Reklama

Tyle optymizmu, ile wiary

Niedziela Ogólnopolska 1/2017, str. 12

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Podobno zapytano niegdyś pesymistę i optymistę o nadchodzący rok. Pesymista zasępiony odparł, że już gorzej być nie może. Na co optymista z zadowoleniem dodał: ależ może!

Rzeczywiście, gdy spojrzy się na sytuację społeczną, polityczną i ekonomiczną współczesnego świata, to przyszłość tak po ludzku nie napawa optymizmem – chyba że w ironicznym wydaniu. Jednak chrześcijanin jest zobowiązany szukać nie „ludzkiego” optymizmu, a właśnie – chrześcijańskiego. Św. Josemaría Escrivá de Balaguer trafił w sedno, mówiąc, że „optymizm chrześcijański nie jest optymizmem cukierkowym ani też ludzkim zadufaniem, że wszystko pójdzie dobrze. Jest optymizmem zakorzenionym w świadomości ludzkiej wolności i pewności co do mocy łaski: optymizmem, który każe nam być wymagającymi od siebie samych, starać się odpowiedzieć w każdej chwili na wołania Boga”. Nie chodzi zatem tutaj o amerykańskie „keep smiling” czy polskie „jakoś to będzie”. Optymizm chrześcijański nieodzownie łączy się z wiarą każdego człowieka. Na co dzień przekonuję się, że tyle jest we mnie optymizmu, ile wiary. Każdy zaś mniejszy lub większy kryzys wiary łączy się z deficytem optymizmu. Co ważne, jest to bardzo często niezależne od wydarzeń życiowych – nawet po ludzku smutnych, jak np. własna choroba czy śmierć bliskiej osoby. Prawdopodobnie każdy z nas przeżył takie doświadczenie, że w obliczu życiowych trudności, porażek czy tragedii nagle odnalazł w sobie pokłady tego głębokiego, chrześcijańskiego optymizmu. Warto więc kontemplować przed rozpoczęciem nowego roku słowa św. Pawła z Listu do Rzymian: „Jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co [jest] wysoko, ani co głęboko, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (8, 38-39). Wtedy napięcia między mocarstwami, światowy kryzys ekonomiczny, droga benzyna czy wścibska sąsiadka stają się mniej groźne...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2016-12-28 10:25

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zmarł ks. Bruno Borowski

2026-05-24 22:17

Karol Porwich/Niedziela

Ksiądz Bruno Borowski miał 93 lata życia i 68 lat kapłaństwa.

Urodził się 17 grudnia 1932 w Rumi. Święcenia kapłańskie przyjął 23 czerwca 1957 roku w katedrze pw. św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu. Po święceniach kapłańskich został skierowany do parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Bolesławcu. [1957 -1961]. Następnie został administratorem, a później proboszczem parafii św. Jadwigi Śląskiej w Zawoni.[1961-1984]. Po podziale parafii w 1984 roku był proboszczem w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Czeszowie.[1984 - 1989]. Następnie wyjechał pełnić posługę kapłańską do Austrii. Po powrocie do Polski był rezydentem w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Rumi [Archidiecezja Gdańska] [2000-2026]. Ostatnie miesiące swojego życia spędził w Domu Księży Emerytów we Wrocławiu.
CZYTAJ DALEJ

Peru: kardynałowie i biskupi klęczą przed rolnikami – ofiarami Sodalicio

2026-05-24 21:45

Vatican Media

Przedstawiciele Kościoła w Peru uklękli przed „campesinos” rolnikami zgromadzonymi w Catacaos, niedaleko Piury, Od lat domagają się zadośćuczynienia za wykorzystywania seksualne, szykany i wywłaszczenia, jakich doznali ze strony członków Sodalitium Christianae Vitae, wspólnoty kościelnej rozwiązanej w 2025 roku przez Papieża Franciszka. „Powinniśmy byli przyjechać tu wiele lat temu” –powiedział obecny tam watykański komisarz ks. Jordi Bertomeu z Dykasterii Nauki Wiary.

Kardynałowie, biskupi i kapłan delegowany przez Watykan — wszyscy uklękli przed rolnikami na znak prośby o przebaczenie i pojednanie, które przyszły zbyt późno. Był to gest głęboko symboliczny, a zarazem poruszający, który miał miejsce 23 maja, przed ołtarzem parafii San Juan Bautista w Catacaos, miasteczku położonym kilka kilometrów od Piury, na północy Peru - informuje Vatican News.
CZYTAJ DALEJ

Krzyż z najwyższego szczytu Pirenejów... ponownie usunięty przez nieznanych sprawców

2026-05-25 14:32

[ TEMATY ]

krzyż

zrzut ekranu/x.com

Po zniknięciu historycznego krzyża na Pico de Aneto, ustawionego w 1951 roku najwyższym szczycie Pirenejów o wysokości 3404 metrów, nastolatek z południowo-zachodniej Francji wyrzeźbił nowy krzyż i osobiście wniósł go na szczyt. Kilka dni później krzyż został ponownie usunięty przez nieznanych sprawców, jednak odnaleźli go i przywrócili go na swe miejsce hiszpańscy alpiniści.

O sprawie pisaliśmy tutaj: niedziela.pl.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję