Reklama

Misja kościoła

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W ogólnym przekonaniu wyrażenie „misja” odsyła do misjonarzy i do życia Kościoła w dalekich krajach. Książka „Misja Kościoła, sprawa nielicznych czy zadanie wszystkich?” autorstwa Silvano Faustiego SI tłumaczy czytelnikowi, że „misja” oznacza ciągłe pytanie się o swoją tożsamość chrześcijańską.

Misja tworzy fundamentalny wymiar naszego życia. Musimy zawsze pozwalać się ewangelizować właśnie przez tych, których chcielibyśmy ewangelizować. Następnie, kiedy jesteśmy „zewangelizowani”, zwracamy się do innych, bliższych i dalszych. Tylko idąc do braci, sami stajemy się synami. Misja realizuje nasze powołanie: „Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje” – mówi Jezus, identyfikując się ze swoim Wysłannikiem (por. Mt 10, 40). Misja do braci sprawia, że stajemy się podobni do Niego, Syna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Ewangelizacja to służba, wspólnota i świadectwo. Prowadzenie ludzkości do poznania prawdy o zamiarze Bożym i Jego Boskim planie stworzenia oraz odkupienia jest błogosławieństwem dla ludzkości i każdej pojedynczej istoty ludzkiej. Ten aspekt przywołuje wymiar służby. Wspólnota, czyli Kościół, to miejsce obecności Boga, a tym samym narzędzie prawdziwej humanizacji człowieka i świata oraz pojednania między narodami i kulturami. Wspólnota jest miejscem przyjęcia i pojednania, w którym czujemy się kochani i szanowani w miłości. Świadectwo natomiast to powrót do prymatu Boga, rozpoznanego na modlitwie i celebrowanego w Liturgii. Pokazanie, jak wiara promująca sprawiedliwość zobowiązuje do dialogu z innymi tradycjami oraz ewangelizuje kultury. Chrześcijanin przyszłości ma być poszukiwaczem doświadczenia Boga, kimś, kto stara się poczuć w swoim wnętrzu, co oznacza wierzyć, będąc tym samym inspiracją dla innych do głębszego nawrócenia się ku Chrystusowi. Świadectwo Apostołów zaczyna się od Jerozolimy. Nasze – od miejsca, w którym obecnie przebywamy. Przyjmujemy odpowiedzialność za społeczeństwo, w którym żyjemy, w poszanowaniu praw i wolności – będących także naszymi wartościami – innych osób, by ostatecznie objąć wszystkich, aż po najdalsze krańce ziemi.

Komentując różne fragmenty Ewangelii o misji, Silvano Fausti w inteligentny sposób prowadzi nas do refleksji o formach przeżywanego przez nas chrześcijaństwa.



Silvano Fausti SI, „Misja Kościoła, sprawa nielicznych czy zadanie wszystkich? «Będziecie moimi świadkami»”, Wydawnictwo Franciszkanów „Bratni Zew”, ul. Grodzka 54, 31-044 Kraków, tel. (12) 428-32-40.

2016-06-01 08:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

20 stycznia - paulińskie święto bł. Euzebiusza, organizatora i założyciela Zakonu

20 stycznia we wspomnienie bł. Euzebiusza wspólnota paulinów przeżywa święto ku czci swego faktycznego swego założyciela i organizatora życia zakonnego.

Błogosławiony żył w XIII w., był kanonikiem katedralnym w Ostrzyhomiu na Węgrzech. Podczas najazdu Tatarów chcąc uratować swe życie ukrywał się w lasach, gdzie spotkał wielu pustelników. W 1246 r. rozdał cały swój majątek biednym i z kilkoma towarzyszami rozpoczął życie wypełnione pokutą i kontemplacją. Jego wspólnota przyjęła tę samą surową regułę, co inni eremici z klasztoru św. Jakuba, założonego przez biskupa Bartłomieja z Peczu. Euzebiusz miał wizję złączenia obu wspólnot i udało mu się tego dokonać.
CZYTAJ DALEJ

Kompromitacja Europy na Grenlandii

2026-01-17 12:02

[ TEMATY ]

komentarz

Grenlandia

Adobe Stock

Po wielu latach krytyki europejskiego kolonializmu prawie cała Europa staje w obronie duńskiej kolonii w Ameryce – tak najkrócej można określić całą awanturę wokół Grenlandii. Czy się komuś to podoba, czy nie, Grenlandia jest arcyważną wyspą z militarnego punktu widzenia, a Dania całkowicie ją zapuściła pod względem obronnym.

Wbrew pozorom ze stolicy Grenlandii do Nowego Jorku jest znacznie bliżej niż do Kopenhagi, bo wyspa leży na zachodniej półkuli i geograficznie należy do Ameryki Północnej. Grenlandczycy przez wieki przyzwyczaili się do Duńskiej dominacji na wyspie, ale nie pałają do nich przesadną sympatią. Także Duńczycy nic ze swojej kolonii nie mają, bo co roku muszą dopłacać do niej ok. 700 mln dolarów. A i tak jest to kropla w morzu potrzeb.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego zniknęli Brajanowie i Dżesiki? Czyli jak rodzice wybierają imiona dla swoich dzieci

2026-01-20 08:36

Adobe Stock

Moda na imiona nie znika, ale zmienia swój charakter – twierdzi socjolog dr Paweł Tomanek. W rozmowie z PAP tłumaczy, dlaczego obcobrzmiące imiona stały się obiektem szyderstw, jak działa klasowość imion oraz dlaczego rodzice coraz częściej wybierają formy znane, lecz nie masowe.

PAP: Z danych publikowanych na rządowych stronach wynika, że rodzice coraz częściej sięgają po imiona uznawane za klasyczne – mamy Zofie, Janów, Hanny i Antonich. Czy rzeczywiście skręcamy dziś ku tradycji? Ponoć imiona to barometr epoki…
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję