Trzyosobowa wyprawa balonowa na biegun północny, zorganizowana w 1897 r. przez szwedzkiego badacza polarnego Salomona Augusta Andréego, cieszyła się sporym zainteresowaniem przynajmniej w północnej Europie, a w Szwecji była uważana za odważne i patriotyczne przedsięwzięcie. Gdy jednak balon z 3 śmiałkami wystartował z jednej z wysp Spitsbergenu, na 33 lata wszelki słuch po nich zaginął. Dopiero po latach przypadkowo odnaleziono ich szczątki. Okazało się, że załoga po kilkudziesięciu godzinach lotu – ze względu na marznący deszcz oraz niesprzyjające wiatry – postanowiła przerwać lot w pobliżu składu zapasów. Balon wylądował na ogromnej dryfującej krze lodowej, 500 km od punktu startu, 800 km od bieguna północnego. Po 2 miesiącach członkowie wyprawy dotarli na Wyspę Białą na środku Morza Lodowatego. Tam zmarli, mimo że zatrzymali się w dobrze zaopatrzonym obozie. Przez lata spekulowano, co mogło być przyczyną ich śmierci – prawdopodobnie zjedzenie mięsa niedźwiedzia polarnego zarażonego pasożytem. Przebieg wyprawy po latach próbowała odtworzyć szwedzka pisarka Bea Uusma. Wyjaśnienie sprawy stało się dla niej niemal obsesją. Jej praca opisana w książce „Ekspedycja. Historia mojej miłości” jest czymś więcej niż dziennikarskim śledztwem. Aby lepiej zrozumieć, co się stało na Wyspie Białej, podjęła nawet studia medyczne, kilkakrotnie wyruszała na Morze Lodowate, badała wszelkie ślady pozostałe po polarnikach. Pełnej prawdy nie odkryła, ale nie o nią chyba najbardziej chodziło. Najważniejsze było jej poszukiwanie.
Diagnoza nowotworu u papieża Leona XIV jest przedmiotem dyskusji i współczucia na całym świecie. Jednak tak otwarta dyskusja na temat stanu zdrowia zwierzchnika Kościoła katolickiego jest czymś nowym. W przeszłości, gdy papieże chorowali, powagę ich stanu znały często tylko osoby z ich najbliższego otoczenia. To, co obecnie jest tematem biuletynów medycznych, we wcześniejszych wiekach można wywnioskować tylko z korespondencji, raportów i późniejszych rekonstrukcji medyczno-historycznych. „W dawnych czasach nie było oficjalnych doniesień o chorobach papieży, co najwyżej krążyły po Rzymie plotki” - powiedział niemieckiej Agencji Katolickiej (KNA) historyk Kościoła z Augsburga Jörg Ernesti.
Czasami papieże sami mówili o swoich cierpieniach. Grzegorz Wielki, panujący w latach 590-604, skarżył się w swojej korespondencji na dotkliwy ból i długie pozostawanie z tego powodu w łóżku. Cierpiał na dnę moczanową - chorobę, która miała dotknąć również wielu jego następców.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
W czwartek 15 października w godzinach porannych w świdnickiej katedrze doszło do zdarzenia, które wymagało interwencji policji i ratowników medycznych. Agresywnie zachowujący się mężczyzna popchnął osoby zmierzające na Mszę świętą, a także zakłócił spokój wewnątrz świątyni. Jedna z kobiet doznała niegroźnych obrażeń. Proboszcz katedry zwraca uwagę na potrzebę czujności i troski o bezpieczeństwo wiernych.
Jak poinformował lokalny portal Świdnica24.pl, zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do służb około godz. 8.40, jeszcze przed rozpoczęciem porannej Eucharystii. Według informacji przekazanych przez Komendę Powiatową Policji w Świdnicy mężczyzna odepchnął trzy osoby zmierzające do kościoła. Jedna z kobiet przewróciła się i doznała niegroźnych obrażeń. Poszkodowana skarżyła się na ból biodra, jednak nie wymagała hospitalizacji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.