Wydanie po 15 latach przerwy w pełni autorskiej płyty – z własnymi kompozycjami i tekstami – Stanisława Soyki nie oznacza, że artysta próżnował. Koncertował, nagrywał płyty (m.in. do wierszy Czesława Miłosza i Bolesława Leśmiana), a niektóre piosenki stały się przebojami. Jednak pytania, kiedy powstanie coś autorskiego, pojawiały się coraz częściej. Nową płytę mistrza Soyki trudno jednak nazwać ważnym wydarzeniem artystycznym. Także dlatego, że jest mistrzem, a płyta „Muzyka i słowa” jest raczej dla innego słuchacza niż dotychczas. Zawsze można powiedzieć, że album jest prostolinijny i szczery. – Zależało mi na tym, by ta muzyka mogła przytulać, dawać przestrzeń i oddech. A także by te piosenki były dostępne dla każdego, kto lubi śpiewać – zapowiedział w jednym z wywiadów i słowa dotrzymał. Piosenki „Ławeczka-Bajeczka”, „Mamulu, Tatulu” czy „Lubię wracać do Warszawy” wpadają w ucho (sam Soyka mówi, że to „folk z przymrużeniem oka”), ale w pamięci słuchaczy raczej na długo nie zagoszczą.
Rozdział 24 nosi datę: dziesiąty dzień dziesiątego miesiąca dziewiątego roku. To dzień, w którym król babiloński rozpoczął oblężenie Jerozolimy (24,1-2). W tę godzinę wpisane jest najtrudniejsze polecenie całej księgi. Bóg zapowiada prorokowi śmierć żony - „zabieram ci nagle rozkosz twoich oczu” - i zakazuje żałoby. Ezechiel ma nie zawodzić, nie płakać publicznie, nie zdejmować zawoju ani sandałów, nie zasłaniać brody, nie spożywać chleba żałobników. A więc powstrzymać się od wszystkich gestów, którymi Izrael wypowiadał ból. „Wzdychaj w milczeniu”. Ból ma być tak wielki, że przerośnie obrzęd.
Kontrowersje wywołała impreza zorganizowana 15 sierpnia w jednym z marsylskich barów LGBT, która w sposób parodystyczny nawiązywała do święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Senator Stéphane Ravier określił wydarzenie jako przejaw „bezkompromisowej christianofobii” i zwrócił się w tej sprawie do burmistrza Marsylii Benoît Payana.
Imprezę reklamowano pod hasłem „Fête de la v(i)erge”, będącym grą słów nawiązującą do francuskiego określenia „Najświętszej Dziewicy”. W programie znalazły się m.in. parodystyczne „błogosławieństwo”, quiz dotyczący seksualności osób duchownych, występ drag queen oraz wieczór muzyczny.
Z Przemysławem Janiszewskim rozmawia Asia Popławska
Adobe Stock
Z Przemysławem Janiszewskim — teologiem, pisarzem i autorem kanału «Moc w Słabości» — rozmawia Joanna Popławska o profanacji w Medjugorie, duchowej walce i odpowiedzi chrześcijan na zło.
— W Medjugorie doszło do profanacji figur Matki Bożej i ołtarza zaledwie kilka dni przed rozpoczęciem Mladifestu. Jak Pan odczytuje to wydarzenie? Co ono mówi nam jako ludziom wierzącym?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.