Reklama

Wiara

oswajanie wiary

Zmiana systemu operacyjnego

25 stycznia w Kościele wspominamy jedno z najważniejszych nawróceń. W drodze do Damaszku Szaweł, prześladowca chrześcijan, zostaje powalony na ziemię. Po cudownym objawieniu, odkryciu, że Jezus żyje, zmienia system operacyjny swojego życia

Niedziela Ogólnopolska 3/2018, str. 50-51

[ TEMATY ]

nawrócenie

Niedziela Młodych

Полина Стрелкова/fotolia.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wiem, że stosowanie technicznych porównań do życia duchowego jest karkołomne. Ale obraz systemu operacyjnego jakoś osobiście mi odpowiada, przy całej swej ograniczoności i umowności. Dobrych kilka lat temu postanowiłem przesiąść się z jednego systemu operacyjnego na inny. I to był strzał w przysłowiową dychę. Zakupiłem nowy komputer z przypisanym mu OS-em. I od dziewięciu lat wszystko, czego mi w pracy potrzeba, śmiga jak należy. Żadnych problemów. Jest super. I dziwię się, jak mogłem wcześniej pracować na szybko zamulającym, domagającym się coraz to nowych dodatków systemie. Tak właśnie jest z nawróceniem człowieka. Wszystko zaczyna działać.

Zaliczona gleba?

Reklama

Zauważyłem, że ludzie lubią słuchać opowieści o nawróceniach. Nie wiem jednak, czy bardziej ekscytują się Bożym działaniem, czy życiem przed nawróceniem danego delikwenta. Najlepiej, żeby się okazało, że było pikantne, że się w błocie tego świata wytarzał, że mu się system cały zawiesił, że zaliczył glebę, że spadł z konia tego rozpasanego grzechu, na którym go szatan woził tyle lat. Oczywiście takie przykłady jednocześnie pokazują, że dla Pana Boga, dla Miłosiernego, nie ma sytuacji, z której człowieka nie mógłby uratować. Ale istnieje jednakowoż niebezpieczeństwo, że oto słuchając takiego życiorysu, wmówimy sobie: czyli ja mam jeszcze czas. Jeszcze daję radę. Trochę tchu brakuje, trochę się system muli, ale jeszcze nie jest najgorzej. Jeszcze nie zaliczyłem gleby. Widzimy, że w takiej postawie jest jakaś asekuracja, jakieś kłamstwo. Ku przestrodze: owszem, są tacy, którym się udało (i dlatego Bogu dziękują), ale jest też sporo takich, którym system zupełnie nie wytrzymał, rozsadziło im całe życie. Nie można zatem czekać. Św. Paweł nie planował swojego nawrócenia, on nie kalkulował. Ale gdy spotkał Chrystusa, gdy odkrył prawdę, nie miał cienia wątpliwości, co należy zrobić.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Słownikowa ściągawka

Greckie słowo „metanoia”, tłumaczone jako nawrócenie, pierwotnie oznaczało zawrócenie ze źle obranej drogi. Później nabrało znaczenia religijnego: nawrócić się, to zmienić myślenie, przemienić umysł, odnowić ducha, obrać nową drogę duchowego życia. Wreszcie: to radykalne zdanie się na Boga i Jego łaskę, zbawczą wolę i kierownictwo. Temat nawrócenia pojawia się na kartach całego Pisma Świętego. W Starym Testamencie na przykład prorocy wzywają ludzi do nawrócenia, czyli odnowienia swojej relacji z Bogiem, wyzbycia się grzechu. W Ewangelii odkrywamy Jezusowe wezwanie: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Jezusowe przypowieści akcentują radość z odkrycia nowej drogi życia (przypowieść o zgubionej drachmie), ale też konieczność podjęcia radykalnej zmiany (o skarbie ukrytym w roli, którą szczęśliwy znalazca kupił, wcześniej sprzedawszy wszystko, co posiadał). Mamy wreszcie wydarzenie spod Damaszku, decydujące o przemianie Szawła.

Trafiony w punkt

Reklama

Kiedy i jak dokonuje się nawrócenie? Z pewnością każde takie wydarzenie w życiu człowieka jest oryginalne, niepowtarzalne. Ale można w uproszczeniu wyróżnić dwa modele. Pierwszy będzie wiązał się z jakimś kluczowym momentem, pojedynczym faktem, jakimś zasadniczym i krytycznym punktem ludzkiego życiorysu. Opowieść o nawróceniu św. Pawła jest bardzo konkretna. Wiemy, gdzie i kiedy się to stało, mamy geograficzne namiary. Droga do Damaszku, potem ulica Prosta w mieście, gdzie miał Szaweł spotkać się z Ananiaszem – przedstawicielem wspólnoty Kościoła. W historii chrześcijaństwa wiele jest przykładów na podobne, przełomowe nawrócenia. Ludzie, którzy takowych doświadczyli, potrafią wskazać dokładnie datę, porę dnia, nawet godzinę, kiedy zrozumieli, że oto dotyka ich Bóg, Prawda, Miłość. Wtedy uchwycili, że trzeba zmienić system operacyjny swojego życia, że trzeba przesiąść się z zamulonego, dusznego OS. Odkryli, że jest inny sposób na życie. Odkryli, że wreszcie mogą przejrzeć. Bo jest Światło.

Proces

Istnieje także drugi typ nawrócenia. Tu nie ma spektakularnych odkryć, zaskakujących zwrotów akcji. Jest za to proces, wysiłek, czasem mozolny, trudny, długotrwały. Nierzadko trwający lata. Ludzie szukają różnych dróg w swoim życiu i wreszcie odkrywają, że w Bogu jest droga najprawdziwsza, najlepsza.

Przy tej okazji warto przypomnieć cytowane wyżej Jezusowe wezwanie do nawrócenia. Chrystus nie powiedział: nawróćcie się (w domyśle: raz tylko), ale nawracajcie się (w domyśle: ciągle podejmujcie wysiłek odnawiania umysłu, serca, zwracania się ku Bogu i życia Jego przykazaniami). Zresztą sam przykład historii św. Pawła pokazuje, że po wydarzeniu pod Damaszkiem Szaweł przeżył trwające trzy lata „rekolekcje”. Wsparty modlitwami tamtejszego Kościoła, przemyślał na nowo swoje życie. Z Szawła stawał się Pawłem. Implementował nowy system operacyjny swojego życia.

Decyzja zmienia wszystko

Doświadczenie nawrócenia doprowadziło św. Pawła do odkrycia, że w Chrystusie człowiek staje się nowym stworzeniem, że łaska Boga stwarza nas niejako na nowo. By jednak mogło do tego dojść, konieczna jest nasza decyzja. Chodzi o świadomy wybór: chcę tego nowego życia, chcę się przesiąść na nowy system operacyjny. Niezależnie od tego, czy zostaliśmy powaleni na ziemię, czy życie przyparło nas do muru, czy też po prostu szczęśliwie uniknęliśmy wielkich błędów, za które się słono płaci – trzeba podjąć decyzję. I to nie jeden raz. Trzeba i warto podjąć tę decyzję przylgnięcia do Chrystusa i Jego prawdy.

Czasem boimy się zmian. Przyzwyczajeni do starego systemu, boimy się nieznanego, nowego. Boimy się drogi, którą będziemy musieli przejść. Wystarczy jednak pogadać z tymi, którzy na nowy, lepszy system operacyjny się przesiedli. Prawdopodobnie usłyszymy: „Nie ma się co zastanawiać. Z nowym to jest inne życie. Inna praca. Wszystko śmiga”.

2018-01-17 10:04

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ks. Duffè: potrzeba praktycznych wskazań realizacji Laudato si’

[ TEMATY ]

Watykan

dokument

nawrócenie

kryzys

Podczas konferencji prasowej prezentującą watykański dokument: „Na drodze troski o wspólny dom”, ks. Bruno Marie Duffè zwrócił uwagę, że sam tytuł dokumentu przywołuje drogę, którą powinniśmy razem podążać, aby ziemię i jej mieszkańców otoczyć opieką. Sekretarz Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka zauważa, że dokument ukazuje się w szczególnym kontekście: poważnego kryzysu sanitarnego i społecznego, które znacznie rozszerzają kryzys ekologiczny i moralny, o którym mówi Laudato si’.

Ks. Duffè twierdzi, że przeżywamy obecnie doświadczenie kruchości, zarówno naszego ciała jak i naszych wzajemnych relacji. Dotyka ono również niewydolności systemów służby zdrowia oraz sposobu myślenia o rozwoju gospodarczym i społecznym. To doświadczenie kruchości budzi nieuchronnie strach i niepokój w obliczu przyszłości.
CZYTAJ DALEJ

Watykan: Kościół będzie miał dwóch nowych błogosławionych

2026-02-21 14:10

[ TEMATY ]

Watykan

@Vatican Media

Plac św. Piotra

Plac św. Piotra

W sobotę 21 lutego Ojciec Święty Leon XIV przyjął na audiencji Jego Eminencję Kardynała Marcello Semeraro, prefekta Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych Podczas audiencji upoważnił tę dykasterię do ogłoszenia pięciu dekretów: jednego o potwierdzeniu kultu (beatyfikacja równoważna), jednego o cudzie (do beatyfikacji) oraz trzech o heroiczności cnót - poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

Dekret o heroiczności cnót i potwierdzeniu kultu od niepamiętnych czasów (beatyfikacja równoważna) dotyczy Sługi Bożego Gabriela Marii (w życiu świeckim Gilberta Nicolasa), kapłana zakonnego Zakonu Braci Mniejszych Obserwantów i współzałożyciela Zakonu Najświętszego Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, urodzonego około 1460 roku w pobliżu Riom (Francja) i zmarłego 27 sierpnia 1532 roku w Rodez (Francja).
CZYTAJ DALEJ

Słowacja/ Trzęsienie ziemi o magnitudzie 4,3, nie ma zgłoszeń o poszkodowanych i zniszczeniach

2026-02-21 22:44

Adobe Stock

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne

Południowo-zachodnią Słowację nawiedziło w sobotę po południu trzęsienie ziemi o magnitudzie 4,3, choć wstępne doniesienia mówiły o sile 4,6. Obawy o stan zapory na Dunaju w Gabczikovie okazały się nieuzasadnione. Z rejonu nie ma doniesień o poszkodowanych.

Według danych Europejsko-Śródziemnomorskiego Centrum Sejsmologicznego (Euro-Mediterranean Seismological Centre) wstrząsy zanotowano około godziny 13:44, a doszło do nich na głębokości 13 kilometrów. Epicentrum znajdowało się na granicy słowacko-węgierskiej w pobliżu Szamorina.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję