Reklama

wczoraj, dziś, jutro

13 grudnia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pan Niedziela pożegnał późnym wieczorem towarzystwo studenckie i poszedł do swojego pokoju spać. Na próby zatrzymania go na dłużej odpowiedział, że musi jutro bardzo wcześnie wstać, żeby punktualnie dojechać do Warszawy na indywidualne zajęcia u profesora. Było już po północy. Wstać musiał ok. 5, żeby dojechać tramwajem do centralnego dworca kolejowego i zdążyć na pośpieszny do stolicy.

Włączył radio, aby posłuchać nocnej audycji i uspokoić nerwy przed podróżą. Z głośników dochodziły tylko szumy. Pomyślał, że to coś z anteną, więc zrezygnował ze słuchania, nakrył się ciepłą kołdrą i zasnął. Budzik zadzwonił punktualnie. Niedziela zerwał się szybko na nogi, ubrał w ciuchy, które sobie wcześniej przygotował, dopił gorącą herbatę, wrzucił do torby kanapki i termos, zamknął za sobą drzwi i ruszył na przystanek tramwajowy. Z trudem brnął przez głęboki świeży śnieg, który na pół metra zalegał na miejskich chodnikach. Na szczęście, tramwaj trochę się spóźnił. Po pół godzinie jazdy Niedziela wysiadł przy dworcu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Zdawał sobie sprawę, że w niedzielę o tej porze można odczuwać pewien dyskomfort, ale to, co go uderzyło z całą mocą swojej nieokreśloności, było nad wyraz groźne i tępe. Przede wszystkim ludzie zachowywali się jakoś inaczej niż zazwyczaj. Snuli się po dworcu jak cienie na Polach Elizejskich. Przy kasie powiedziano mu, że do Warszawy nie pojedzie, bo są wstrzymane kursy pociągów. Zauważywszy zdziwioną minę niedoszłego pasażera, kasjerka poinformowała go, że wprowadzono w Polsce stan wojenny aż do odwołania.

Cóż było robić? Pan Niedziela rad nierad musiał wrócić do akademika. Po drodze zobaczył na ścianach domów świeże afisze z ogłoszeniem o stanie wojennym. Pojawili się żołnierze i milicjanci. Rozpalono koksowniki. Trwała ponura cisza. Była jakby tłem dla codziennych studenckich zajęć. Normalne, zdawałoby się, życie młodych ludzi nagle zostało pozbawione wewnętrznej radości. Kiedy Niedziela dotarł do akademika, swoje pierwsze kroki skierował do przyjaciół. Byli zaskoczeni informacją. Wojna? Jaka wojna?! – przekrzykiwali się jeden przez drugiego. I właśnie w tej chwili Niedziela uświadomił sobie, że Polacy zostali okaleczeni; obcięto im skrzydła, które niosły ojczyznę ku wolności. Że okradziono ich z marzeń o lepszym i godniejszym życiu. Że na Polskę nałożono jakąś ohydną kopułę, która miała ją odciąć od dopływu świeżego powietrza.

W akademiku ludzie zaczęli się odwiedzać, rozmawiać, dyskutować. W końcu w jednym czy w dwóch pokojach zebrali się wszyscy. Niedziela pamięta, że panował niepokój. W tej sytuacji wszyscy chcieli być jak najbliżej siebie. Nie zważano na szczupłość pomieszczeń. Nikt nie chciał być w tych chwilach sam. Wszyscy tulili się do siebie jak kurczątka pod skrzydłami kwoki...

Takie właśnie myśli nawiedzały Pana Niedzielę zawsze w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. I do tej pory, kiedy wspomina ów czas, odczuwa wręcz fizyczny ból, jakby przetrącano mu znowu kręgosłup życia. Obecnie przeraża go nazywanie części rodaków bolszewikami, szarańczą. Nie może sobie wyobrazić, że ludzie z totalnej opozycji byli kiedyś aktywnymi i prominentnymi działaczami Solidarności. Ubolewa, że jego dawni koledzy i koleżanki nie dostrzegają tego samego komunistycznego niebezpieczeństwa, które rodzi się w Unii Europejskiej. Pod płaszczykiem nowoczesnych haseł i z większym sprytem chcą znowu, nie tylko Polsce, ale i innym krajom, które wyzwoliły się z komunizmu, ponownie narzucić model życia społecznego bez Pana Boga.

2018-12-05 11:05

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ks. prałat Henryk Jagodziński nuncjuszem apostolskim w Ghanie

[ TEMATY ]

nominacja

dyplomacja

diecezja kielecka

kolegium.opoka.org

Ks. prałat dr Henryk Jagodziński – prezbiter diecezji kieleckiej, pochodzący z parafii w Małogoszczu, został mianowany przez Ojca Świętego Franciszka, nuncjuszem apostolskim w Ghanie i arcybiskupem tytularnym Limosano. Komunikat Stolicy Apostolskiej ogłoszono 3 maja 2020 r.

Ks. Henryk Mieczysław Jagodziński urodził się 1 stycznia 1969 roku w Małogoszczu k. Kielc. Święcenia prezbiteratu przyjął 3 czerwca 1995 roku z rąk bp. Kazimierza Ryczana. Po dwuletniej pracy jako wikariusz w Busku – Zdroju, od 1997 r. przebywał w Rzymie, gdzie studiował prawo kanoniczne na uniwersytecie Santa Croce, zakończone doktoratem oraz w Szkole Dyplomacji Watykańskiej. Jest doktorem prawa kanonicznego.
CZYTAJ DALEJ

Do Domu Ojca odszedł ks. Roman Patyk. Pełnił niegdyś funkcję egzorcysty w diecezji sosnowieckiej

2026-02-09 11:10

[ TEMATY ]

śmierć kapłana

Parafia pw. Św. Marcina w Zadrożu

Śp. ks. Roman Patyk

Śp. ks. Roman Patyk

Parafia pw. Św. Marcina w Zadrożu (diecezja sosnowiecka) informuje, że 9 lutego 2026 r. w 62. roku życia i 36. roku kapłaństwa odszedł do Domu Ojca śp. ks. ROMAN PATYK. Posługę proboszcza w parafii pw. św. Marcina w Zadrożu pełnił 12 lat.

15:00 – Msza św. żałobna w parafii pw. św. Otylii w Rędzinach (ul. Wolności 117) pod przewodnictwem Ks. Kan. Pawła Kłosa
CZYTAJ DALEJ

W dawnej diecezji Leona XIV odbywa się konferencja z okazji Światowego Dnia Chorego

2026-02-10 15:16

[ TEMATY ]

konferencja

Peru

dawna diecezja

Papielż Leon XIV

Adobe Stock

W poniedziałek w Chiclayo, w północnym Peru, kard. Michael Czerny, wysłannik papieża, otworzył trzydniową konferencję z okazji międzynarodowego 34. Światowego Dnia Chorego. W dawnej diecezji Leona XIV, położonej na północy Peru, w czasach jego biskupstwa, wszystko odbywa się obecnie wokół holistycznej opieki zdrowotnej i pielęgnacji. W konferencji pod hasłem „Pedagogika współczucia” poruszane są tematy dotyczące wymiaru fizycznego, psychologicznego, społecznego i duchowego człowieka.

Prefekt Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka odwiedził w imieniu papieża pacjentów szpitala, podkreślając kluczową rolę Kościoła w służbie zdrowia. Kościół stara się wspierać chorych nie tylko fizycznie, ale także duchowo i emocjonalnie. „Drodzy chorzy, chcę wam powiedzieć, że nie jesteście sami. Każdy z was jest otoczony miłością Boga i troską Kościoła” - wyjaśnił. W chwilach słabości Bóg jest szczególnie blisko człowieka i może przemienić cierpienie w „źródło łaski”. Ponadto podkreślił, że w duchowej opiece nad chorymi potrzebna jest „obecność i prostota” oraz „bliskość i konkretna pomoc” na wzór miłosiernego Samarytanina. Każdy najmniejszy gest pomocy i każde słowo otuchy skierowane do chorego są wyrazem chrześcijańskiej miłości bliźniego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję