Reklama

Życie w zachwycie

Codzienna czujność

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Pewnego popołudnia graliśmy przy stole w planszówkę. Mąż zbił właśnie pionek synka ze słowami:

– Musisz być czujny!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Zawsze trzeba być czujnym – skwitowała poważnie nasza pięciolatka. – Jak nie jesteś czujny, to może powiać wiatr i cię zdmuchnąć.

Jej słowa przypomniały mi się, gdy niedługo po rozpoczęciu roku szkolnego otrzymaliśmy wiadomość, że niespodziewanie zmarł tata szkolnego kolegi naszego syna. Młody, zdrowy człowiek. Jednego dnia był, obudził się, uśmiechnął, pocałował żonę, zjadł śniadanie i powygłupiał się z synami przed wyjściem do pracy. Drugiego – już go nie było. Tak po prostu, bez uprzedzenia. Zniknął z naszej ziemskiej perspektywy i pozostawił pustkę, której nijak nie idzie zakleić. Wyrwę, która sprawia, że coś nieokreślonego tamuje oddech, przywołuje łzy i zatrzymuje głos wewnątrz gardła, choć tak bardzo chciałoby się wykrzyczeć swój ból i zagubienie.

Ta wiadomość wstrząsnęła wszystkimi. Odchodzenie najbliższych zawsze jest trudnym doświadczeniem. Dla dzieci często niepojętym. Rodzice są całym światem – gdy znikają, po prostu ich nie ma, posady owego dziecięcego świata upadają z trzaskiem. Pożegnania, nawet gdy mówimy sobie: „do zobaczenia”, także dorosłym sprawiają ból, wywołują te emocje, których wcale nie chcielibyśmy odczuwać.

Reklama

Po ludzku jest to doświadczenie nie do udźwignięcia dla naszej psychiki, dlatego na co dzień staramy się w ogóle wypierać myślenie o końcu naszego życia czy śmierci najbliższych.

Ale może zamiast uciekać należałoby się skonfrontować z własnym lękiem? Wypowiedzieć to, co nas przeraża, i zawierzyć to Bogu, złożyć pod Krzyżem, który przyniósł nam zbawienie?

Nade wszystko zaś nauczyć się codziennej duchowej czujności. Nigdy nie wiemy, kiedy nasz pionek będzie musiał opuścić planszę. Żyjemy, zakładając, że będzie jakieś znane nam jutro, bo tak jest łatwiej. Nieustanna czujność kosztuje, jest czymś wymagającym, niekiedy wielce niewygodnym, a jednak tylko ona pozwala nam stale mieć przed oczami perspektywę nieba i chroni nas przez podmuchami wiatru.

Maria Paszyńska
Pisarka, prawniczka, orientalistka, varsavianistka amator, prywatnie zakochana żona i chyba nie najgorsza matka dwójki dzieci

2018-09-25 11:52

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV o pomocy dla Oleszek i modlitwie o pokój

2026-11-01 13:00

[ TEMATY ]

Anioł Pański

Leon XIV

Vatican Media

Pomoc dla ludności cywilnej w ukraińskich Oleszkach i prośba o pokój za wstawiennictwem Maryi znalazły się wśród tematów poruszonych przez Papieża po modlitwie Anioł Pański. W uroczystość Wszystkich Świętych Ojciec Święty przypomniał także o beatyfikacji męczenników z Georgii, igrzyskach młodzieży w Dakarze oraz rzymskiej inicjatywie na rzecz ubogich.

Po modlitwie z wiernymi zgromadzonymi 1 listopada na Placu św. Piotra Ojciec Święty nawiązał do operacji humanitarnej na rzecz mieszkańców Oleszek. Wskazał na pomoc ludności cywilnej tego ukraińskiego miasta i prosił o pokój za wstawiennictwem Maryi.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: świętość nie jest przywilejem dla nielicznych

2026-11-01 12:17

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Świętość jest powołaniem każdego człowieka, niezależnie od jego pochodzenia i sytuacji życiowej - przypomniał Papież przed modlitwą Anioł Pański w uroczystość Wszystkich Świętych. Leon XIV wskazał, że gesty miłości przeciwstawiają się sile zła, nawet gdy wydaje się ono zwyciężać. Zachęcił też do wytrwałego budowania pokoju w codziennym życiu.

Zwracając się do wiernych zgromadzonych 1 listopada na Placu św. Piotra, Ojciec Święty przypomniał, że dzisiejsza uroczystość obejmuje zarówno świętych oficjalnie uznanych przez Kościół, jak i niezliczone osoby, których świętość zna jedynie Bóg.
CZYTAJ DALEJ

Drzewa same uprawiają sobie glebę – dlaczego liście powinny zostać na ziemi?

2026-11-02 07:28

[ TEMATY ]

liście

Adobe Stock

Miejscy ogrodnicy ograniczają grabienie liści w parkach, na skwerach i przy ulicach w Warszawie. Nie traktujemy go jak odpad - powiedział PAP główny specjalista ds. dendrologii w Zarządzie Zieleni Grzegorz Szczerba. 

Przekazał, że w Warszawie odchodzi się teraz od utartego podejścia, że liść jest czymś niepożądanym, do większej świadomości, gdzie wiemy, co liść może nam dać. - Nie traktujemy go jak śmieć, tylko w miejscach, gdzie jest to możliwe i pożądane, zostawiamy go, czyli poza reprezentacyjnymi trawnikami, miejscami, gdzie liście mogą utrudniać poruszanie - dodał.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję