Reklama

Niedziela Małopolska

By pięknie żyć

„Młodzi, nie lękajcie się świętości! Wzbijajcie się na wysokie szczyty” – zachęcał św. Jan Paweł II, patron Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia (FDNT), która kontynuuje dzieło życia wielkiego Papieża

Niedziela małopolska 41/2018, str. VII

[ TEMATY ]

Dzieło Nowego Tysiąclecia

Archiwum FDNT

Fundacja pokazuje, że można pięknie żyć, rozwijać pasje i wzbogacać świat swymi umiejętnościami

Fundacja pokazuje, że można pięknie żyć, rozwijać pasje i wzbogacać świat
swymi umiejętnościami

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Fundacja od lat pomaga młodym, zdolnym z małych miejscowości we wspinaniu się na życiowe szczyty i odważnym realizowaniu marzeń. Przykładem są Ania i Justyna – obie były stypendystkami i ukończyły już studia w Krakowie. Dziś są pewne, że ich życie bez Fundacji nie wyglądałoby tak samo.

Pomoc materialna

– Stypendystką zostałam w gimnazjum, a na pierwszy obóz pojechałam w 2008 r., po drugiej klasie. Mama dowiedziała się o fundacji z mediów i złożyła w moim imieniu wniosek – wspomina Ania. Dodaje, że to nie były czasy, kiedy dostęp do Internetu był tak powszechny. Opowiadając o nawiązywaniu relacji podczas pierwszych obozów, podkreśla: – Odkrywaliśmy siebie. Byliśmy wyjątkowi, a jednocześnie bardzo do siebie podobni: pochodziliśmy z niewielkich miejscowości, dobrze się uczyliśmy. Nie znałam takiego Kościoła, gdzie jest dużo młodzieży, gdzie wszyscy troszczą się o Mszę Świętą, by była przeżywana i pięknie celebrowana. To wtedy poznawanie innych uświadamiało mi, że są takie zainteresowania, o których nie wiedziałam. Zobaczyłam, że w różny sposób można się wzajemnie inspirować.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Justyna, absolwentka dietetyki: – Moja przygoda z FDNT zaczęła się w 2008 r. O stypendium dowiedziałam się od ówczesnego księdza proboszcza mojej parafii. Spełniałam wszystkie potrzebne warunki, ale też na pewno miałam sporo szczęścia. Na początku była to dla mnie pomoc finansowa, dzięki której mogłam kupić sobie więcej rzeczy potrzebnych do życia czy nauki. Ale szybko odkryłam prawdziwą wartość, jaką niesie Fundacja: naukę odpowiedzialności, roztropności i zaufania, motywację do rozwijania swoich talentów, troskę o drugiego człowieka, a przede wszystkim doświadczenie wspaniałych relacji z pięknymi ludźmi – podkreśla. Justyna przyznaje, że dzięki wsparciu finansowemu mogła studiować w Krakowie. Z kolei wakacyjne obozy umożliwiły jej poznanie wielu wspaniałych miast Polski i zawiązanie przyjaźni, które trwają. Wspomina: – Pamiętam, że na obozy czekałam z utęsknieniem przez cały rok.

Doświadczenie

Ania, po zarządzaniu, finansach i controllingu, dodaje, że swoją wiedzą starała się służyć także FDNT: – Zdobywałam w ten sposób doświadczenie, ale też zawsze myślałam o dobru organizacji. W takiej wspólnocie mamy duży wpływ na to, jak ona będzie wyglądać, jak ludzie będą ją widzieć – zauważa. Jak podkreśla, Fundacja otwiera drzwi do nowych aktywności, pozwala robić rzeczy, o których wcześniej nawet się nie myślało. Wspomina: – Podczas Światowych Dni Młodzieży w 2016 r. biskupi byli pod naszą opieką. Wówczas jako szefowa FDNT w Krakowie koordynowałam to zadanie i współpracowałam z grupą około dwustu wolontariuszy. To była taka wielka misja, którą zrealizowałam w swoim życiu. Ania stwierdza, że bycie stypendystą wymaga od człowieka wykonywania naraz wielu zadań i zauważa: – To przygotowuje do dorosłego życia. Już na trzecim roku studiów rozpoczęłam pracę zawodową. W zeszłym roku napisałam scenariusz do przedstawienia na Dzień Papieski i wyreżyserowałam je. To było coś, co mogłam dać od siebie. Ta misja się powiodła.

Reklama

Justyna również doświadczyła w Fundacji szeregu nowych aktywności. Wylicza: – Byłam wolontariuszką w domu dziecka i w zakładzie opiekuńczo-leczniczym, służąc swoim czasem. Byłam też przez chwilę liderką grupy w małej studenckiej wspólnocie stypendystów. Fundacja pokazała mi, że mogę pięknie żyć, rozwijać swoje pasje i wzbogacać świat swoimi umiejętnościami.

Przyjaźnie

Ania pracuje dziś w Warszawie jako junior project manager. W swoim życiu widzi wiele rzeczy, które bez Fundacji nigdy by się nie wydarzyły. Na przykład to, że odważyła się zamieszkać tak daleko od rodzinnej miejscowości. – Prawdopodobnie wyjechałabym na studia znacznie bliżej. Pochodzę ze Słupska, studiowałam w Krakowie, a od kilku miesięcy mieszkam w Warszawie. Miałam taką odwagę, bo wyjeżdżając do Krakowa, już znałam tam ludzi – mówi.

Dzieło ukształtowało w Ani potrzebę aktywnego bycia w Kościele. – Ukończyłam kurs Alpha, bo już wiem, że we wspólnocie się realizuję i potrzebuję tego – wyjaśnia i podkreśla: – Większość moich przyjaciół to osoby z Fundacji. Widocznie spotkaliśmy się w odpowiednim miejscu i we właściwym czasie. To ludzie, z którymi współpracowałam przy organizacji różnych wydarzeń, więc dobrze się poznaliśmy i przyjaźnimy się nadal.

Justyna swoje wspomnienia ze stypendialnych czasów podsumowuje jednym zdaniem: – Fundacja to jedno z najpiękniejszych doświadczeń mojego życia.

2018-10-10 11:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ponad 1600 stypendystów spędziło lato w Legnicy i Toruniu

[ TEMATY ]

Dzieło Nowego Tysiąclecia

Zwiedzanie miast i regionu, poznawanie oferty edukacyjnej uczelni wyższych, udział koncertach i zawodach sportowych oraz spotkania w lokalnych parafiach - to tylko niektóre punkty wakacyjnego pobytu stypendystów Fundacji "Dzieła Nowego Tysiąclecia" - uczniów i studentów - w Legnicy i Toruniu. Uczestniczyło w nich ponad 1600 młodych ludzi, korzystających z materialnego wsparcia dla uzdolnionej młodzieży z małych miejscowości w całej Polsce.

"Pokarm na drogę" w Legnicy
CZYTAJ DALEJ

14 września - Święto Podwyższenia Krzyża

[ TEMATY ]

Święto Podwyższenia Krzyża

-C-designs/fotolia.com

14 września Kościół obchodzi Święto Podwyższenia Krzyża. Wiąże się ono z odnalezieniem drzewa krzyża, na którym umarł Jezus Chrystus, a także wyraża głęboki sens krzyża w życiu chrześcijanina. Istotą święta jest ukazanie tajemnicy Krzyża jako ceny zbawienia człowieka.

Początki święta związane są z odnalezieniem przez św. Helenę relikwii krzyża na początku IV wieku i poświęceniem w Jerozolimie bazyliki ku jego czci w 335 r. Na pamiątkę, tego wydarzenia, ostatecznie 14 września, w Kościele obchodzi się uroczystość Podwyższenia Krzyża świętego.
CZYTAJ DALEJ

Radość, która nie potrzebuje alkoholu

2026-09-14 23:06

Dariusz Sowa

Uczestnicy wesela wesel

Uczestnicy wesela wesel

Spotkanie rozpoczęło się w Domu Diecezjalnym TABOR. Uczestnicy przedstawiali swoje rodziny, opowiadali o doświadczeniach małżeńskich i dzielili się historiami, które często rozpoczynały się od jednego, odważnego kroku – decyzji, że ich wesele będzie świętem miłości, a nie alkoholu. Pierwszego dnia uczestników odwiedził biskup Kazimierz Górny, który podziękował małżonkom za ich świadectwo i przypomniał postać św. Maksymiliana Marii Kolbego – patrona ludzi podejmujących trud życia w trzeźwości. Podczas Eucharystii ks. dr Wiesław Matyskiewicz podkreślał, że abstynencja nie jest wyrzeczeniem, lecz darem składanym rodzinie i bliźnim. Drugi dzień miał charakter formacyjny. Konferencje poświęcone problematyce uzależnień pokazały, jak współczesna wiedza medyczna i psychologiczna potwierdza znaczenie profilaktyki oraz odpowiedzialnych wyborów. Szczególnym przeżyciem była pielgrzymka do Markowej – miejsca naznaczonego świadectwem błogosławionych Józefa i Wiktorii Ulmów. Ich życie przypomina, że miłość małżeńska to codzienna odpowiedzialność za drugiego człowieka, gotowość do poświęcenia i odwaga życia zgodnie z wyznawanymi wartościami. Wieczorne warsztaty taneczne, wspólna modlitwa różańcowa oraz rozmowy do późnych godzin pokazały, że integracja nie potrzebuje alkoholu. Wręcz przeciwnie – uczestnicy podkreślali, że dopiero w atmosferze trzeźwości można w pełni cieszyć się obecnością drugiego człowieka, prowadzić wartościowe rozmowy i budować prawdziwe więzi. Ostatni dzień spotkania był czasem dziękczynienia za otrzymane łaski. Podczas Eucharystii w parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Rzeszowie-Dworzysku ks. prałat Władysław Zązel, który zachęcał, aby rodzinne uroczystości – zwłaszcza wesela – były świadectwem wolności, odpowiedzialności i szacunku wobec każdego uczestnika. XXXII Wesele Wesel nie było jedynie kolejnym zjazdem małżeństw. Było przede wszystkim żywym dowodem na to, że można świętować inaczej. Coraz więcej młodych narzeczonych zastanawia się dziś nad organizacją wesela bezalkoholowego. Nie dlatego, że chcą komukolwiek coś udowodnić, ale dlatego, że pragną, aby najważniejszy dzień ich życia był pięknym początkiem wspólnej drogi, wolnym od ryzyka nadużyć i złych doświadczeń. Rzeszowskie XXXII Wesele Wesel pozostawiło uczestnikom nie tylko piękne wspomnienia, ale również ważne przesłanie. Każde bezalkoholowe wesele staje się świadectwem, że można budować kulturę spotkania opartą na szacunku, odpowiedzialności i prawdziwej wolności. Oby takich świadectw było w Polsce coraz więcej.  

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję