W Wielki Czwartek po południu każdy kościół staje się Wieczernikiem. Ten dzień zaczyna Święte Triduum Paschalne - szczególne dni, kiedy bardzo konkretnie rozważamy największe prawdy naszej wiary o męce,
śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. U progu tych wydarzeń zatrzymujemy się nad Eucharystią i kapłaństwem, które to sakramenty ustanowił Chrystus przed swoją męką.
Tego dnia na całym świecie w kościołach katedralnych podczas przedpołudniowych Mszy św. ma miejsce obrzęd poświęcenia olejów: Krzyżma św., katechumenów i chorych, używanych podczas udzielania sakramentu
chrztu św., bierzmowania, namaszczenia chorych i kapłaństwa.
Podobnie i w Łowiczu przed południem w bazylice katedralnej Mszy św. przewodniczył bp Alojzy Orszulik. Uczestniczyło w niej około 180 kapłanów z całej diecezji. Przyjechali do Matki kościołów, by
w obecności swojego Pasterza ponowić przyrzeczenia kapłańskie, co uczynili po homilii.
Ksiądz Biskup w czasie słowa pasterskiego nawiązał do znaczenia tego dnia dla każdego kapłana: "Wielki Czwartek jest dorocznym świętem naszego kapłaństwa, choć święcenia przyjęliśmy w różnym czasie.
To święto zespala całe prezbiterium każdej diecezji wokół swojego biskupa, we wspólnym sprawowaniu Eucharystii. (...) Jest to stosowna okazja do przypomnienia sobie naszego powołania do pracy w Winnicy
Pańskiej, naszych studiów seminaryjnych, bezpośredniego przygotowania do święceń i zdeterminowanej woli wypełnienia wszystkich zadań i obowiązków wynikających z przyjętych święceń. (...) Trzeba nam wciąż
budzić w sobie świadomość, kim jesteśmy, jaką otrzymaliśmy godność. Mimo naszej słabości, ułomności, bo jesteśmy z ludu wzięci, a skarb sakramentalnego kapłaństwa nosimy w kruchych naczyniach. (...) Dzisiaj
wołam do każdego kapłana naszej diecezji: Kapłanie dbaj o godność swoją, wszak uczestniczysz w kapłaństwie Chrystusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego. Jesteś na Jego służbie, w Jego imieniu głosisz Słowo
Boże, jesteś Jego narzędziem, gdy sprawujesz sakramenty święte". Cała homilia była więc jednym wielkim apelem Pasterza o świętość życia i posługi kapłańskiej prezbiterów diecezji łowickiej.
Tuż po homilii wszyscy kapłani otrzymali egzemplarz najnowszej encykliki Ojca Świętego Jana Pawła II o Eucharystii Ecclesia de Eucharistia, którą Ksiądz Biskup wcześniej zacytował.
Po homilii kapłani odnowili swoje przyrzeczenia kapłańskie, a po nich swoje przyrzeczenia odnowili lektorzy i ministranci. W czasie procesji z darami do ołtarza zostały przyniesione do poświęcenia
oleje: Krzyżma św., chorych i katechumenów. Oleje chorych i katechumenów zostały poświęcone tuż po Modlitwie Eucharystycznej a przed modlitwą Ojcze nasz, natomiast Krzyżma św. - po modlitwie po Komunii
św., tuż przed błogosławieństwem.
Umocnieni na duchu, po odnowieniu przyrzeczeń kapłańskich, duszpasterze rozjechali się do swoich parafii - małych owczarni, by jeszcze tego dnia w godzinach popłudniowych sprawować Mszę św. Wieczerzy
Pańskiej, która nierozerwalnie łączy się z kapłaństwem.
Dzieci fatimskie, którym objawiła się Matka Boża – Hiacynta, Łucja i Franciszek
Nie licząc tzw. świętych młodzianków, z chwilą kiedy papież dokonał ich
kanonizacji, dzieci z Fatimy stały się najmłodszymi świętymi Kościoła. Oboje
zasnęły w Panu, nie będąc jeszcze nastolatkami. „Kościół pragnie jak gdyby
postawić na świeczniku te dwie świece, które Bóg zapalił, aby oświecić ludzkość
w godzinie mroku i niepokoju” – mówił Jan Paweł II 13 maja 2000 roku,
dokonując ich beatyfikacji. Uzdrowioną osobą, dzięki której rodzeństwo oficjalnie
uznane zostało za święte, był mały chłopiec – tylko trochę mniejszy od nich...
Dziecko wiszące nad przepaścią,
próbujące sforsować parapet okna lub
barierkę balkonu – skąd my to znamy?
Jeśli macie dzieci, być może też tego kiedyś
doświadczyliście albo śni wam się to w nocnych
koszmarach. Taki właśnie przypadek wydarzył się
brazylijskim małżonkom João Batiście i Lucilii
Yurie. Około 20 wieczorem 3 marca 2013 roku ich
mały pięcioletni synek Lucas bawił się z młodszą
siostrą Eduardą w domu swojego dziadka
w mieście Juranda, leżącym w północno-
-wschodniej Brazylii.
Co mu strzeliło do głowy, żeby zbyt
niebezpiecznie zbliżyć się do okna? Nie wiadomo.
W jego przypadku zabawy przy oknie zakończyły
się jednak najgorzej, jak tylko mogły – wypadł.
Niestety, okno znajdowało się wysoko – sześć
i pół metra nad ziemią, a właściwie nad betonem. Uderzywszy z impetem o twarde podłoże,
malec pogruchotał sobie czaszkę, a część
tkanki mózgowej wypłynęła na zewnątrz.
Nieprzytomnego chłopca zabrała karetka. Jego
stan był krytyczny, zapadł w śpiączkę. Z placówki
w Jurandzie wysłano dziecko w niemal godzinną
drogę do szpitala w Campo Mourao. Po drodze
jego serce dwa razy przestawało bić. Dawano
mu niewielkie szanse na przeżycie – minimalne,
prawie żadne.
- Są osoby, które chcą Ci pomóc, są osoby, które są do tego przygotowane, które nie wystraszą się Twojej historii, a będą szukać Twojego dobra. Doświadczenie życzliwej, wspierającej obecności naprawdę jest realną pomocą w przeżywaniu tego cierpienia – z takim przesłaniem zwraca się do wszystkich osób skrzywdzonych s. Scholastyka Iwańska, albertynka, jedna z sióstr pracujących w telefonie zaufania „Siostry dla skrzywdzonych”. O tym, jak działa ten telefon i jak może pomóc opowiada siostra w rozmowie z KAI. Zachęca też do włączenia się w przeżywanie Dnia Modlitwy i Solidarności z Osobami Skrzywdzonymi wykorzystaniem seksualnym, który obchodzimy 20 lutego, w pierwszy piątek Wielkiego Postu.
Podziel się cytatem
S. Scholastyka Iwańska: To będzie dla mnie zwyczajny dzień pracy, przeplatany jednak modlitwą w intencji osób skrzywdzonych. Tu w klasztorze Ecce Homo św. Brata Alberta w Krakowie, gdzie mieszkam i pracuję o 6.30 sprawowana będzie Msza św. w intencji Osób skrzywdzonych. Również podczas naszych codziennych zakonnych modlitw będziemy chciały skrzywdzonych otoczyć troską O 16.30 odprawimy Drogę Krzyżową, również w tej intencji – będzie to nabożeństwo otwarte dla wszystkich. Dlatego, że w naszym Sanktuarium modlą się również Ubodzy, korzystających z Jadłodajni prowadzonej przez siostry i oni, podczas nabożeństwa Drogi Krzyżowej, w swoim gronie będą łączyć się duchowo ze skrzywdzonymi.
Najbliższej nocy na wschodzie i południu kraju będzie do minus 16 st. C. Natomiast w sobotę nad ranem na zachodzie spodziewane są opady marznące powodujące trudne warunki drogowe - poinformował synoptyk IMGW Michał Folwarski. Dodał, że kolejnej nocy spodziewane są opady deszczu w całym kraju.
W piątek do końca dnia będzie pogodnie, z dużą ilością słońca. - Chociaż miejscami chmur nie zabraknie, nigdzie nie powinno padać - stwierdził synoptyk IMGW. Temperatura będzie zdecydowanie wyższa niż w ostatnich dniach, chociaż w dalszym ciągu jeszcze na lekkim minusie. Najchłodniej będzie na północnym-wschodzie - tam do minus 4 st. C, a najcieplej na Wybrzeżu i na zachodzie kraju, gdzie termometry pokażą do 1 st. C. Na południu i na Wybrzeżu może się utrzymywać umiarkowany i miejscami porywisty wiatr, od zachodu skręcający na południe.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.