Reklama

Niedziela Lubelska

Radość śpiewania

W Nałęczowie, Lublinie i Wąwolnicy na zaproszenie abp. Stanisława Budzika koncertował Chór Mieszany Canticum Iubilaeum z Limanowej

Niedziela lubelska 38/2019, str. 2

[ TEMATY ]

koncert

Paweł Wysoki

Abp Stanisław Budzik odebrał tytuł honorowego członka chóru Canticum Iubilaeum

Abp Stanisław Budzik odebrał tytuł honorowego członka chóru Canticum Iubilaeum

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Chór działa od stycznia 1998 r. pod dyrekcją organisty Marka Michalika. Wśród chórzystów są osoby, które w latach 1977-80 śpiewały w młodzieżowej scholce, prowadzonej przez ówczesnego wikariusza ks. Stanisława Budzika. Sanktuarium w Limanowej było pierwszym miejscem duszpasterskiej pracy obecnego Metropolity Lubelskiego. – Przyjechaliśmy z koncertami na zaproszenie abp. Budzika, który jest naszym przyjacielem – mówi Krzysztof Młynarczyk. Prezes chóru podkreśla, że chórzyści towarzyszą śpiewem i modlitwą abp. Stanisławowi na różnych etapach jego pracy, w diecezji tarnowskiej, Konferencji Episkopatu Polski i archidiecezji lubelskiej.

Prawdziwa przyjaźń

Reklama

– W latach 70. ubiegłego wieku śpiewałam w chórze młodzieżowym przy sanktuarium. Gdy do Limanowej przyszedł młody kapłan Stanisław, którego opiece zostaliśmy powierzeni, zaczął się dynamiczny rozwój chóru. Dbał o dobór repertuaru, jak i wykonanie. Poznaliśmy wiele nowych pieśni. Jeździliśmy z koncertami; byliśmy m.in. w Szczepanowie – mówi p. Ala. – To dla nas ważne, że abp Stanisław zawsze o nas pamięta. Spotykamy się podczas uroczystości w Limanowej, na które przyjeżdża. On nie zapomina o tych, których spotkał na swojej drodze, zna nasze rodziny i darzy nas przyjaźnią – podkreśla chórzystka. Przez 10 lat śpiewała w młodzieżowej grupie, do czasu wyjścia za mąż. Gdy po latach został założony chór mieszany, podjęła decyzję o powrocie do chóru i wciąż śpiewa. – Śpiewanie daje mi wielką radość i ogromną satysfakcję. Nie wyobrażam sobie życia bez chóru, bez moich przyjaciół. Regularne próby i koncerty wymagają od nas dobrej organizacji czasu. Mamy swoje rodziny i pracę zawodową, ale znajdujemy czas na realizację pasji. Robimy to, co naprawdę kochamy: śpiewamy – podkreśla.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kochamy śpiewać

Głównym celem i zadaniem chóru jest dbanie o piękno liturgii Mszy św. Członkami grupy są wyłącznie muzycy amatorzy: uczniowie szkół średnich, studenci, osoby pracujące zawodowo i będące już na emeryturze. Poza tą działalnością zespół bierze udział w konkursach i koncertach w kraju i za granicą; corocznie prezentuje się kilkadziesiąt razy. W dorobku posiada 4 nagrane płyty oraz wiele występów ze słynnymi orkiestrami. – Działamy na potrzeby liturgii w sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej w Limanowej. Cieszymy się, że niesiemy innym radość, że pomagamy modlić się ludziom, którzy nas słuchają – mówi Młynarczyk. W repertuarze chór ma także utwory powstałe specjalnie dla muzyków z Limanowej. – Śpiewaliśmy również dla Jana Pawła II i Benedykta XVI – podkreśla prezes.

Koncert na jubileusz

W roku 15. rocznicy przyjęcia sakry biskupiej przez abp. Budzika chór przygotował koncert dla przyjaciela. Wybrzmiały w nim utwory ulubionych kompozytorów Pasterza: Mozarta i Handla oraz pieśń napisana specjalnie na sakrę „In virtuti Crucis”. Koncert pod dyrekcją Marka Michalika prowadził Krzysztof Młynarczyk. Wraz z chórem zaśpiewali Jolanta Pawlikowska (Kowalska) i Marcin Wasilewski-Kruk; przy organach zasiadł Jakub Garbacz. Na zakończenie koncertu, który wzniósł serca ku Bogu, abp Stanisław Budzik odebrał tytuł honorowego członka chóru Canticum Iubilaeum.

2019-09-17 14:31

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Koncert kolęd w kościele św. Stanisława BM w Wieluniu

[ TEMATY ]

koncert

Zofia Białas

Doroczny wieluński koncert kolęd i pastorałek zorganizowany z inicjatywy Jakuba Jurdzińskiego, pasjonata śpiewu chóralnego, odbył się 13 stycznia w kościele p.w. św. Stanisława BM.

Patronat nad koncertem, na który zaprosił chórzystów ks. Janusz Parkitny, objął Marek Kieler – Starosta Wieluński, patronat medialny „Dziennik Łódzki” i Telewizja Kablowa WSM, Radio Ziemi Wieluńskiej.
CZYTAJ DALEJ

Święta na trudne czasy

Niedziela legnicka 5/2005

Archiwum parafii

Św. Maria de Mattias, obraz w kościele pw. św. Brata Alberta Chmielowskiego w Częstochowie-Kiedrzynie

Św. Maria de Mattias, obraz w kościele pw. św. Brata Alberta Chmielowskiego w Częstochowie-Kiedrzynie

Jako dziecko sprawiała rodzicom (zwłaszcza mamie) kłopoty, bo miała żywy temperament, wciąż skakała i biegała, gdzieś się spieszyła. Jako nastolatka była nieco płaczliwa i trochę rozchwiana emocjonalnie. Jako kobietę dojrzałą cechowała ją impulsywność i pewna nietolerancja wobec innego niż jej sposobu myślenia i działania. A jednak właśnie ją Pan Bóg chciał widzieć jako Założycielkę Zgromadzenia Sióstr Adoratorek Krwi Chrystusa. Stała się Świętą na niespokojne, trudne czasy, w jakich żyjemy.

Maria de Mattias urodziła się 4 lutego 1805 r. we włoskiej miejscowości Vallecorsa w rodzinie mieszczańskiej. Będąc młodą dziewczyną, zastanawiała się, co ma do zrobienia w życiu, jakie jest jej miejsce na ziemi. Często płakała, wzdychała, męczył ją niepokój. Z domu rodzinnego wyniosła umiłowanie modlitwy i Pisma Świętego, czytała książki o duchowości chrześcijańskiej, żywoty świętych. To wszystko otwierało ją na działanie Ducha Świętego. „Pewnego dnia - napisze potem - poczułam lekkość, jakby unosiły mnie jakieś ramiona”. Poczuła, że jej serce całkowicie zmieniło się i zostało napełnione odwagą, słyszała głos swojego Pana, zrozumiała, że jest kochana. Kiedy doświadczyła Bożej miłości, musiała rozeznać, jak na nią odpowiedzieć. Inspirowana przez św. Kaspra del Bufalo założyła w Acuto 4 marca 1834 r. Zgromadzenie Adoratorek Przenajdroższej Krwi. Zmarła w Rzymie 20 sierpnia 1866 r. Jej doczesne szczątki odbierają cześć w rzymskim kościele Przenajdroższej Krwi, który jest połączony z domem generalnym Zgromadzenia. 18 maja 2003 r. Jan Paweł II ogłosił ją świętą.
CZYTAJ DALEJ

40 tys. dzieci w Gazie to sieroty, które straciły oboje rodziców

2026-02-05 10:55

[ TEMATY ]

Gaza

PAP/EPA/HAITHAM IMAD

Co najmniej 40 tys. dzieci w Gazie to sieroty, które straciły oboje rodziców; 17 tys. zostało rozdzielone z rodziną w wyniku wojny i przemieszczania się ludności - poinformowało Caritas Polska w komunikacie przekazanym w czwartek PAP.

Wyjaśniła, że osierocone dzieci muszą samodzielnie znaleźć schronienie, jedzenie, zorganizować wodę i opał, co jest szczególnie trudne w okresie zimowym, w którym spanie w ruinach i zgniłych namiotach jest śmiertelnym zagrożeniem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję