Reklama

Polska

Ostatnie życzenie Ojca

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ostatnim marzeniem o. Jana Góry było wręczenie Pisma Świętego ze specjalną, jubileuszową dedykacją papieża Franciszka każdemu uczestnikowi XX Spotkania Młodych Lednica 2000, które odbędzie się 4 czerwca 2016 r. W dniu swojej śmierci Ojciec Jan rozpoczął zbiórkę pieniędzy na ten cel. Zdążył przygotować list, w którym prosi przyjaciół Lednicy o ufundowanie Pisma Świętego dla młodzieży.

„Przygotowaliśmy już Nowy Testament w rozmiarze telefonu komórkowego, aby z łatwością można go było zabrać w każdą podróż. Czy to nie będzie pięknie, gdy z miejsca, gdzie Mieszko I 1050 lat temu wybrał Chrystusa, współcześni ludzie zabiorą Dobrą Nowinę? Pomóżcie nam w ufundowaniu Pisma Świętego dla młodzieży. Całkowita potrzebna kwota to 300 tys. zł (100 tys. egzemplarzy x 3 zł)” – napisał w liście o. Jan Góra.

Aby spełnić ostatnie życzenie Ojca Jana, można pieniądze na Pismo Święte dla ludzi Lednicy przelać na konto Stowarzyszenia Lednica 2000 zamieszczone na stronie: www.lednica2000.pl , z dopiskiem: „Darowizna na cele statutowe”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2016-01-05 08:30

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ku pamięci tych, co odeszli

W minionym roku odeszli od nas, ale pozostają w naszej pamięci. Przed Dniem Zadusznym przypominamy osoby, które kształtowały nasze sumienia, wpływały na losy Warszawy i Polski. A także tych, którzy poszerzali naszą wiedzę i uwrażliwiali na piękno

WOJCIECH ALBIŃSKI. Jeden z najwybitniejszy pisarzy ostatniego XX-lecia, laureat Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza. Urodził się w 1935 r. w podwarszawskich Włochach. Ukończył Wydział Geodezji na Politechnice Warszawskiej. Debiutował w pismie „Współczesność”, gdzie publikował wiersze i felietony. Od 1963 r. zamieszkał w Afryce. Po 1989 r. często przyjeżdżał do Warszawy. Najbardziej znane jego książki to: „Kalahari”, „Królestwo potrzebuje kata”, „Achtung! Banditen!”. Zmarł 6 lipca.
CZYTAJ DALEJ

Nie sztuką jest kochać ładnego, młodego, zdrowego, ale takich, którzy wymagają

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Mt 10, 34 – 11, 1. <- KLIKNIJ

Poniedziałek, 13 lipca. Wspomnienie świętych pustelników Andrzeja Świerada i Benedykta.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję