Kaznodzieja podkreślał odpowiedzialność każdego za Ojczyznę we właściwy sobie sposób i na miarę swoich możliwości. Zachęcał do wdzięczności za dar odzyskanej niepodległości. Wiele miejsca poświęcił sytuacji, w jakiej znalazła się Polska po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji eugenicznej, podkreślając, że życie człowieka jest największą wartością, począwszy od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Odniósł się także do powtarzających się protestów ulicznych, głównie do protestów młodzieży, do oceny zachowania podczas marszów, zadając szereg pytań o wiarę, odniesienie do Kościoła, do religii, do katechezy, do tradycji ojców.
Obszerne kazanie zakończył pytaniem: „Cóż nam pozostaje? Trwać przy tradycji przodków, którzy swoje życie najczęściej wiązali z Panem Bogiem, Kościołem, z wiarą w Bożą Opatrzność. Pozostaje nam apel o wierność narodowym obyczajom, wdzięczność za odzyskaną Ojczyznę. Pozostaje nam modlitwa o opamiętanie dla tych, którzy przystępowali do sakramentów świętych, do bierzmowania, aby dawać świadectwo swojej wiary, a teraz wielu o tym zapomniało. Zakończył fragmentem modlitwy Litanii Narodu Polskiego.
Iluminacja budynku Urzędu Wojewódzkiego na ul. Piotrkowskiej w Łodzi, z okazji Święta Niepodległości
W całej Polsce odbyły się w środę obchody Narodowego Święta Niepodległości, które w tym roku miały wyjątkowy przebieg ze względu na obostrzenia związane z epidemią COVID-19. Odzyskanie niepodległości upamiętniono m.in. w Warszawie, Krakowie czy Gdańsku, tylko że w ograniczonej formie.
W Warszawie prezydent Andrzej Duda wraz z premierem Mateuszem Morawieckim, marszałkami Sejmu i Senatu Elżbietą Witek i Tomaszem Grodzkim oraz szefem MON Mariuszem Błaszczakiem złożyli wieniec od narodu przed Grobem Nieznanego Żołnierza.
Bardzo dużo pościł, nie pił wina, spał tylko 3 godziny na dobę, pod habitem nosił ostrą włosiennicę, a jego habit był znoszony do tego stopnia, że zaczęto go nazywać „bratem stu łat”. Taki był Carlo Gaetano Calosirto (1654 – 1734), lepiej znany jako św. Jan Józef od Krzyża – to jego zakonne imię.
Zanim został zakonnikiem, świat stał przed nim otworem. Jako bogaty syn szlachcica mógł wieść wygodne życie, przebierać w najurodziwszych dziewczętach, mimo to wybrał życie w ascezie. Już jako 15-latek wstąpił do franciszkanów bosych o najsurowszej regule, przyjętej od św. Piotra z Alkantary. W klasztornych murach nie szukał zaszczytów, chciał pozostać prostym bratem, ale posłuszny poleceniom przełożonych, w 1677 r. przyjął święcenia kapłańskie. Zakonni zwierzchnicy dostrzegli jego pobożność, gotowość do poświęceń i roztropność, dlatego zlecili mu zakładanie nowych klasztorów, co z powodzeniem czynił.
Papież Leon XIV podziękował najstarszemu księdzu na świecie za jego „wieloletnią, wierną i oddaną służbę kapłańską”. Ksiądz Bruno Kant z diecezji Fulda w Niemczech urodził się 26 lutego 1916 roku i ukończył 110 lat. Święcenia kapłańskie przyjął w 1950 roku i jest kapłanem od 76 lat.
„Z radością dowiedziałem się, że 26 lutego obchodzisz swoje 110. urodziny i przesyłam Tobie najserdeczniejsze gratulacje i błogosławieństwo” - napisał Ojciec Święty do ks. Kanta, według gazety „Fuldaer Zeitung”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.