Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

O Męczenniku

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Niedziela 5 lipca upływa pod znakiem męczeńskiego świadectwa św. Jana Sarkandra. Kapłan urodzony w naszym Skoczowie, zamęczony podczas religijnych wojen, to postać, którą trzeba także widzieć jako fundament duchowy naszej bielsko-żywieckiej diecezji. Kanonizowany przez św. Jana Pawła II w Ołomuńcu, w trzy lata od powstania struktur Kościoła na Podbeskidziu, wciąż przemawia siłą świadectwa swojej niezłomnej wiary, która wystawiona była na najwyższą próbę. Obok św. Maksymiliana i św. Jana z Kęt, przez prawie ćwierćwiecze jest bardzo wyrazistym punktem odniesienia, miarą, do której można i powinno przykładać się nasze codzienne wybory sumienia.

Tradycja skoczowskiej pielgrzymki i procesji ku czci Męczennika urodzonego w tym mieście jest z całą pewnością wyrazem kultu, jaki wierni składają niezłomnemu kapłanowi, obrońcy tajemnicy spowiedzi. Kaplicówka, gdzie procesjonalnie przenosimy relikwie św. Jana Sarkandra, jest ponadto symbolicznym miejscem, skąd padły papieskie słowa pytające o stan naszych sumień. Ilekroć stajemy na szczycie tego wzgórza, warto to pytanie zadawać sobie wciąż na nowo.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2016-06-01 14:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ostatni taki Prymas

Niedziela warszawska 3/2016, str. 1

[ TEMATY ]

edytorial

Archiwum prywatne Mileny Kindziuk

Jakby to było wczoraj: zadzwonił do mnie jeden z księży i oznajmił, że kilka minut temu umarł w szpitalu kard. Glemp. Od tamtej chwili, czyli od 23 stycznia 2013 r., minęły już trzy lata. I w powszechnej świadomości coraz bardziej postać Prymasa odchodzi w zapomnienie, taka bowiem jest kolej rzeczy. Ale Kościół warszawski o nim pamięta i za niego się modli (czytaj na str. III). A przez to utrwala pamięć o kard. Glempie. I słusznie. Bo chociaż są różne oceny jego prymasostwa, to bez wątpienia jest to jedna z najważniejszych postaci w historii Polski i Kościoła ostatniego półwiecza.
CZYTAJ DALEJ

Być dla kogoś światłem

2026-01-13 14:30

Niedziela Ogólnopolska 3/2026, str. 20

[ TEMATY ]

homilia

Adobe Stock

Liturgia Słowa uwrażliwia nas na posłannictwo nie tylko samego Chrystusa, ale również każdego z nas. Jeszcze brzmią w naszych sercach kolędy obwieszczające Narodzenie Jezusa, my jednak nie możemy zatrzymać się przy żłóbku, musimy zmierzać ku Ogrodowi Oliwnemu i Kalwarii, gdyż tam jest cel i misja naszego pielgrzymowania. I choć mamy obrany cel, to ważna pozostaje również wędrówka, nazwana pielgrzymowaniem, co było tak bardzo podkreślane w Roku Jubileuszowym 2025. Pielgrzymowanie stało się nie tylko znakiem nadziei, ale nade wszystko znakiem wiary oraz miłości do Chrystusa, wyrażonej także w miłości do drugiego człowieka. Jesteśmy zatem tymi, którzy niosą Chrystusa – przez nas Bóg ma być rozsławiany. Po raz kolejny słowo Boga mobilizuje nas do bycia apostołem. Skoro przyjąłeś Jezusa za swojego Mistrza i Zbawiciela, musisz być Jego świadkiem. Bóg, który obdarza cię swoim błogosławieństwem, napełnia cię swoim Duchem, który daje ci siłę do tego, by żyć w całej pełni, ustanawia cię światłem dla tych, którzy pobłądzili we współczesnym świecie. I choć mogłoby się wydawać, że się nie nadajesz lub że nie jesteś godny czy odpowiedni, to On nazywa cię nie sługą, ale światłością dla innych – dla tych, którzy może stali się poganami albo są nimi od dawna. Musisz być tym, który podźwignie, podniesie, który wskaże właściwy sens i cel ziemskiego życia. Może będziemy jedynymi na drodze drugiego człowieka, którego uratujemy i wyrwiemy z obłędu, spirali ciemności grzechu i bezsensu życia.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: nie potrzebujemy „namiastek szczęścia”

2026-01-18 12:18

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

Nasza radość i nasza wielkość nie opierają się na przemijających iluzjach sukcesu i sławy, ale na świadomości, że jesteśmy kochani i chciani przez naszego Ojca, który jest w niebie - powiedział Papież w rozważaniu przed niedzielną modlitwą Anioł Pański.

Ojciec Święty, nawiązując do niedzielnej Ewangelii, wskazał, że Jan Chrzciciel jest „człowiekiem bardzo kochanym przez tłumy, do tego stopnia, że budzi strach wśród władz Jerozolimy”. Nie uległ on jednak pokusie sukcesu i popularności. „Wobec Jezusa uznaje swoją małość i ustępuje miejsca Jego wielkości - dodał Leon XIV. - Wie, że został posłany, aby przygotować drogę Panu, kiedy zaś Pan przychodzi, z radością i pokorą uznaje Jego obecność i schodzi ze sceny”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję