Reklama

Niedziela Lubelska

Posłani na drogę do Matki

Chełmska granatowa „siedemnastka” wyruszyła już na pielgrzymi szlak do Częstochowy.

2026-08-01 17:55

Tadeusz Boniecki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pielgrzymkę rozpoczęła Msza św. odprawiona w sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej przez ks. Pawła Sarana, dyrektora Pieszej Pielgrzymki z Lublina na Jasną Górę. Na udział w rekolekcjach w drodze zdecydowało się ponad 100 pątników.

Sierpień to tradycyjnie już miesiąc, w którym tysiące pielgrzymów z całej Polski przemierzają pieszo szlak do Częstochowy, aby pokłonić się Matce Bożej. Na pątniczym szlaku jest bowiem wiele czasu na modlitwę, refleksję i przemyślenia. Tutaj nikt nikogo nie goni, chyba że porządkowi czuwający nad wędrówką kolumny. Wszystkie bieżące sprawy zostają w domach, a na szlaku liczy się przede wszystkim modlitwa i spotkanie z drugim człowiekiem. To właśnie modlitwa jest najskuteczniejszym i sprawdzonym lekiem na rozwiązanie nawet najtrudniejszych spraw. Receptę na ten niezawodny lek wypisuje sam Pan Bóg.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

1 sierpnia jako pierwsza z lubelskiej pielgrzymki wyruszyła w drogę do Maryi chełmska kolumna. Jej przewodnikiem jest po raz trzeci ks. Mikołaj Dudziński, były wikariusz parafii Narodzenia NMP w Chełmie. Duchową pomocą służy pielgrzymom również ks. Adam Breś z parafii Świętego Ducha w Chełmie.

Reklama

Przybywających na Górę Chełmską pielgrzymów można było rozpoznać po wielkich bagażach. Na rekolekcje w drodze niektórzy wybierali się zapewne po raz pierwszy, bo jako pielgrzymkowy ekwipunek nieśli olbrzymie walizki. I nimi doskonale sobie poradził pan przyjmujący bagaże do pielgrzymkowego busa. W tym roku wśród pielgrzymów przeważali ludzie starsi, lecz sporą grupę stanowiła młodzież i całe rodziny z małymi dziećmi na wózkach. Na rekolekcje w drodze z chełmską grupą wybrało się w sumie ponad 100 osób. Tak liczny udział pielgrzymów to efekt wielu spotkań wolontariuszy w parafiach dekanatów chełmskich, krasnostawskich i siedliskiego, zachęcających do wędrówki na Jasną Górę.

Pielgrzymkę rozpoczęła Msza św. odprawiona przez ks. Pawła Sarana. Wraz z nim modlili się księża proboszczowie chełmskich parafii oraz inni duszpasterze, w tym ks. inf. Kazimierz Bownik. Słowo wstępne do pielgrzymów skierował ks. kan. Andrzej Sternik, proboszcz parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chełmie. – Z radością dzisiaj stajemy i ogłaszamy: Idźcie i głoście. Bo to hasło tegorocznej pielgrzymki, a słowa te stają się rzeczywistością. Nieprzypadkowo lubelską pieszą pielgrzymkę rozpoczynamy na Chełmskiej Górze, przed obliczem cudownej ikony Matki Bożej, Patronki naszego miasta. Stąd Maryja posyła was w drogę. Przez najbliższe dwa tygodnie będziecie przemierzać wiele kilometrów, by ujrzeć Jej ciemne oblicze. Zawsze pamiętajcie, że w drodze będziecie ambasadorami ziemi chełmskiej – powiedział ks. Sternik. Powitał też kapłanów koncelebrujących Mszę św. pielgrzymkową z dyrektorem na czele. Wśród kapłanów odprawiających Mszę św. był też ks. inf. Kazimierz Bownik, który w 1979 r. był proboszczem parafii Narodzenia NMP w Chełmie, kiedy to po raz pierwszy z grodu nad Uherką wyruszyła piesza pielgrzymka na Jasną Górę.

Reklama

Słowo Boże do pielgrzymów i wszystkich modlących się w świątyni wygłosił ks. Paweł Saran. – Wyruszamy z bazyliki od Matki do Matki. Idziecie ze skrzydłami po to, aby się przemieniać. Bo chrześcijaństwo, jak mówił papież Leon XIII, to droga i ruch, a nie zamknięte muzeum przeszłości. Zostawiacie tutaj to co was trapi, aby na szlaku pielgrzymim zyskać skrzydła, które będą was niosły do świętości i przemieniały. Bo po to jest pielgrzymka – powiedział. Podkreślił też, że ziemska pielgrzymka zaczyna się już w chwili poczęcia, a kończy się w momencie śmierci. – Patrząc na karty Starego i Nowego Testamentu często spotykamy ludzi będących w drodze. A wy, może nie na kartach Pisma Świętego, ale na kartach każdego z was, na kartach waszego życia, zapisujecie kolejną pielgrzymkę do Matki. Do Tej, która czeka i oczekuje, daje miłość i tej miłości pragnie uczyć - mówił. Przypomniał, że pielgrzymka do Częstochowy nie jest turystycznym rajdem i wędrowaniem, ale czasem rekolekcji w drodze, czasem zatrzymania, zastanowienia się i przemiany. – Intensywna modlitwa i drugi człowiek w grupie jest czymś co rzeczywiście umacnia. Będziecie wysłuchiwali licznych konferencji w trasie, ale to są tylko słowa. Aby słowo miało sens, musi być w naszych słowach i czynach. Zatem pielgrzymka jest czasem do wykorzystania. Bo można być na pielgrzymce, ale można ją zmarnować, tylko i wyłącznie przechodząc, nie oddając Jezusowi przez Maryję tego, co ciąży, tego o co się modlę - przypomniał ksiądz dyrektor.

Żegnając chełmskich pątników, ks. Andrzej Sternik udzielił im na drogę specjalnego liturgicznego błogosławieństwa. Kilka minut po godz. 9.00 chełmska „17” wyruszyła na drogę pątniczego trudu. Z radosnym śpiewem, przy akompaniamencie różnych instrumentów i scholi, uczestnicy pielgrzymki szli ulicami miasta. W centrum Chełma, zarówno na ul. Pocztowej jak i całej ul. Lubelskiej, przechodzących pątników serdecznie pozdrawiali mieszkańcy. Do granic miasta pątników odprowadzały rodziny, znajomi i przyjaciele.

Pątnicy wyszli w drogę na Jasną Górę z różnymi intencjami. Jedni, aby dziękować za szczęśliwe małżeństwo i rodzinę, drudzy, aby prosić o zdrowie, opiekę nad wnukami i błogosławieństwo na studiach. Inni, jak Dorota z Chełma, szli, aby podziękować za znalezienie pracy i uzdrowienie z depresji. Natomiast Dariusz swoje pielgrzymowanie ofiarował za pokój na świecie.

W ciągu dwóch tygodni wędrówki bracia i siostry przejdą 360 km. Cała trasa została podzielona na kilkanaście odcinków. Na pierwszy krótki odpoczynek pielgrzymi zatrzymali się tradycyjnie w miejscowości Rudka, tuż za rogatkami Chełma. Podobnie jak przed laty, na dłuższy odpoczynek połączony z gorącym posiłkiem pątnicy stanęli w Rejowcu Osadzie. Tam jak zwykle bardzo gościnnie całą pielgrzymkową wspólnotę przyjęła i nakarmiła parafia św. Jozafata.

Reklama

Pierwszy 27-kilometrowy odcinek szlaku do Częstochowy pielgrzymi zakończą wieczornym Apelem Jasnogórskim w miejscowości Krupe. 2 sierpnia do chełmskich pątników dołączą jeszcze pielgrzymi z Krasnegostawu. Większą już wspólnotą powędrują do Annopola, gdzie po kilku dniach połączą się z lubelskimi kolumnami pielgrzymkowymi, które wyruszą na szlak 3 sierpnia.

Fotorelacja na https://www.facebook.com/profile.php?id=100079880112212


Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Indie: Wtargnęli do katolickiej misji i zagrozili misjonarzom: „Macie siedem dni na opuszczenie tego miejsca"

2026-08-05 12:49

[ TEMATY ]

Indie

Adobe Stock

Grupa osób powiązanych z hinduistyczną organizacją Vishwa Hindu Parishad (VHP) wtargnęła do katolickiej misji klaretynów w Nazat w indyjskim stanie Bengal Zachodni, grożąc proboszczowi i żądając opuszczenia placówki w ciągu siedmiu dni. Sprawę zgłoszono policji, jednak – według przedstawicieli lokalnego Kościoła i organizacji chrześcijańskich – reakcja władz była dotąd niewystarczająca.

Do incydentu doszło 1 sierpnia w kościele św. Antoniego Marii Klareta w Nazat, w okręgu North 24 Parganas. Na czele grupy miał stać mężczyzna w szafranowym stroju, przedstawiający się jako członek Hindu Parishad (VHP), organizacji powiązanej z hinduskim nacjonalizmem. Napastnicy oskarżyli misjonarzy o rzekome „przymusowe nawracanie” oraz niewłaściwe korzystanie z zagranicznych funduszy.
CZYTAJ DALEJ

Konar drzewa spadł na pielgrzymów podczas burzy. Dwie osoby trafiły do szpitala

2026-08-07 09:37

[ TEMATY ]

pielgrzymka

wypadek

burza

Karol Porwich/Niedziela

Na trasie 45. Kieleckiej Pieszej Pielgrzymki w miejscowości Szaniec doszło do niebezpiecznego zdarzenia. W czasie gwałtownej burzy silny wiatr złamał konar drzewa, który spadł na grupę pielgrzymów. Dwie osoby zostały przewiezione do szpitala.

Do zdarzenia doszło około godziny 15.30 w miejscowości Szaniec w powiecie buskim. Jak przekazała policja, podczas przechodzenia grupy pielgrzymów przez miejscowość rozpętała się gwałtowna burza z silnym wiatrem. Jeden z podmuchów złamał duży konar drzewa, który spadł na kilka osób.
CZYTAJ DALEJ

Gen. Kraszewski: po wybuchu na Lubelszczyźnie Rosjanie dowiedzieli się, że systemy obrony cywilnej są w Polsce uśpione

2026-08-08 07:41

[ TEMATY ]

stan wojenny

niebezpieczeństwo

PAP/Wojtek Jargiło

Eksplozja rakiety Ch-101 w Tarnawie-Kolonii ujawniła Rosjanom uśpienie naszych systemów obrony – mówi PAP gen. rez. Jarosław Kraszewski. Według niego pociski zmierzające w kierunku Polski najlepiej byłoby niszczyć jeszcze nad Ukrainą, problem w tym, że Rosja mogłaby to potraktować jako bezpośrednie włączenie się Polski do wojny.

W pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim 30 lipca spadła rosyjska rakieta manewrująca Ch-101. Do zdarzenia doszło w czasie zmasowanego rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę. Najpierw o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt, który następnie był śledzony przez wojsko. Jak ustalono, rakieta zawierała materiał wybuchowy „w znacznej ilości”. Niestety, nie w każdym przygranicznym powiecie zawyły syreny alarmujące ludność o zagrożeniu (stało się tak tylko w 10 na 17 powiatów), a nawet jeśli syreny zawyły, to mieszkańcy nie reagowali prawidłowo. O ocenę sytuacji PAP poprosiła byłego dowódcy Wojsk Rakietowych i Artylerii gen. rez. Jarosława Kraszewskiego. Nasz rozmówca wskazuje nie tylko, kto i co zawiodło, ale również mówi, co należy zrobić, by więcej nie doszło do takiej sytuacji. Tłumaczy też m.in., dlaczego Polska nie może zestrzeliwać rosyjskich rakiet, które znajdą się niebezpiecznie blisko granicy ukraińsko-polskiej, już nad terytorium Ukrainy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję