Papież Franciszek ogłosił październik 2019 r. Nadzwyczajnym Miesiącem Misyjnym. Warto więc przypomnieć postać św. Jacka, polskiego misjonarza. W jego sanktuarium w Kamieniu Śląskim byłam z pielgrzymką czytelników „Niedzieli Rzeszowskiej”
Ten święty przed wiekami jednoczył Europę w oparciu o wartości chrześcijańskie. Jan Paweł II powiedział o nim, że uczył przodków surowej, ale autentycznej, życiodajnej prawdy ewangelicznej. Święty urodził się w Kamieniu Śląskim w zamku rodu Odrowążów w roku 1183.
Odebrał staranne wykształcenie w Krakowie z rąk samego Wincentego Kadłubka i po ukończeniu szkoły katedralnej otrzymał święcenia i został kanonikiem kościoła katedralnego. Jego wuj, Iwo Odrowąż, biskup krakowski, skierował młodego Jacka na studia do Bolonii. We Włoszech Jacek spotykał św. Dominika, który prowadził działalność kaznodziejską. Zafascynowany tą działalnością Jacek w 1220 r. w wieku 37 lat wstąpił w Rzymie do Zakonu Kaznodziejskiego. Habit dominikanina przyjął z rąk św. Dominika. W 1221 wraz z współbraćmi Czesławem Odrowążem i Hermanem Niemcem wybrał się w drogę powrotną do Polski, po drodze nauczając i zakładając pierwsze klasztory. Przemierzał pieszo szlaki Polski i Europy. Na przestrzeni swojej ponad 30-letniej działalności założył wiele klasztorów, m.in. w Gdańsku, Chełmnie. Elblągu, Toruniu, Rydze, Dorpacie, Królewcu. Jako kaznodzieja wędrowny ciągle był w drodze. Nigdy nie przyjął żadnej godności. W 1222 r. wraz z współbraćmi osiedlił się w Krakowie w drewnianym kościele Świętej Trójcy, który stał się kolebką polskich dominikanów.
Św. Jacek umarł w Krakowie 15 sierpnia 1257 r. i został pochowany w kościele Świętej Trójcy Ojców Dominikanów. Umierając, nie sporządził testamentu, bo nie miał niczego, czym mógłby rozporządzać. Swoim współbraciom pozostawił przesłanie: abyście byli pokorni, mieli wzajemną miłość i zachowali dobrowolne ubóstwo.
17 kwietnia 1594 r. w Rzymie papież Klemens VIII kanonizował Jacka Odrowąża. Jego opiece powierzali się bracia z całej Europy, którzy wyruszali głosić Ewangelię. Jest czczony na całym świecie, a spotkać go można w miejscach najliczniej uczęszczanych przez pielgrzymów, np. Lourdes, w Rzymie, w Sienie. Od jego imienia swoją nazwę wzięła największa polska dzielnica w Chicago. Na Podkarpaciu jest on patronem parafii w Będziemyślu erygowanej w 1927 r., a w Rzeszowie patronuje parafii dominikańskiej, erygowanej w 1990 r.
Sesja misjologiczna w WSD Kielce, ukazująca historię pracy na rzecz misji w diecezji na przestrzeni ponad stu lat oraz aktualne dzieła i wyzwania misyjne – zakończyła bogate obchody Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego. W wydarzeniu wzięli udział kieleccy biskupi, kapłani zaangażowani w działania misyjne, klerycy seminarium, siostry zakonne i świeccy misjonarze, którzy podzielili się swoim świadectwem pracy w krajach misyjnych
Biskup kielecki Jan Piotrowski, długoletni misjonarz w Kongu i Peru, poświęcił swoje wystąpienie „aktualności misyjnego powołania w Kościele”. Przypomniał istotę Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego, który jak zaznaczył „skłania nas przede wszystkim do duchowej współpracy, do modlitwy, do myśli o misjonarzach, do refleksji teologicznej, duchowej, duszpasterskiej, kulturowej, co my – jako ochrzczeni możemy zrobić dla misji”.
Sycylia żegna dziś 45-letnią siostrę Nadir Santos da Silvę. Utonęła ona w morzu na południu Katanii, po tym, jak ruszyła na ratunek swoim współsiostrom, które znalazły się w niebezpieczeństwie pośród fal. „Jej gest pośpieszenia z pomocą, oddaje całe jej życie, które było nieustannym darem” - powiedział arcybiskup Katanii na wieść o jej śmierci.
Według ustaleń policji, która interweniowała na miejscu, siostra Nadir Santos da Silva wraz z trzema innymi karmelitankami spacerowała w wodzie, niedaleko od brzegu. Niewidoczny uskok w piasku spowodował, że siostry, które prawdopodobnie nie umiały pływać, wpadły do głębokiej wody i zostały pokryte falami. Siostra Nadir bez wahania rzuciła się im na ratunek. Trzem siostrom pomogła wydostać się na brzeg, podczas gdy sama utonęła w wyniku wyczerpania i zachłyśnięcia się wodą morską. Jedna z uratowanych sióstr próbowała jej pomóc, wyciągając ją z wody, ale siostra Nadir była już nieprzytomna.
Pomnik - głowa przedstawiająca Marka Perepeczkę w roli Janosika - ustawiona została na wysokim cokole umieszczonym na grobie, do którego w ubiegłym roku przeniesiono z Cmentarza Powązkowskiego w Warszawie prochy zmarłego ponad 20 lat wcześniej aktora.
Pomnik na Cmentarzu św. Rocha w Częstochowie zaczęto ustawiać w środę, w czwartek trwały jeszcze prace przy jego otoczeniu. Rzeźbę zaprojektował i wykonał częstochowski artysta Jerzy Kędziora.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.