Reklama

Wiara

Dzieło Biblijne im. Jana Pawła II

Drzwi niebios

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jezus w swoim obrazowym języku bardzo często sięga po kontrasty. One bowiem najłatwiej zapadają w pamięć. Tak jest również w przypadku ciasnych drzwi: „Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie zdołają. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: «Panie, otwórz nam!», lecz On wam odpowie: «Nie wiem, skąd jesteście»” (Łk 13, 24-25).

Staje się jasne, że obraz ten kontrastuje z szeroką bramą. Gdy w uszach Żydów Palestyny I wieku pojawiał się obraz szerokiej bramy, jego konotacja była jednoznaczna. Izraelici zostali uprowadzeni do niewoli babilońskiej w 587/6 r. przed Chr., po upadku Jerozolimy i zburzeniu świątyni. W smutnym orszaku prowadzeni byli do stolicy imperium. Wkraczali do wspaniałego miasta przez przestronną, bogato zdobioną bramę, poświęconą bogini Isztar – notabene odtworzoną w naturalnej wielkości w Muzeum Pergamońskim w Berlinie. W porównaniu z bramami jerozolimskimi brama Babilonu wydawała się kolosalna, prowadziła jednak do niewoli. Żydzi przekraczali ją ze świadomością, że bramy Świętego Miasta – ostoi ich wolności – leżą w gruzach, oni sami natomiast wchodzą do niewoli nie tylko politycznej, ale także religijnej. Bo przecież nad Babilonem góruje posąg pogańskiego bóstwa.

W swojej wypowiedzi Jezus dokonuje delikatnego przesunięcia akcentów. Nie mówi o wąskich – w porównaniu z babilońskimi – bramach ziemskiej stolicy Żydów, ale o wąskich drzwiach prowadzących do niebieskiego Jeruzalem, niebiańskiej stolicy wszystkich wierzących w Niego. Bo przecież nasza ojczyzna jest w niebie, a tam wchodzi się ciasnymi drzwiami wiary poświadczanej czynami miłości.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2019-08-21 11:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gdy na krzyżu nie wszystko się kończy

Niedziela Ogólnopolska 15/2015, str. 31

[ TEMATY ]

Dzieło Biblijne

Graziako

Twarz Jezusa na podstawie Całunu Turyńskiego

Twarz Jezusa na podstawie Całunu Turyńskiego
Jeśli mam cierpieć, pozwólcie mi czynić to szlachetnie – odejść i cierpieć w samotności” – tak ponoć mawiał Jerzy V, urzędujący w pierwszych dekadach XX wieku król Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii oraz cesarz Indii.
CZYTAJ DALEJ

Bez imion, ale nie bez pamięci. Pogrzeb siedmiorga dzieci w Świdnicy

2026-10-15 11:39

[ TEMATY ]

Świdnica

Dzień Dziecka Utraconego

ks. Mirosław Rakoczy

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Mirosław Rakoczy podczas pochówku siedmiorga dzieci zmarłych przed narodzeniem.

Ks. Mirosław Rakoczy podczas pochówku siedmiorga dzieci zmarłych przed narodzeniem.

Jedna niewielka biała trumna, siedmioro dzieci i modlitwa tych, którzy przyszli je pożegnać. 15 października, w Dniu Dziecka Utraconego, na cmentarzu komunalnym przy ul. Słowiańskiej w Świdnicy odbył się pochówek dzieci zmarłych w okresie prenatalnym. – Przede wszystkim nie są zapomniane przez Pana Boga – przypomniał ks. kan. Mirosław Rakoczy.

Obrzęd ostatniego pożegnania rozpoczął się w kaplicy cmentarnej. Modlitwie pogrzebowej przewodniczył ks. kan. Mirosław Rakoczy, diecezjalny duszpasterz rodzin. Wśród nielicznych uczestników byli Justyna i Paweł Dochniakowie z Diakonii Życia Ruchu Światło-Życie Diecezji Świdnickiej. W niewielkiej białej trumnie, udekorowanej kwiatami, spoczęły szczątki siedmiorga dzieci, które zmarły przed narodzeniem. Podczas liturgii odczytano fragment Ewangelii według św. Marka, w którym Jezus mówi: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże”.
CZYTAJ DALEJ

Papieże między łóżkiem chorego a życiem publicznym

2026-10-15 16:35

[ TEMATY ]

papieże

choroby i cierpienia

Włodzimierz Rędzioch/Niedziela

Klinika Gemelli

Klinika Gemelli

Diagnoza nowotworu u papieża Leona XIV jest przedmiotem dyskusji i współczucia na całym świecie. Jednak tak otwarta dyskusja na temat stanu zdrowia zwierzchnika Kościoła katolickiego jest czymś nowym. W przeszłości, gdy papieże chorowali, powagę ich stanu znały często tylko osoby z ich najbliższego otoczenia. To, co obecnie jest tematem biuletynów medycznych, we wcześniejszych wiekach można wywnioskować tylko z korespondencji, raportów i późniejszych rekonstrukcji medyczno-historycznych. „W dawnych czasach nie było oficjalnych doniesień o chorobach papieży, co najwyżej krążyły po Rzymie plotki” - powiedział niemieckiej Agencji Katolickiej (KNA) historyk Kościoła z Augsburga Jörg Ernesti.

Czasami papieże sami mówili o swoich cierpieniach. Grzegorz Wielki, panujący w latach 590-604, skarżył się w swojej korespondencji na dotkliwy ból i długie pozostawanie z tego powodu w łóżku. Cierpiał na dnę moczanową - chorobę, która miała dotknąć również wielu jego następców.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję