Przed zwyrodnieniem plamki żółtej, które prowadzi do utraty wzroku, chroni szafran – przyprawa. Związki zawarte w szafranie regenerują komórki plamki żółtej. Dzięki temu hamują rozwój choroby, a nawet mogą cofnąć powstałe już zmiany.
Niewielką ilość przyprawy (np. dwie nitki) dodaje się m.in. do porcji ryżu, ryby, zupy, duszonych warzyw, a także do deserów – ciast, kremów oraz kawy. Przed użyciem najlepiej jest namoczyć szafran w łyżeczce zimnej wody lub mleka, aby wydobyć jego smak i aromat.
Uporczywe swędzenie oczu powoduje duży dyskomfort, a ich odruchowe pocieranie lub drapanie pogarsza sytuację.
Swędzenie może dotyczyć obszaru całego oka albo tylko powiek lub kącików oczu. Mogą mu towarzyszyć: zaczerwienienie, łzawienie, obrzęk, łuszczenie skóry na powiekach, wydzielina ropna, przekrwienie spojówek, bolesność, światłowstręt i inne. Swędzenie, bez dodatkowych objawów, może mieć błahą przyczynę – chwilowe podrażnienie przez dym, przez rzęsę lub drobinki kurzu, które dostały się do oka; przyczyną może być też źle przespana noc. Ale świąd oka może mieć również podłoże alergiczne, może być związany z miejscową infekcją bakteryjną lub wirusową lub być objawem procesu chorobowego toczącego się w innej części ciała.
Jeżeli ktoś nie może sobie pozwolić nawet na krótki odpoczynek w wakacje, to powinien zadać sobie pytanie, czy rzeczywiście wszystko u niego dobrze z kontrolą siebie samego i czy za bardzo nie dobija się do jego serca postawa pychy, która mówi: jesteś najlepszy, jesteś jedyny, jesteś niezastąpiony, jeśli nawet na chwilę zostawisz codzienne sprawy, to wszystko się niechybnie zawali – wskazał w rozmowie z Polskifr.fr metropolita warszawski abp Adrian Galbas.
Abp Galbas przypomniał postawę Leona XIV, który zachęca, żeby na jakiś czas się „wyłączyć” po to, żeby potem być „włączonym” i podjąć obowiązki najlepiej jak potrafimy. Zdaniem metropolity warszawskiego, jeśli ktoś w wakacje nie ma czasu nawet na krótki odpoczynek, powinien zadać sobie pytanie: czy aby nie powoduje nim pycha, która próbuje go przekonać, że bez niego świat się zawali.
Jestem głęboko przekonany, że treść książki, którą czytelnik trzyma w ręku, najpełniej jak to tylko możliwe odpowiada temu, co znalazłoby się w zapowiadanym przez samego Sheena dziele o demonach.
Wykorzystano w niej wyłącznie własne słowa arcybiskupa. Choć zostały spisane lub wypowiedziane mniej więcej pół wieku temu, dziś być może są jeszcze bardziej aktualne niż wtedy. Arcybiskup Fulton Sheen niewątpliwie miał dar proroczy, a wiele z jego proroctw się ziściło. W trakcie lektury czytelnik natknie się na kilka uwag redaktorskich, aczkolwiek starałem się ograniczyć je do minimum. Zrobiłem tak przede wszystkim dlatego, że znacznie bardziej
interesuje mnie to, co ma do powiedzenia Sheen, niż to, co
mam do powiedzenia ja. Jestem w tym względzie purystą. Nie
podoba mi się nawet przepis, który zezwala na skorzystanie
z „wyznaczonego pałkarza” w baseballu. Niektóre fragmenty
odrobinę wygładziłem, aby łatwiej się je czytało, ale dołożyłem wszelkich starań, aby ich treść zachować w jak najczystszej
formie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.