Reklama

Niedziela Sandomierska

Co słychać u kleryków?

Niedziela sandomierska 51/2017, str. IV

[ TEMATY ]

seminarium

Archiwum autora

Uczestnicy rekolekcji w seminarium

Uczestnicy rekolekcji w seminarium

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wyższe Seminarium Duchowne w Sandomierzu jest miejscem, gdzie młodzi mężczyźni Odbywają tam oni formację duchową, intelektualną, ludzką i duszpasterską. To, że żyją za „seminaryjnym murem” nie oznacza, iż są niedostępni. Sprawdźmy, co u nich słychać w ostatnim czasie?

Od pewnego czasu słyszymy o organizowanych przez przełożonych i kleryków seminarium akcjach rekolekcyjnych czy weekendowych dniach skupienia dla uczniów szkół średnich oraz męskiej młodzieży studenckiej. Z początkiem grudnia w murach uczelni przebywało 36 młodych chłopców. – Przez 3 dni mieszkają za seminaryjną furtą, poznając codzienne życie kleryków, spotykając się wspólnie na modlitwie i pogodnych wieczorach. Nie zabrakło także czasu na dobre kino, zwiedzanie Sandomierza i grę terenową. Żaden z nich tak spędzanego weekendu nie uważa za czas stracony – relacjonują organizatorzy. Można czas pobytu i program rekolekcyjny tak zorganizować, aby młodzi po wyjeździe zza „seminaryjnej furty” z entuzjazmem wspominali chwile spędzone w seminarium.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Uczestnicy rekolekcji przyjeżdżają w piątek i spędzą czas w seminarium aż do niedzielnego obiadu. – Otwieramy drzwi naszego seminarium dla młodych chłopców i mężczyzn. Chcemy pomóc im w rozeznaniu ich życiowej drogi. Niewątpliwie rekolekcje te mają charakter powołaniowy, ale także chcemy pomóc im w dobrym odczytaniu życiowej drogi, którą mogą realizować w różny sposób. Ważne, by ich wybory były trafne i odpowiedzialne – podkreślił ks. Rafał Kułaga, rektor seminarium.

– Podczas tych rekolekcji skupiamy się na osobie proroka Jonasza, bardzo ciekawej postaci ze Starego Testamentu. Poznajemy jego życie oraz niełatwą historię powołania. Te rekolekcje to nie tylko czas konferencji i osobistej modlitwy. To przede wszystkim czas spędzony wspólnie. Odwiedziliśmy sandomierskie podziemia, był czas na grę terenową i dobre kino. Chciałbym podziękować księżom wikariuszom i katechetom uczącym w szkołach średnich oraz klerykom. Dzięki ich zaangażowaniu na rekolekcje przyjechała taka duża grupa młodych mężczyzn. Myślę, że jest to dla nich bardzo wartościowy czas – podsumował ks. Łukasz Kołodziej, prowadzący rekolekcje.

Klerycka krew

Reklama

Już w czasie kiedy ja byłem alumnem WSD w Sandomierzu, wśród braci kleryckiej była spora grupa Honorowych Dawców Krwi. Jak obecnie sami podkreślają, „przez ponad dwie dekady oddali ponad 600 l krwi”. Klub Honorowych Dawców Krwi „Aima” przy sandomierskim seminarium obchodzi w tym roku 22 lat działalności. – Powstał w odpowiedzi na apel dotyczący pomocy osobom chorym, poszkodowanym w wypadkach i tym, którym krew mogłaby uratować życie. Wtedy wielu kleryków oddawało prywatnie krew. Postanowili założyć klub krwiodawców, bo choć lata studiów w seminarium mijają, to mieli nadzieję, że kolejni przyszli kapłani także będą chcieli w ten sposób pomagać innym. Nie mylili się. Przez ponad dwie dekady w sandomierskim seminarium nie brakuje chętnych, by oddawać krew i w ten sposób dzielić się tym, co najcenniejsze – zaznaczają obecni członkowie klubu. – Precyzyjne dane o ilości oddanej krwi mamy od 2008 r. W tym czasie klerycy oddali 327 l krwi. Klub istnieje od 1995 r., więc dodatkowo przez te lata klerycy oddali na pewno tyle samo tego cennego płyny lub nawet więcej – informuje kl. Piotr Sosnówka, prezes seminaryjnego koła krwiodawców.

– Działalność klubu odgrywa ważną rolę w formacji ludzkiej alumnów, która jest fundamentalna w przygotowaniu do kapłaństwa. Myślę, że jest to bardzo cenna inicjatywa, która wyszła od samych kleryków i jest przez nich kontynuowana z pełnym oddaniem. Ważne, że umieją wyjść z pięknym gestem wobec osób, które są w potrzebie. Jestem świadom, że to wymaga od nich pewnego wysiłku, jednak przez to, że są dawcami, nie mają taryfy ulgowej. Jest to także piękne świadectwo wobec innych dawców, gdy klerycy pod koloratką jadą do stacji krwiodawstwa oddać krew – podkreśla ks. Rafał Kułaga.

Wielu alumnów z krwiodawstwem zetknęło się właśnie w seminarium i dzięki istniejącemu klubowi zostali dawcami. – Będąc już w seminarium, podjąłem decyzję o oddawaniu krwi. Nie jest to jakiś wielki wyczyn dla osoby zdrowej, natomiast dla wielu potrzebujących właśnie krew nie jeden raz ratuje życie. Ja oddałem już ok. 7 l krwi – mówił kl. Łukasz Flis. – Ja jestem młodym krwiodawcą. Oddałem dopiero krew 2 razy. Początkowo nie byłem aż tak przekonany do tego, jednak gdy uświadomiłem sobie, jak wiele dobra można zrobić przez mały czyn, to mnie przekonało, by kontynuować bycie dawcą – dodaje kl. Paweł Kida.

Reklama

– Sandomierski klub to swego rodzaju fenomen w skali kraju. Nie tylko z powodu ilości oddanej krwi, lecz także z racji liczby zaangażowanych w tę działalność. Każdego roku zdecydowana większość kleryków zgłasza chęć oddawania krwi. Do takiej formy pomocy nie trzeba specjalnie zachęcać. Nowi alumni sami dołączają do klubu „Aima”. W tym roku gotowość do oddawania krwi zadeklarowało 26 kleryków – zaznacza ks. Tomasz Lis, rzecznik Kurii.

Proszą o modlitwę

Klerycka inicjatywa „Ora pro kleryk” jest prośbą seminarzystów o modlitwę w ich intencji. „Każdy z nas jest do czegoś w życiu powołany. Jedni zostają lekarzami, inni policjantami, a jeszcze inni chcą być kapłanami, aby pomagać ludziom dojść do Chrystusa. Powołanie do kapłaństwa wiąże się z odważną decyzją młodego człowieka, który często zmaga się z różnymi problemami. Niestety zdarzają się i takie sytuacje, że osoba, która wstępuje do seminarium, po kilku latach rezygnuje, gdyż uznaje, że to nie jego droga powołania. Nie zapominajmy, że w seminarium są klerycy, którzy potrzebują modlitewnego wsparcia. Dlatego jest potrzebna twoja pomoc klerykowi w prawidłowym rozeznaniu swojej drogi życia. Powołanie jest czymś, co całkowicie wypływa od Boga, więc bez Bożej pomocy klerykowi ciężko będzie podjąć tę ważną decyzję, aby zostać uczniem Chrystusa” – piszą w apelu do nas seminarzyści.

Reklama

Naszą odpowiedzią może być modlitwa różańcowa, Koronka do Miłosierdzia Bożego, ofiarowana Msza św. czy nawet „Zdrowaś Maryjo”. Sam możesz sobie ustalić, jak często będziesz się modlił. Możesz to robić codziennie lub raz na tydzień, wieczorem, rano albo po południu. Nieważne, kiedy ani gdzie, ważne, żeby modlitwa płynęła prosto z serca. – Każdej osobie, która zgłosi chęć modlitwy, zostanie przypisany losowo jeden z kleryków naszego sandomierskiego seminarium. Oczywiście kleryk nie pozostanie dłużny i również będzie modlił się za Ciebie – podkreślają klerycy. Chętni do tego konkretnego dzieła mogą zgłaszać się przez formularz zgłoszeniowy czy media społecznościowe. Więcej informacji na stronie internetowej naszego seminarium: www.wsdsandomierz.pl .

Świadectwa uczestników rekolekcji

– Przyjechałem na te rekolekcje, ponieważ chcę pogłębić wiarę oraz pomóc sobie w odszukaniu życiowej drogi. Czas jest zaplanowany bardzo fajnie, dużo się dzieje i spotkałem naprawdę bardzo wartościowych ludzi. Na początku zaskoczył ogrom seminarium, trudno było się w nim odnaleźć. Takie rekolekcje szczerze polecam moim rówieśnikom. Klimat spotkania jest bardzo fajny i czas wartościowo spędzony – podkreślił Krzysztof Sitarski z Łagowa.

– Ja szukam odpowiedzi na to, kim w życiu chcę być, i jaki Pan Bóg ma dla mnie plan. I to było powodem, dla którego przyjechałem tutaj na rekolekcje. Nie obiecuję sobie dużo, bo przede mną jeszcze wiele ważnych decyzji, ale niewykluczone, że to pierwszy krok w kierunku odkrycia takiego powołania. Bardzo pozytywnie uderzył mnie klimat seminarium, rodzinna atmosfera i życzliwość ludzi. Można było poczuć się jak w rodzinie – dodał Adrian Warchoł z Przyszowa.

2017-12-13 11:06

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Klerycy w Lewoczy

Niedziela sandomierska 42/2012, str. 6

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Kościół

klerycy

seminarium

Al. Mateusz Czarnecki

Uczestnicy pielgrzymki do słowackiej Lewoczy

Uczestnicy pielgrzymki do słowackiej Lewoczy
Pielgrzymka do sanktuarium Matki Bożej w Lewoczy na Słowacji odbyła się 27 września 2012 r. To już trzecia pielgrzymka, w której uczestniczyła cała seminaryjna wspólnota. Miniony rok akademicki rozpoczęła pielgrzymka do Matki Bożej Ostrobramskiej w Wilnie. W podzięce za rok formacji alumni pielgrzymowali pieszo z Malic do Włostowa - miejsca kultu bł. Wincentego Kadłubka. W tegorocznej pielgrzymce na Słowację uczestniczyli: bp Krzysztof Nitkiewicz, księża przełożeni, pracownicy kurii, siostry zakonne oraz wszyscy klerycy. Pierwszym i najważniejszym punktem pielgrzymki była Msza św. w sanktuarium w Lewoczy. Przewodniczył jej bp Nitkiewicz. W swoim słowie Ordynariusz pouczał: - Maryja udaje się z pośpiechem do swojej krewnej Elżbiety - mówi Pismo Święte. Biegnie tam z potrzeby serca, bo kocha. Nie oczekuje niczego w zamian. Ten jej pośpiech i trudy wędrówki są zupełnie bezinteresowne. Nie wynikają z regulaminu, ani ze strachu przed kimś, ani z chęci zaskarbienia sobie kogoś. Ona biegnie do Elżbiety, bo kocha. My także musimy zaufać, jak tylko można. Musimy w różnych sytuacjach, które nas spotykają - nawet jeśli są to sytuacje nieprzyjemne - dostrzegać Bożą wolę. Pan Bóg to dopuścił, Pan Bóg na to zezwolił. A więc może mi się to przydać. W mojej formacji, mojej posłudze; spojrzeć na ten świat, na ludzi, na okoliczności, jako na takie prywatne objawienie, które jest do mnie skierowane - tłumaczył Ksiądz Biskup. Kult Matki Bożej z Lewoczy rozpoczął się w XII wieku i jest związany z najazdem Tatarów. Na Mariańskiej Górze ukrywali się wtedy okoliczni mieszkańcy. Jako wotum za ocalenie życia król Wacław II wybudował w tym miejscu kościół. Jest to mała gotycka świątynia z cudowną figurą Matki Bożej, pochodzącą z drugiej połowy XV wieku. W XVI wieku sanktuarium zostało doszczętnie zniszczone przez protestantów. Kult odnowił się dopiero pod koniec XVII wieku. W 1984 r. świątynia otrzymała tytuł bazyliki mniejszej. A w lipcu 1995 r., w tym miejscu papież Jan Paweł II sprawował Mszę św. Sanktuarium Matki Bożej w Lewoczy uważane jest za duchową stolicę Słowacji. W Lewoczy pielgrzymi nawiedzili również kościół św. Jakuba - drugą co do wielkości gotycką świątynię na Słowacji. Później spacerując i zwiedzając zabytki znajdujące się na rynku grupa pielgrzymów dotarła do franciszkańskiego kościoła pw. Świętego Ducha. Kolejny przejazd autobusowy doprowadził pielgrzymów do Seminarium Duchownego im. bp Jana Vojtassaka w Spiskiej Kapitule. Biskup diecezji spiskiej Stefan Sećka oprowadził pielgrzymów po zabytkowej katedrze św. Marcina. W tym miejscu polecano sprawy Kościoła Słowackiego we wspólnej modlitwie. Ostatnim miejsce odwiedzonym na słowackiej ziemi było grekokatolickie sanktuarium Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny. W drodze do Sandomierza pątnicy odwiedzili jeszcze Stary Sącz. Przy ołtarzu kanonizacyjnym św. Kingi wraz z Biskupem Sandomierskim dziękowali za radość wspólnego pielgrzymowania. Ks. rektor Jan Biedroń, w imieniu całej semianaryjnej wspólnoty, złożył Księdzu Biskupowi serdeczne podziękowania za ideę wyjazdów inaugurujących i kończących rok akademicki, za ich zorganizowanie i przewodzenie pielgrzymce oraz za wsparcie materialne.
CZYTAJ DALEJ

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w trawie

2026-08-11 20:35

[ TEMATY ]

profanacja

Hostia

Adobe Stock

Do poważnego i bolesnego dla społeczności aktu doszło w kościele San Giorgio in Conca, należącym do parafii Santa Maria di Nazareth w Montalbano (Włochy) - informuje portal newsrimini.it.

W piątek, 7 sierpnia, odkryto, że tabernakulum zostało zerwane i usunięte, a konsekrowane hostie znaleziono rozrzucone w otaczającej kościół zieleni. Alarm został natychmiast podniesiony, a karabinierzy z posterunku Cattolica wszczęli pełne śledztwo w sprawie incydentu.
CZYTAJ DALEJ

„Dalekodystansowcy” – pielgrzymi z Kaszub, Gdańska i Gdyni dotarli na Jasną Górę

2026-08-12 20:23

[ TEMATY ]

pielgrzymki

Julia Czernik

- Kiedy widać cel, to wszystko nabiera sensu i to też nas niosło - mówił ks. Michał Zegarski, kierownik Gdańskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę. Do Częstochowy dotarli pątnicy z Kaszub, Gdańska i Gdyni, którzy mieli do pokonania jedne z najdłuższych tras pielgrzymkowych w Polsce. Na jasnogórskich błoniach powitał ich bp Piotr Przyborek, przewodniczący Rady ds. Turystyki i Pielgrzymek.

Pomimo zmęczenia po kilkunastu dniach drogi pielgrzymi wchodzili na Jasną Górę ze śpiewem i uśmiechem. Bp Piotr Przyborek, dzieląc się refleksją na temat tegorocznego pielgrzymowania, podkreślił, że główną motywacją pątników jest chęć pogłębienia relacji z Bogiem oraz potrzeba doświadczenia autentycznej wspólnoty, której często brakuje w codziennym życiu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję