Co trzeci, czwarty z nas wyjedzie podczas wakacji za granicę. I choć przez biura turystyczne są organizowane przebojowe wyjazdy do Grecji i Hiszpanii, to Polacy stale pamiętają o wakacyjnych walorach Chorwacji i Włoch, a w tym roku dodatkowo przypomnieli sobie o Bułgarii.
– W ubiegłym roku do Grecji pojechało ponad 700 tys. polskich turystów. W tym roku ten kraj też cieszy się wzięciem w biurach turystycznych – ocenia Marzena Zarzycka z Polskiej Izby Turystyki. Grecja i Hiszpania z Wyspami Kanaryjskimi i Balearami mogą stanowić w tym roku prawie połowę rynku zorganizowanej turystyki wyjazdowej.
– Popularność Hiszpanii wzrosła dzięki coraz lepszej dostępności ofert oraz tanim liniom lotniczym, które pomogły wypromować ten kraj wśród Polaków. Renesans przeżywa także Bułgaria, gdzie zapewniona jest pogoda, a świetna kuchnia i wypoczynek są w bardzo dobrej cenie. Dobrze sprzedają się też Chorwacja, Włochy i Cypr – mówi Zarzycka. Po zamachach w Tunezji ruch turystyczny do tego kraju zamarł, a liczba chętnych na wyjazdy do Egiptu i Turcji spadła o ponad połowę. Tymczasem to właśnie te trzy kraje jeszcze kilka lat temu przodowały w rankingach najpopularniejszych kierunków wakacyjnych Polaków.
– W tym sezonie sprzedaż zagranicznych wyjazdów zorganizowanych nie jest tak dobra, jak np. w roku 2014, ale na pełną ocenę jeszcze za wcześnie – zaznacza Marzena Zarzycka. – Duży wpływ na nią będzie miała sprzedaż last minute, w której z pewnością można spodziewać się atrakcyjnych cenowo ofert.
Święty Jan Bosko zasłynął, jako genialny wychowawca, nauczyciel młodzieży, pisarz i publicysta, założyciel zgromadzeń zakonnych. Często zachęcał swoich uczniów mówiąc: „bądźcie zawsze radośni, bardzo radośni!”. Radość w jego wydaniu nie oznacza jednak ciągłego, bezmyślnego uśmiechu na twarzy. Radość to postawa ducha, nastawienie wobec życia.
Jan Bosko przyszedł na świat 16 sierpnia 1815 roku w ubogiej wiejskiej rodzinie w Becchi niedaleko Turynu, we włoskim Piemoncie. Rodzice, Franciszek Bosko i Małgorzata Occhiena, dali mu na chrzcie dwa imiona: Jan, Melchior. Kiedy chłopiec miał dwa lata, umarł mu ojciec. Wychowaniem Jana i dwóch jego braci zajęła się matka, która zaszczepiła w nich chęć do nauki i pobożność.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Przemoc w szkole zawsze jest złem – bez względu na okoliczności. Ale jeśli kolejne dramatyczne zdarzenia z udziałem nauczycieli i uczniów sprowadzimy wyłącznie do potępienia jednostki, przeoczymy systemowy problem, który narasta od lat. W Głogowie nauczyciel techniki miał dopuścić się agresji wobec 12-letniego ucznia. Sprawa trafiła do prokuratury. To nie tylko incydent. To sygnał alarmowy.
Zacznijmy jasno: nauczyciel nie ma prawa bić, szarpać ani wyzywać ucznia. Każdy taki czyn jest naruszeniem prawa, etyki zawodowej i zaufania społecznego. Obdukcja, zgłoszenie na policję i do prokuratury – to naturalna, konieczna droga. Odpowiedzialność indywidualna musi zostać wyciągnięta.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.