Reklama

W drodze

W drodze

Wykluczeni

Wiele działań instytucji oficjalnych, które formalnie zajmują się ubóstwem, ma charakter pozorny.

Niedziela Ogólnopolska 42/2015, str. 45

[ TEMATY ]

ubóstwo

Graziako

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W skali kraju ok. 8 tys. rodzin korzysta na stałe z zasiłków pomocy społecznej; za takie rodziny uważa się te, które żyją dzięki społecznym zasiłkom nieprzerwanie przez 3 lata. Nie wlicza się osób będących na zasiłkach dla bezrobotnych. Notabene takie zasiłki są tylko czasowe, terminowe. W tak zakreślony obszar biedy nie wlicza się także osób korzystających z pomocy społecznej. Gdy jednak odejść od reguł statystyki i zobaczyć ludzi bezdomnych, ludzi, których głównym, często jedynym, punktem oparcia w ich egzystencji jest pomoc parafialna, społeczna lub sąsiedzka, bezpłatne obiady dla dzieci w szkołach, posiłki wydawane przez Caritas – to okaże się, że rodzin żyjących w nędzy jest grubo ponad milion. A w ubóstwie – nawet i parę milionów.

Od razu nasuwa się kilka oczywistych wniosków. Przez 8 lat obecnych rządów nikt z władzy nie pomyślał o rodzinach wykluczonych ze wzrostu zamożności, nikt nie pomyślał o ich dzieciach. Można było przecież część środków europejskich przeznaczyć na rozwój przedsiębiorczości, a co za tym idzie – przyrost miejsc pracy. To bowiem najczęściej brak pracy powoduje degradację materialną rodziny – zwykle już na stałe. Są ludzie, którzy wolą ubóstwo bagatelizować, uważać, że każdy jest sam sobie winien. Otóż nie każdy, ba, nie większość – i na pewno nie dzieci z takich rodzin. Stąd więc i drugi oczywisty wniosek, niestety, niewzięty pod uwagę przez rządzących z Platformy i PSL – system stypendialny, umożliwiający naukę wszystkim, którzy chcą się uczyć, niezależnie od tego, czy pochodzą z rodzin zamożnych, przeciętnie zamożnych czy ubogich. Taki system wdrożył i prowadzi od lat Kościół katolicki, to bardzo cenne – jednak niezbędny jest też system państwowy. Potrzeby bowiem w tej mierze są ogromne! Niestety, wiele działań instytucji oficjalnych, które formalnie zajmują się ubóstwem, ma charakter pozorny. A gros środków z funduszy europejskich przeznaczonych na politykę społeczną idzie na szkolenia – zarabiają wykładowcy z dobrze ustawionych firm, a i uczestnicy szkoleń sobie nie szkodują, bo zwykle odbywają się one w eleganckich ośrodkach rekreacyjnych i hotelach. A wykluczeni? Tam ich nie ma.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2015-10-14 08:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Statystyka biedy

Ponad 17 mln Polaków musi żyć bardzo skromnie, a ponad 2,5 mln żyje w skrajnej biedzie, w tym 0,5 mln dzieci – takie alarmujące dane płyną z raportu EAPN Polska za rok 2023. Choć polskie PKB pnie się w górę, to jednak rośnie nam także rozwarstwienie społeczne, bo jednocześnie przybywa biedaków i milionerów.

Dane z raportu EAPN Polska za rok 2023 odbiły się sporym echem, bo tak źle nie było od 2015 r. Polskie raporty Caritas i Szlachetnej Paczki też wskazywały na niepokojące trendy, ale dane z nich na temat biedy są jednak sporo niższe. Według Caritas, blisko 5% populacji Polski żyło w 2023 r. w skrajnym ubóstwie i wymagało wsparcia żywnościowego, a według raportu Szlachetnej Paczki, 1,8 mln Polaków nie było w stanie zaspokoić swoich podstawowych potrzeb.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwa kapłanów. Przy grocie w Lourdes usłyszeli głos powołania

2026-05-10 12:42

[ TEMATY ]

Lourdes

świadectwa

Adobe Stock

Lourdes stało się dla dwóch amerykańskich kapłanów miejscem, w którym ich powołanie nabrało ostatecznej jasności. W podcaście Shepherd Circle Priest ks. Michael Duffy i dominikanin o. Joseph-Anthony Kress opowiedzieli, jak modlitwa przy grocie i posługa chorym pomogły im odczytać wezwanie do kapłaństwa.

Jak podaje Vatican News, dla o. Kressa przełomowy moment przyszedł podczas studenckiego wyjazdu misyjnego do Lourdes, gdy studiował w Austrii. Przez tydzień posługiwał przy basenach i w sanktuarium. Modląc się różańcem w miejscu, gdzie klęczała św. Bernadeta, usłyszał w sercu słowa:
CZYTAJ DALEJ

Izrael zrównał z ziemią chrześcijańską wioskę w Libanie

2026-05-11 10:18

[ TEMATY ]

Liban

Izrael

atak Izraela

PAP/EPA/ATEF SAFADI

„Nie pozwolili nam nawet zabrać żadnej pamiątki” - mówi María De León Menéndez, która została wypędzona z własnego domu na południu Libanu. W Yarun mieszkało zaledwie trzynaście chrześcijańskich rodzin, inne nie zdecydowały się wrócić po wojnie sprzed trzech lat. Wioska już nie istnieje, została zrównana z ziemią przez izraelską armię. Zdjęcia satelitarne pokazują morze gruzów, tam, gdzie były domy, kościół, klasztor i katolicka szkoła.

María De León Menéndez z urodzenia jest Gwatemalką, a z wyboru Libanką. W 2009 roku musiała opuścić swój kraj z powodu przemocy gangów. Wraz z rodziną znalazła schronienie w małej społeczności na południu Libanu, zaledwie dwa kilometry od granicy z Izraelem. Po masakrze dokonanej przez Hamas 7 października 2023 roku jej wioska znalazła się na linii ognia między Hezbollahem a armią z Tel Awiwu. Po dwóch dniach terroru pięćdziesiąt rodzin chrześcijańskich i tyle samo muzułmańskich uciekło.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję