Może się wydawać, że wokół diecezjalnego synodu trochę przycichło, ale to nie znaczy, że nic się nie dzieje. Zwyczajnie – jeśli coś ma być zrobione dobrze, przygotowania muszą trochę potrwać. Co można zrobić teraz (oprócz modlitwy)? Na pewno zastanowić się, czy w ogóle mnie ten synod obchodzi? A jeśli tak, to czym według mnie powinien się zająć?
Synod ma wymiar diecezjalny, więc logiczne jest, że zajmie się tylko tym, co jest w mocy naszego biskupa. Więc nie pochyli się na przykład nad sprawą Komunii św. dla osób rozwiedzionych – nie dlatego, że to nie jest ważny problem, ale po prostu nikt w diecezji nie ma władzy, żeby cokolwiek w tej sprawie postanawiać. Szukać trzeba więc czegoś „z naszego terenu”.
I to może być okazja do zastanowienia się nie tylko nad tym, co mi się w Kościele nie podoba (to zbyt proste). Dobrze by było też spojrzeć na pozytywne strony – ich naprawdę jest więcej, tylko trzeba chcieć je zobaczyć.
Pośród tekstów biblijnych, które są mi bliskie, szczególnie porusza mnie ten ukazujący Boga Ojca jako „tkacza” z czułością i pietyzmem pochylającego się nad powoływanym do istnienia człowiekiem. Bóg „rodzi” go najpierw w swym nieskończonym umyśle, by ostatecznie nadać mu kształt, jaki objawi się w chwili narodzin – „arcydzieło” Bożego zamysłu. Dlatego z wdzięcznością powtarzam za psalmistą: „Ty utkałeś mnie w łonie mej matki. Dziękuję Ci, żeś mnie tak cudownie stworzył” (Ps 139). Jestem przekonany, że Bóg nie wyobrażał sobie świata bez kogokolwiek z nas. Gdyby bowiem taki świat pomyślał, nie byłoby nas tutaj. A jednak, dla samemu sobie wiadomego powodu (a wierzę, że jest nim bezwarunkowa miłość) powołał nas do istnienia. Papież Franciszek zachęca, by każdy człowiek „zgodnie ze swą rolą i w swym otoczeniu czuł się wezwany do tego, by kochać życie i służyć mu, by je przyjmować, szanować i krzewić, zwłaszcza kiedy jest kruche i potrzebuje troski oraz opieki, od łona matki aż do jego końca na tej ziemi” (Anioł Pański, 2 lutego 2014 r.). Jeśli chcemy, by nasz świat był rzeczywiście ludzkim światem, trzeba aby każdy włączył się w dzieło ochrony ludzkiego życia.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
W poniedziałek 27 lipca oficjalnie rozpoczęła się 26. edycja Przystanku Jezus. Od rana do przystankowej bazy w Trzcińcu zjeżdżali się ewangelizatorzy, którzy mimo kapryśnej aury tryskali doskonałym humorem i zapałem do działania.
Oficjalnym początkiem wspólnych działań było zawiązanie wspólnoty. Pobudzeni radosnymi dźwiękami w wykonaniu zespołu Przystanek Jezus przedstawiliśmy się sobie wzajemnie, dowiadując się z jakich stron przyjechaliśmy i gdzie na co dzień się formujemy. Była to okazja by poznać najmłodszych i najstarszych uczestników i we wspólnej zabawie powiedzieć sobie wzajemnie „dobrze, że jesteś”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.