Reklama

Niedziela Sandomierska

U Różańcowej Królowej Rodzin

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej Królowej Rodzin w Ożarowie było w tym roku miejscem spotkania członków Kół Żywego Różańca. 3 września w diecezjalnej pielgrzymce wzięło udział ok. 3 tys. osób. Małgorzata Babich z parafii Zachwiejów opowiada: – Na takim spotkaniu jestem pierwszy raz. Zostałam zachęcona, aby tutaj przyjechać i wychodzę z założenia, że to, co się tutaj przeżyje, zabiera się ze sobą do domu. W nasze serca trafia radość słowa, które tu usłyszymy. Mogę powiedzieć, że takie spotkanie jest „zaraźliwe” – podkreślała uczestniczka.

Pielgrzymów przywitał ks. kustosz Stanisław Szczerek, przedstawiając historię łaskami słynącego obrazu Matki Bożej. Na zjeździe różańcowym nie mogło zabraknąć wspólnej modlitwy na różańcu. Podczas spotkania szczególnie polecano delegatów na Synod Biskupów w Watykanie oraz sprawę polskich rodzin i intencje naszej wspólnoty diecezjalnej. Alicja Stradomska przyznaje: – Modlę się często, a w sposób szczególny na różańcu. Chcę przede wszystkim prosić, ale również dziękować i wielbić Boga. Mimo że nie zawsze od razu widzimy efekt naszej modlitwy, to nie powinniśmy się zniechęcać – podkreśla mieszkanka Tarnobrzega.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Centralnym punktem spotkania była Eucharystia, której przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz, a koncelebrowało kilkudziesięciu kapłanów z całej diecezji. Podczas homilii ks. Augustyn Łyko, diecezjalny duszpasterz Kół Różańcowych, wskazał na maryjną modlitwę, jako narzędzie własnego uświęcenia oraz duchowy oręż w niesieniu pomocy innym. Podkreślał, że wspólna modlitwa całego Koła Różańcowego uczy nie tylko jedności między poszczególnymi osobami, ale także umacnia wieź z Bogiem i ułatwia rozeznanie Bożej woli w codziennym życiu. Na zakończenie Mszy św. bp Krzysztof Nitkiewicz podziękował członkom rodziny różańcowej za wielkie dzieło modlitwy i zachęcił pielgrzymów oraz członków Kół Różańcowych, aby stawali się jej propagatorami w swoich rodzinach i środowiskach. – Różaniec łączy w jedną całość wydarzenia zbawcze, w których objawiła się Boża miłość. Łączy je z konkretnymi momentami naszego życia, pozwalając dostrzec w nich obecność kochającego nas niezmiennie Boga. A ponieważ Różaniec jest jednocześnie prośbą o Jego pomoc, zanoszoną przez orędownictwo Maryi, staje się za każdym razem, gdy go odmawiamy, narzędziem zbawienia. Modlitwa różańcowa wyprasza nam pomoc w trudnościach i pokusach, wlewa do serca pokój, pozwala zrozumieć wolę Bożą i ją wypełniać. Dlatego warto i należy ją odmawiać. Zachęcajcie do tego w pierwszej kolejności waszych współmałżonków, dzieci i wnuki. Módlcie się razem w rodzinach. Takiej wspólnotowej modlitwy różańcowej potrzeba także na naszych plebaniach oraz w innych miejscach wspólnego zamieszkania księży – zachęcał Biskup Ordynariusz.

Spotkanie członków Kół Różańcowych gromadzi z roku na rok coraz większą liczbę ludzi. Według ks. Łyko jest to motywacja do podjęcia dalszych inicjatyw duszpasterskich wobec tych osób. – W najbliższym czasie planujemy organizację rekolekcji dla zelatorek i zelatorów Kół Różańcowych oraz dekanalne spotkania formacyjne. Już dziś zapraszam na kolejne spotkanie za rok w Sanktuarium w Stalowej Woli-Rozwadowie, powiedział ks. Augustyn. Wiesława Lis z parafii Zachwiejów dodaje: – Brałam udział w kilku rekolekcjach dla członków Róż Różańcowych. Jest to niesamowite przeżycie duchowe i wyciszenie się. Tam usłyszałam o Nowennie Pompejańskiej. Wszystkim ją polecam i zapewniam, że Matka Boża wysłuchuje naszych próśb.

Przybyli do Ożarowa reprezentowali ponad 40 tys. rzeszę osób należących do Kół Żywego Różańca. Oprócz tradycyjnych Kół Różańcowych ostatnio powstają internetowe Koła, które zyskują licznych zwolenników szczególnie wśród młodzieży. Wśród dzieci natomiast od jakiegoś czasu działają Szkolne i Podwórkowe Kółka Różańcowe.

W następnym numerze zamieścimy niezwykłe świadectwo Małgorzaty Kandefer

2015-10-15 12:03

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Poznań na szlaku

Co sprawia, że w wakacje każdego roku Częstochowa staje się kolorowym miastem pątniczym? Jak w pocovidowej rzeczywistości zmieniły się pielgrzymki? I dlaczego warto podjąć trud rekolekcji w drodze?

Przełom czerwca i lipca to przede wszystkim czas kończącego się roku szkolnego i nadchodzący okres wakacyjnego wypoczynku. Wiele osób spędzi go albo na ciepłych, słonecznych plażach, albo w otoczeniu pięknych górskich krajobrazów. Ale zbliżające się miesiące rozbratu z nauką to także mocno wyczekiwany moment dla wszystkich, którzy urlopowe dni wyobrażają sobie nieco inaczej – że spędzą je na szlakach pieszych pielgrzymek zmierzających do narodowego sanktuarium maryjnego Polaków – na Jasną Górę. I chociaż te swoiste rekolekcje w drodze nie cieszą się taką popularnością jak choćby w latach 90. ubiegłego wieku, to wciąż stanowią pewien fenomen. Aby go jednak w pełni zrozumieć, warto samemu podjąć trud pątniczy. Po przerwie związanej z pandemią COVID-19 nadarza się ku temu znakomita okazja.
CZYTAJ DALEJ

Gdzie w Polsce można zobaczyć kwietne dywany na procesji Bożego Ciała?

2026-06-03 20:22

[ TEMATY ]

procesja Bożego Ciała

kwietne dywany

www.zalesieslaskie.pl

Tradycje kwietnych dywanów na procesję Bożego Ciała stanowią niematerialne dziedzictwo kulturowe, przekazywane z pokolenia na pokolenie. Piękne kompozycje kwiatowe, układane z wyjątkowym przepychem w kilku polskich parafiach, stanowią nie tylko dopełnienie tradycji i oprawę uroczystej procesji, ale są również atrakcją dla turystów. Jutro 4 czerwca obchodzona będzie Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa - Boże Ciało.

Kolorowe płatki róż, jaśminu, bzu, polnych maków, chabrów, liście paproci czy ścięta trawa - ma być kolorowo, pachnąco i pięknie! W Spycimierzu (woj. łódzkie), Kluczu, Olszowej, Zalesiu Śląskim i Zimnej Wódce (woj. opolskie) kultywowana jest tradycja obchodzenia Bożego Ciała związana z tworzeniem kwietnych dywanów. Poza Spycimierzem tradycja układania w Boże Ciało kwietnych dywanów kultywowana jest także na Opolszczyźnie - w Kluczu, Olszowej, Zalesiu Śląskim i Zimnej Wódce. Piękne kompozycje kwiatowe, układane rokrocznie w tych parafiach, stanowią nie tylko dopełnienie tradycji i oprawę uroczystej procesji, ale są również atrakcją dla turystów, wpisaną w niematerialne dziedzictwo kulturowe.
CZYTAJ DALEJ

Kard. K. Krajewski: Jezus daje nam swoją obecność poprzez swoje Ciało i Krew

2026-06-04 20:01

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Procesja Bożego Ciała w łódzkiej parafii katedralnej

Procesja Bożego Ciała w łódzkiej parafii katedralnej

- Mamy jedną z piękniejszych katedr w Polsce. Rozejrzyjcie się dobrze. Ale jeślibyśmy wynieśli stąd Najświętszy Sakrament, to po co nam ta katedra? To by było świetne muzeum. To nie byłaby świątynia. Jezus daje nam swoją obecność poprzez swoje Ciało i swoją Krew, byśmy stali się jak ta katedra - Jego domem – mówił kard. Krajewski do zebranych w łódzkiej katedrze podczas Eucharystii w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.

Wspominając swoją rzymską procesję Bożego Ciała z Janem Pawłem II hierarcha powiedział - To była ostatnia procesja Bożego Ciała Jana Pawła II. Papież już nie chodził. Papież już poruszał się na wózku. Odprawił Mszę świętą na Lateranie, czyli w katedrze, w pierwszym kościele wszystkich kościołów. Po Mszy świętej z mistrzem ceremonii papieskich pomogliśmy Ojcu Świętemu, dostać się na platformę samochodu, który miał się przemieszczać podczas procesji. I ruszyliśmy do Matki Bożej Większej, do Santa Maria Maggiore. W pewnym momencie klęczeliśmy z Ojcem Świętym. Ojciec Święty dał znak rękom, a w tej ręce zawsze trzymał chusteczkę, żeby się do Niego zbliżyć. I powiedział, chce uklęknąć. Ciarki przeszły, bo wiadomo, że nie mógł uklęknąć. To było niemożliwe. Więc, żeby oddalić tę prośbę, to Ojcze Święty, może za chwilę. Może z 200 metrów przejechaliśmy. Ojciec Święty znów opuścił rękę z chusteczką i mówi, ja naprawdę chcę uklęknąć. To jeszcze trochę. Może na wysokości Uniwersytetu. A potem już po prostu dał znak, żeby jak najbliżej do Niego się przesunąć. I powiedział, tam jest Bóg. Ja muszę uklęknąć. Nie było dyskusji. Osunął się, popatrzył na Najświętszy Sakrament i natychmiast wróciliśmy na fotel. Byłem przy wyznaniu wiary Jana Pawła II - wspominał metropolita łódzki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję