Siostry Dominikanki Matki Bożej Różańcowej po raz kolejny zorganizowały zimowy wypoczynek dla dzieci z parafii pw. św. Stanisława w Lublinie. W tygodniowych zajęciach wzięło udział ok. 50 uczestników. Tematem przewodnim były słowa: „Powołani, by głosić”, zainspirowane mottem św. Teresy: „Solo Dios basta”.
W Roku Życia Konsekrowanego najmłodsi parafianie poznali bogactwo życia zakonnego, obecnego w codziennej pracy i modlitwie swojej wspólnoty. W dniach 2-7 lutego gośćmi w oratorium byli Ojcowie Biali Misjonarze Afryki, Siostry Obliczanki Wynagrodzicielki Boskiego Oblicza oraz siostry dominikanki. Gościem specjalnym była mniszka karmelitanka bosa z Dysa. Podczas spotkań dzieci dowiedziały się, jak wygląda posługa i charyzmat danego zgromadzenia. – Spotkania były dla nas naprawdę wielką lekcją historii i geografii, a przede wszystkim fascynującą podróżą w świat ducha – opowiada jedna z sióstr. – Podczas zajęć był czas na pracę w grupach, w których dzieci przygotowywały m.in. plakaty misyjne, ustalały piramidy wartości życiowych, pisały SMS-y i listy dziękczynne za dar osób konsekrowanych. Spotkania ubogacały piosenki, a wśród nich piosenka „Solo Dios basta”, która stała się naszym hitem – dodaje. Na zakończenie oratorium w zakonnej kaplicy proboszcz ks. Eugeniusz Zarębiński odprawił Mszę św. dla dzieci i ich rodzin, po której młodzi artyści zaprezentowali montaż słowno-muzyczny pt. „Nie możemy zrobić nic wielkiego, za to małe rzeczy z wielką miłością”. – Po tak głęboko przeżytym oratorium możemy wszyscy: i dzieci, i dorośli, zawołać ze św. Teresą: „Bóg sam wystarczy!”. To zawołanie, jak stwierdziły dzieci, wzywa nas, by tym wielkim skarbem, jakim jest Bóg, umieć dzielić się z innymi i stać się małymi misjonarzami Jezusa już dziś – podsumowała siostra.
Wielką pomoc i hojne serce w czasie zimowego oratorium okazały rodziny z parafii św. Stanisława oraz wolontariuszki: Dominika i Klaudia Zadarnowskie, Patrycja Sosińska, Joanna Jakubczak i Ania Gnieciak, które zaangażowały się w przygotowywanie codziennych spotkań. Tym, którzy w materialny i duchowy sposób wspierali organizację zimowiska, siostry i ich podopieczni z serca dziękują.
Maja Rutkowska urodziła się 06.02.2021 roku. W drugiej godzinie swojego życia z powodu dużego spadku saturacji została przewieziona specjalistyczną karetką do szpitala klinicznego na oddział kardiologiczny.
Tam po szczegółowych badaniach okazało się, że Maja urodziła się całkowicie bez tętnicy płucnej, a zamiast niej jej ciało wytworzyło sieć drobnych jak włosy naczynek prowadzących od serca do płuc. To tak zwane Mapca'sy.(całe rozpoznanie to Atrezja zastawki płucnej typ 4) nie są wystarczające by zapewnić dziewczynce odpowiedni dopływ natlenowanej krwi. Majeczka jest niedotleniona i funkcjonuje na saturacjach, które dla zdrowego człowieka okazałyby się śmiertelne (74-76 % saturacji).
To już prawie połowa naszego pielgrzymowania szlakiem franciszkańskich sanktuariów maryjnych. Zostawiamy za sobą krainy południowej Polski, by udać się na północ, do Brodnicy – miasta, w którym historia krzyżackich murów spotyka się z franciszkańską łagodnością. W samym sercu miasta, w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, zwanym przez mieszkańców czule „Klasztorkiem”, Maryja od wieków czuwa nad tym regionem. Sanktuarium to, ufundowane w XVIII wieku przez Józefa Pląskowskiego i jego żonę Rozalię, do dziś pozostaje duchową latarnią dla Ziemi Michałowskiej.
Gdy wchodzimy do barokowego wnętrza brodnickiej świątyni, nasze oczy kierują się ku prezbiterium. Na bocznej ścianie odnajdujemy wyjątkowy, siedemnastowieczny obraz Matki Bożej Królowej Aniołów. Maryja z Dzieciątkiem, adorowana przez niebiańskie zastępy, patrzy na nas z wizerunku umieszczonego w ozdobnej, roślinnej ramie. Choć świątynia nosi wezwanie Niepokalanego Poczęcia, to właśnie ten wizerunek przypomina nam o królewskiej godności Maryi, która jako Matka Syna Bożego jest bliska każdemu człowiekowi. Brodnica to także znane w całym regionie Sanktuarium św. Antoniego z Padwy, którego kult – tak silnie franciszkański – nierozerwalnie splata się tu z czcią oddawaną Matce Bożej.
Zostawiliśmy za sobą brodnickie lasy. To już połowa naszej majowej pielgrzymki. Możemy czuć się zmęczeni, jednak z wiarą i miłością do Matki Bożej ruszamy dziś ku północy, gdzie szum fal Bałtyku łączy się z modlitwą płynącą z jednego z najbardziej znanych franciszkańskich wzgórz w Polsce. Docieramy do Gdyni, do sanktuarium prowadzonego przez Ojców Franciszkanów Konwentualnych. To miejsce, nierozerwalnie związane z postacią św. Maksymiliana Marii Kolbego, jest domem dla Matki Bożej Gdyńskiej – Pani portowego miasta.
W samym centrum maryjnego kultu w Gdyni odnajdujemy wizerunek Matki Bożej Gdyńskiej. Maryja na tym obrazie, z czułością pochylona nad Dzieciątkiem, jest dla mieszkańców Trójmiasta i ludzi morza prawdziwą Stella Maris – Gwiazdą Morza. To do Niej uciekają się marynarze przed wypłynięciem w rejs i ich rodziny, prosząc o szczęśliwy powrót do portu. Historia tego miejsca, choć młodsza niż dawnych klasztorów na południu, jest naznaczona wielkim heroizmem wiary czasów budowy polskiej tożsamości na Pomorzu. Maryja tutaj to Matka Odważnych, która patronuje rozwojowi, pracy i budowaniu wspólnej przyszłości na solidnym fundamencie Ewangelii.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.