictwo rodzinne i służba małżeństwu i rodzinie są dziś potrzebne, by chronić je i bronić ich praw przed atakami błędnych ideologii, które kwestionują chrześcijański model małżeństwa i rodziny i podważają sam fundament instytucji rodziny – mówił abp Józef Kupny podczas obchodów jubileuszowych istnienia poradnictwa rodzinnego. Metropolita wrocławski zapewniał, że służąc przez tyle lat małżeństwu i rodzinie, pracownicy poradni rodzinnych są orędownikami treści objawienia Bożego o rodzinie ludzkiej.

Ocalić małżeństwo

Domowy Kościół, czyli gałąź rodzinna Ruchu Światło-Życie odnawia rodzinny katechumenat i rodzinę jako „eklezjoli”. Ruch przedstawia pełną realizację charyzmatu „Światło-Życie” w odniesieniu do wspólnoty małżeńskiej i wspólnoty rodzinnej. I to właśnie na bazie tego charyzmatu i z potrzeby chwili powstał cykl spotkań dla małżonków „Zatrzymaj się w biegu”. Wszystko zaczęło się 11 lat temu w parafii św. Augustyna przy ul. Sudeckiej we Wrocławiu. Ówczesny proboszcz o. Edward Krygier widząc, że kryzys małżeński dotyka coraz więcej osób i liczba rozwodów rośnie lawinowo, zaproponował członkom Domowego Kościoła podjęcie zaradczych kroków.

Reklama

I tak po tygodniach planowania i rozmów powstał kurs, który daje małżonkom konkretne narzędzia pracy. – Byliśmy zaskoczeni pierwszą edycją, ponieważ liczyliśmy na 10 lub 12 małżeństw. Było kilka razy więcej i musieliśmy zrobić listę rezerwową – wspomina Ewa Grekow, jedna z organizatorów. Od początku kursu merytorycznie wspierają go m.in. o. Ksawery Knotz, Jacek Pulikowski czy Mieczysław Guzewicz. W serii wykładów poruszane są kwestie m.in., jak sprawić, żeby małżeństwo zachowało świeżość, jak wspomóc rozwój dziecka i nie zniechęcić go do Pana Boga oraz jak dogadać się z teściową? Formuła spotkań przewiduje cotygodniowe konferencje przy stoliku, świeczkach i kawie. Łączą one wykład z randką małżeńską. Organizatorzy postarali się o specjalną salę i animatorów do opieki nad dziećmi.

Zawsze jest nadzieja

Kryzysy w małżeństwie będą pojawiać się zawsze. Często ich rozwiązanie jest trudnym zadaniem. Nawet bardzo ciężki kryzys wbrew pozorom wcale nie musi oznaczać zakończenia związku. Wiedzą o tym członkowie Wspólnoty Trudnych Małżeństw „Sychar”. Wrocławska wspólnota powstała w 2010 r. przy parafii św. Ignacego Loyoli we Wrocławiu. Drugie ognisko funkcjonuje w Leśnicy. Spotykają się w niej małżonkowie, którzy doświadczyli rozwodu, odejścia i separacji. We wspólnocie najważniejsze jest hasło: „Każde sakramentalne małżeństwo jest do uratowania”.

Katarzyna i Tomasz Węgrzynowie podkreślają, że jedność małżeńska wyraża się także we wspólnej modlitwie.

Podziel się cytatem

Karolina i Szymon Wachowscy poznali się w marcu 2008 r. Sześć lat później byli małżeństwem. Swój proces nawrócenia rozpoczęli od kursu „Zatrzymaj się w biegu”. Teraz realizują swoje powołanie w Domowym Kościele.

2021-02-10 08:10

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Upomnienie braterskie

Niedziela dolnośląska 44/2004

[ TEMATY ]

rodzina

małżeństwo

Magdalena Niebudek

- Ojcze, w ubiegłym tygodniu rozpoczęliśmy rozmowę na temat dialogu w małżeństwie. Dziś chciałabym Ojca zapytać o problem upomnienia braterskiego. - Obowiązek upomnienia braterskiego nie jest ludzkim wymysłem. To Jezus Chrystus nałożył na nas obowiązek upominania siebie nawzajem. Jeśli żyjemy w przyjaźni - a przecież małżeństwo i rodzina są zbudowane na przyjaźni - i traktujemy przyjaźń poważnie, to nasze rozmowy nie mogą ograniczać się tylko do pochwał, zachwytów i wzruszeń. Musimy być wobec siebie przede wszystkim sługami Prawdy. Będziemy nieuczciwi, jeżeli nie zareagujemy na to, co jest złe w naszej żonie, czy mężu. Jeśli nie otworzymy im oczu, to tym samym nie damy szansy przemiany. Prawdziwą przyjaźń można poznać właśnie po tym, że jedno pozwala na zwracanie uwagi, a drugie bierze na siebie ten ciężar. - Czasami oczekujemy, żeby ten, kto nas kocha, widział w nas tylko dobro. - To źle. Od tego, kto nas naprawdę kocha, powinniśmy oczekiwać zawsze prawdy. Również trudnej prawdy. Trzeba żyć w prawdzie. Prawda jest konieczna do życia! „Poznacie Prawdę i Prawda was wyzwoli” - powiedział Jezus. Gdy ktoś - w imię miłości - zwraca nam uwagę, to powinniśmy być za to wdzięczni. To znak, że mu na nas zależy. Najgorzej, gdy zrobimy coś źle, a ktoś nic nie powie, a nawet nas pochwali, bo nie chce o nas walczyć i komplikować sobie życia. - Zatem upomnienie braterskie to znak miłości i prawdziwy dar... - To jeden z najcenniejszych darów, jaki mogą nam ofiarować prawdziwi przyjaciele. Równocześnie gdy my pozwalamy komuś, a wręcz prosimy, aby nam zwracał uwagę, to dajemy mu dowód wielkiego zaufania, gdyż otwieramy przed nim najbardziej tajne zakątki naszego serca i codziennego życia. Nie tylko najbardziej tajne, ale te nie najbardziej chwalebne. Mali przyjaciele mogą znać nawet największe tajemnice o naszej wielkości. Wielcy przyjaciele znają nasze największe słabości. Dopóki mąż nie czuje, że ma prawo zwrócić żonie uwagę (a żona mężowi), to trzeba jasno powiedzieć, że mimo ślubu i wspólnego zamieszkania, są oni jedynie jakimiś oficjalnymi znajomymi! Przyjaźń między mężem i żoną, ale też przyjaźń w ogóle, rozpoczyna się naprawdę dopiero wtedy, gdy ludzie dają sobie prawo wejść nie tylko w najbardziej intymne, ale w najbardziej upokarzające ich zakątki swego serca i życia. - Ale czy małżonkowie źle nie wykorzystują tego prawa? Po kilku latach małżeństwa wielu małżonków częściej wytyka sobie potknięcia i błędy niż chwali siebie nawzajem. - Ciągłe zwracanie sobie uwagi i wytykanie najmniejszych nawet potknięć to poważny problem wielu małżeństw. Jednak upomnienie braterskie, o którym dzisiaj rozmawiamy, to coś zupełnie innego! Zwracanie uwagi i wytykanie potknięć rodzi się z niecierpliwości, braku zwyczajnej dobroci, z szukania swego, z pychy... Jednym słowem z braku miłości, o której pisze św. Paweł w Liście do Koryntian. Natomiast upomnienie braterskie - wręcz przeciwnie - rodzi się właśnie z tej miłości i nie szuka poklasku, gniewem się nie unosi, nie szuka swego... Upomnienie braterskie to jedna z form walki duchowej. Ma prawo stosować je tylko ten, kto naprawdę kocha i myśli o drugim, a nie o ułatwieniu sobie życia. Św. Terenia od Dzieciątka Jezus mawiała: „Jeżeli zwrócenie uwagi sprawiło ci przyjemność, to źle albo niepotrzebnie zwróciłaś tę uwagę”. - Czyli tak naprawdę upomnienie braterskie to za każdym razem podejmowanie ryzyka zadawania bólu? - To zależy od tego, na ile osoba, którą upominamy, jest dojrzała duchowo. Niedojrzały nie szuka prawdy, ale stara się dobrze wypaść w każdej sytuacji. Reaguje więc emocjonalnie: broni się, zaprzecza, zamyka. Dojrzały bez lęku i bez histerii uznaje swoje niedoskonałości. Jest wręcz wdzięczny, że ktoś mu je pokazuje. Niedojrzałego upomnienie braterskie zaboli. Ból nie może być jednak kryterium naszego postępowania. Wtedy żaden chirurg nie wykonałby operacji. A św. Paweł przypomina, że czasami musi nas zaboleć i zasmucić, żebyśmy się nawrócili (zob. 2 Kor 7,9).
CZYTAJ DALEJ

Ks. Jan Żelazny: Chcemy służyć Kościołowi na Bliskim Wschodzie i pokazywać współczesnych świadków wiary

2026-01-30 12:13

[ TEMATY ]

Pomoc Kościołowi w Potrzebie

ks. Jan Żelazny

Kościół na Bliskim Wschodzie

fot. Michał Banach (ACN Polska)

Akcja SOS dla Ziemi Świętej

Akcja SOS dla Ziemi Świętej

Świadczymy pomoc charytatywną, która jednocześnie służy długofalowej misji Kościoła - zauważa w rozmowie z KAI ks. dr hab. Jan Żelazny, dyrektor Sekcji Polskiej międzynarodowej organizacji Pomocy Kościołowi w Potrzebie (PKWP), która została założona w 1947 roku. Jutro mija 20. rocznica inauguracji działalności PKPW w naszym kraju. Ks. Żelazny mówi o genezie organizacji, filozofii jej działania dziś oraz o specyfice Sekcji Polskiej. "Myślę, że naszym największym dziełem jest to, że nasi bracia są mniej zapomniani" - mówi duchowny, przybliżając realia życia chrześcijan na Bliskim Wschodzie.

Ks. Żelazny wyjaśnia powody szczególnego zaangażowania Sekcji Polskiej PKWP we wspieranie Kościoła w tym regionie. "Początek naszej działalności zbiegł się z wojną w Libanie i w Syrii i niesamowitą odpowiedzią Polaków, która trwa do dziś. Jesteśmy wspominani jako jedna z głównych nacji, która pomagała Syrii od początku wojny" - wskazuje duchowny.
CZYTAJ DALEJ

Ukradła ewangeliarz z kościoła i spaliła. 41-letniej Ukraince grozi kara więzienia

2026-01-30 19:21

[ TEMATY ]

kradzież

nowy-tomysl.policja.gov.pl/radiomaryja.pl

14 stycznia w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa przy Placu Chopina w Nowym Tomyślu doszło do zdarzenia polegającego na kradzieży ewangeliarza. W toku prowadzonych czynności policja zatrzymała 41-letnią kobietę, mieszkankę powiatu nowotomyskiego. W związku z kradzieżą oraz zniszczeniem mienia grozi jej kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

Jak ustalili funkcjonariusze, pierwszym źródłem informacji był zapis z kościelnego monitoringu, na którym widoczna jest osoba wchodząca do świątyni, a następnie opuszczająca ją z księgą liturgiczną. Dalsze ustalenia wykazały, że ewangeliarz został zniszczony poprzez spalenie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję