Reklama

Felietony

Dobry chłopak. Po prostu

Są takie historie, które nie potrzebują wielkich słów. Wystarczy jedno: normalność. Kacper Tomasiak, 19-letni lektor z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bielsku-Białej, zdobywa srebro olimpijskie w Predazzo. Skacze 103 metry, potem 107 – zachowuje spokój, gdy inni odpadają. Najmłodszy wśród polskich medalistów zimowych igrzysk. Debiut w Pucharze Świata trzy miesiące wcześniej. I wraca do parafii, do studiów, do codzienności.

2026-02-14 06:13

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kiedyś to było oczywiste. Pracowitość, uczciwość, pokora – fundamenty wychowania, nie nagłówki gazet. Dziś stają się zjawiskiem. W epoce krótkotrwałych emocji, zapalania się i gaśnięcia, spektakularnych startów i równie szybkich rezygnacji, konsekwencja zaczyna wyglądać jak coś nadzwyczajnego. A przecież to nie fajerwerki budują świętość. Buduje ją codzienność dobrze przeżyta.

„Wielkość”, która aż przygniata

Świętość kojarzy się czasem z heroizmem tak wielkim, że aż niedostępnym. Z czymś dla nielicznych. To może zniechęcać: skoro nie będę świętym na miarę ołtarzy, to po co się starać? Tymczasem przykład młodego olimpijczyka – który stał się inspiracją tego felietonu – podpowiada coś innego. Najzwyczajniejsze podstawy: sumienny trening, lojalność wobec wspólnoty, skromność przy sukcesie są drogą wystarczającą. Nie trzeba być kimś „więcej”. Wystarczy być kimś prawdziwym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Papież w orędziu na Wielki Post mówi o słuchaniu Słowa i o poście, który rozbraja język. O rezygnacji z ostrych słów, pochopnych osądów, mówienia źle o nieobecnych. To brzmi prosto, ale w praktyce jest wymagające. W świecie, który premiuje natychmiastową reakcję i mocny komentarz, milczenie bywa większym zwycięstwem niż błyskotliwa riposta. Może właśnie taka cisza była potrzebna w drugim skoku – skupienie, brak hałasu w głowie.

Jakość bycia

Reklama

Leon XIV przypomina, że nawrócenie dotyczy nie tylko sumienia jednostki, ale też stylu relacji. To ważna wskazówka. Świętość nie jest prywatnym projektem doskonałości. To jakość bycia z innymi. Uprzejmość w rodzinie. Uważność w pracy. Wierność zobowiązaniom, gdy nikt nie patrzy. Skromny styl życia, który porządkuje pragnienia.

Znam młodość od środka. Duży zapał, wielkie plany, poczucie, że świat stoi otworem. A potem rzeczywistość potrafi ten ogień przygasić. Nie zawsze przez dramat. Czasem przez zmęczenie, rozczarowanie sobą i innymi, porównywanie się. Z czasem odkryłem, że nie potrzeba wielkich gestów, by nie zgubić kierunku. Wystarczy sumienność w małych sprawach. Poznanie siebie – swoich ograniczeń i talentów. Pokora, która nie jest kompleksami, lecz zgodą na proces. I małe, dobre uczynki, które nie trafiają na pierwsze strony.

Spokojna droga

Młody skoczek z Bielska-Białej nie głosi kazań. On po prostu robi swoje. Trenuje, studiuje, służy przy ołtarzu, kiedy może. To jest świadectwo bez patosu. W czasach, gdy wielu szuka skrótu, on pokazuje drogę. Długą, wymagającą, ale realną.

Może właśnie dlatego ta historia tak porusza. Bo przypomina, że bycie „dobrym chłopakiem” nie jest naiwnością ani brakiem ambicji. To wybór. Codzienny. W świecie rozkrzyczanym – wybór słuchania. W świecie głodnym sukcesu – wybór pracy. W świecie pełnym ocen – wybór pokory.

I może to jest dziś najbardziej rewolucyjne. Nie spektakularny bunt, ale spokojna wierność. Nie nadzwyczajność, lecz zwyczajność przeżywana do końca. Jeśli młodzi zobaczą, że to ma sens – że można osiągnąć szczyt, nie tracąc siebie – to będzie medal ważniejszy niż srebro.

Dobry chłopak. Po prostu. A może aż tyle.

Oceń: +10 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Teraz jest właśnie „czas, by o tym rozmawiać”

[ TEMATY ]

Szymon Hołownia

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

W każdym dojrzałym państwie demokratycznym informacja, że druga osoba w państwie – marszałek Sejmu – był namawiany do przeprowadzenia zamachu stanu, powinna wywołać wstrząs. Nie tylko medialny, nie jedynie polityczny. Prawdziwy wstrząs instytucjonalny i społeczny. Czy ta informacja w Polsce przejdzie bez echa?

Szymon Hołownia, marszałek Sejmu, lider jednej z czterech partii rządzącej koalicji, powiedział wprost, że proponowano mu „zamach stanu”. Nazwał rzeczy po imieniu – próbę zablokowania procesu zaprzysiężenia demokratycznie wybranego prezydenta. Uczynił to publicznie, samowolnie, nie pod przymusem, czy przypadkiem. A mowa o czynie kwalifikowanym w kodeksie karnym jako przestępstwo przeciwko Rzeczypospolitej.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna na dobre przeżycie Wielkiego Postu

[ TEMATY ]

nowenna

Wielki Post

Agata Kowalska

Wielki Post jest szczególnym czasem łaski, nawrócenia i powrotu do Boga. Kościół zaprasza nas, abyśmy poprzez modlitwę, post i jałmużnę przygotowali nasze serca na tajemnicę Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Ta nowenna została ułożona jako dziewięciodniowe duchowe przygotowanie do rozpoczęcia Wielkiego Postu. Każdy dzień prowadzi nas ku głębszemu rachunkowi sumienia, oczyszczeniu intencji i odnowieniu relacji z Bogiem. Nowennę można odmawiać indywidualnie lub we wspólnocie.

CZYTAJ DALEJ

Miesiąc temu zmarł historyczny kamerdyner trzech Papieży

2026-02-15 06:44

[ TEMATY ]

Angelo Gugel

Vatican Media

Angelo Gugel

Angelo Gugel

W sobotę 17 stycznia w kościele Santa Maria alle Fornaci, tuż obok Watykanu, odprawiono Mszę św. żałobną.

Obecność pięciu kardynałów: Pietro Parolina, watykańskiego Sekretarza Stanu; Stanisława Dziwisza, krakowskiego arcybiskupa seniora; Konrada Krajewskiego, jałmużnika papieskiego; Jamesa Michaela Harveya, archiprezbitera bazyliki św. Pawła za Murami; Beniamina Stelli, emerytowanego prefekta Kongregacji ds. Duchowieństwa; arcybiskupów Edgara Peña Parry, substytuta ds. ogólnych Sekretariatu Stanu; i Richarda Gallaghera, sekretarza ds. relacji z państwami; oraz dziesiątek prałatów i księży świadczyła o tym, że był to pogrzeb wyjątkowej osoby. Rzeczywiście, pożegnano zmarłego 15 stycznia Angelo Gugela, historycznego kamerdynera trzech Papieży: Jana Pawła I, Jana Pawła II i Benedykta XVI. Wcześniej służył on w Żandarmerii Watykańskiej i pracował w Gubernatorstwie Państwa Watykańskiego. Kamerdyner jest jedną z osób pracujących w Domu Papieskim i jest do bezpośredniej dyspozycji Papieża w każdej chwili, gdy jest to potrzebne. Angelo czasami usługiwał też przy stole. Natomiast podczas podróży zajmował się bagażem Papieża. Towarzyszył mu podczas audiencji - na przykład trzymał tacę z różańcami, które Papież rozdawał swoim gościom, i zajmował się prezentami, które ludzie przynosili więtemu. Podczas wakacji Jana Pawła II w górach Angelo spędzał większość czasu u jego boku. Zawsze był z Papieżem, wraz z sekretarzem papieskim i żandarmami, którzy zapewniali mu bezpieczeństwo. Jego praca stała się nieodzowna, gdy Papież nie mógł już poruszać się samodzielnie. Na licznych fotografiach tuż obok Jana Pawła II widać u jego boku kamerdynera - Angelo stał się „cieniem papieża”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję