To doskonała informacja dla osób starszych. W Olkuszu ruszył właśnie pierwszy Dzienny Dom Senior+. Pierwszy, bo jak zaznaczył ks. Tomasz Folga, dyrektor Caritas Diecezji Sosnowieckiej – organizacji prowadzącej dom – jeśli będzie duże zainteresowanie, to kolejny może powstać na terenie parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego w Olkuszu
W poświęceniu domu, którego dokonał biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak, oprócz samych seniorów, wzięło udział wielu znamienitych gości. Był obecny dyrektor Caritas Polska ks. Marcin Iżycki, wojewoda małopolski Piotr Ćwik, dyrektor Caritas archidiecezji częstochowskiej ks. Marek Bator, ks. dziekan Henryk Chmieła, ks. Jarosław Wolski – członek komisji rewizyjnej naszej Caritas, burmistrz Olkusza Roman Piaśnik. Nie zabrakło również przedstawicieli sponsorów, bez których nie udałoby się oddać ośrodka do użytku.
– Z każdym rokiem przybywa nam seniorów, ale są to osoby, w których drzemie ogromny potencjał i grzechem byłoby go nie wykorzystać – powiedział bp Grzegorz Kaszak podczas poświęcenia domu.
– Dzienny Dom Senior+ w Olkuszu przy ul. Żuradzkiej 16 jest pierwszą tego typu placówką powstałą w gminie Olkusz. Dom jest czynny od godz. 8.00 do 16.00 i jest przeznaczony dla 30 seniorów. Uczestnicy są kierowani do placówki ma mocy decyzji Ośrodka Pomocy Społecznej w Olkuszu. Placówka jest przeznaczona dla mieszkańców gminy po 60. roku życia, nieaktywnych zawodowo, samodzielnych i nie wymagających pomocy w czynnościach dnia codziennego, będących w stanie zdrowia umożliwiającym swobodne, samodzielne funkcjonowanie – wyjaśnia Martyna Wojdyła, kierowniczka Domu Senior+. I dodaje, że zasadniczym celem placówki jest przeciwdziałanie izolacji i marginalizacji osób starszych, popularyzacja interesujących ich zagadnień, tworzenie warunków sprzyjających samorealizacji, wykorzystanie tkwiącego w seniorach potencjału, pogłębianie wiedzy i umiejętności, utrzymywanie i rozwijanie sprawności psychofizycznej, zaspokajanie potrzeb społecznych, rekreacyjnych, kulturalnych. Trzeba nadmienić, że w domu znajdują się narzędzia i pomieszczenia umożliwiające spełnienie powyższych zadań. Dość powiedzieć, że ośrodek dysponuje salą wypoczynkową, jadalnią, świetlicą, kuchnią, pokojem zabiegowo-pielęgniarskim, szatnią, pokojem do terapii indywidualnej i poradnictwa, pralnią, salą aktywności ruchowej, salą multimedialną, pomieszczeniem socjalnym, gospodarczym, dwiema łazienkami. Do tego dochodzą zatrudnieni specjaliści. A na pytanie jak wygląda zwykły dzień w domu – Martyna Wojdyła odpowiada, że uczestnicy podczas różnorakich zajęć rozwijają swoje zdolności i zainteresowania, uczą się obsługi komputera i Internetu, tworzą prace plastyczne, a nade wszystko spędzają wspólnie czas przy posiłkach i rozmowach, korzystając przy tym z zajęć rehabilitacyjnych.
Dodajmy tylko, że Dom Senior+ to efekt współpracy Caritas Diecezji Sosnowieckiej, Urzędu Miejskiego w Olkuszu i Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego. Wartość inwestycji zamyka się w kwocie 600 tys. zł.
Miniony weekend upłynął nie tylko pod znakiem wielkich sportowych wydarzeń. Odbyły się także dwa koncerty w ramach organizowanego przez Burmistrza Miasta Zakopane i zakopiańskie parafie VII Festiwalu Kolęd, Pastorałek i Pieśni Bożonarodzeniowych „Dobrze ześ sie Jezu pod Giewontem zrodziył...”.
Kiedy wiele lat temu pierwszy raz jechałem na pielgrzymkę do Rzymu, z niebywałym zachwytem oglądałem liczne miasta położone na bardzo wysokich i wąskich górach. W sposób zachwycający upiększały okolicę oraz świadczyły o geniuszu budowniczych. Słowa podziwu wypowiedzieliby zapewne znawcy arkanów sztuki obronnej oraz architekci krajobrazu. Miasto od zarania dziejów było synonimem dostatku i pełni. Zaspokajało niemal wszystkie ludzkie potrzeby: materialne, duchowe i intelektualne. Dawało poczucie komfortu i bezpieczeństwa, było obiektem marzeń i westchnień. Nieprzypadkowo czytamy w Apokalipsie św. Jana: „I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża” (21, 2). Otóż my, chrześcijanie, mamy być jak miasto położone na górze. Miało ono bowiem zawsze i tę właściwość, że lampy uliczne świeciły w nim przez całą noc, dając możliwość odnalezienia się na jego terenie i uchwycenia kierunków. Nie tylko mieszkańcom, także innym. Ono świeciło całej okolicy i dosłownie nie było w stanie się ukryć. Każdy przyjaciel Jezusa jest solą i światłem. Chrześcijanie poprzez wierność Ewangelii chronią prawdziwe wartości przed zepsuciem – podobnie jak każda dobra sól konserwuje żywność, ale także nadają światu smak – tak jak szczypta soli poprawia smak pokarmów, np. sałatki. Jesteśmy dosłownie „konserwatorami” Wartości (pisanych wielką literą) i autentycznymi, a nie sztucznymi „polepszaczami smaku” wspólnoty społecznej. I to nie może się dokonywać wyłącznie w moim prywatnym domu, w czterech ścianach mego pokoju i w „więzieniu” własnej duszy. Dzisiejsza Ewangelia zadaje zdecydowany kłam poglądowi, który od lat jest nam, niekiedy z okrucieństwem, wręcz wpajany, że „wiara to sprawa prywatna”. Nigdy nie była i nigdy nie będzie prywatna, gdyż to jest niemożliwe. Jako najpiękniejsza i największa wartość ma służyć każdemu poszukującemu człowiekowi, zawsze i wszędzie. Jezus Chrystus – Droga, Prawda i Życie – chce dotrzeć do wszystkich ludzi bez wyjątku. Czyni to przez swych uczniów-misjonarzy. Koniecznie musimy przypomnieć tutaj słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane w Lubaczowie: „Wiara i szukanie świętości są sprawą prywatną tylko w tym sensie, że nikt nie zastąpi człowieka w jego osobistym spotkaniu z Bogiem, że nie da się szukać i znajdować Boga inaczej niż w prawdziwej wewnętrznej wolności. Ale Bóg nam powiada: «Bądźcie świętymi, ponieważ Ja sam jestem święty!» (Kpł 11, 44). On chce swoją świętością ogarnąć nie tylko poszczególnego człowieka, ale również całe rodziny i inne ludzkie wspólnoty, również całe narody i społeczeństwa” (3 czerwca 1991 r.). Aby to było możliwe, musimy być autentyczni. Sól bywa jednak czasami skażona obcymi domieszkami, a świeca niekiedy bardziej kopci niż świeci. Niestety. Uważajmy na to. W Rzeszowie 2 czerwca 1991 r. papież przestrzegał nas konkretnie: „Bądź chrześcijaninem naprawdę, nie tylko z nazwy, nie bądź chrześcijaninem byle jakim”. I powtórzmy: soli w potrawie bywa naprawdę niewiele, a jednak daje smak!
Odpust w parafii pw. śś. Stanisława, Doroty i Wacława we Wrocławiu
Niech odpust ku czci św. Doroty budzi w nas na nowo zachwyt nad niebem, niech pomaga nam cieszyć się z daru życia wiecznego, który mamy. Niech utwierdza nas w niezachwianej pewności, że Chrystus przynosi nam życie wieczne – mówił ks. Jan Inglot w kościele pw. śś. Stanisława, Doroty i Wacława we Wrocławiu.
Kapłan przewodniczył Mszy św. odpustowej i pobłogosławił przynoszone na uroczystość jabłka W homilii zadał pytanie, jakie padło podczas jednego z wywiadów z Robertem Lewandowskim, o wiarę w życie wieczne.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.