Czasami można odnieść wrażenie, że na polskiej scenie politycznej opozycja nie musi właściwie nic robić, bo koalicja i tak się dostatecznie sama skompromituje. Tłumaczenia „bohaterów” kompromitacji i/lub ich partyjnych kolegów - np. że słowo „frajer” wcale nie jest obraźliwe albo że „zawiodła ich pamięć” co do spotkania „w cztery oczy”, którego podobno nie było - są tylko dopełnieniem niechlubnej całości.
Jednak w państwach o ugruntowanym systemie politycznym i sprawnych mechanizmach kontrolnych, po kompromitacjach, których byliśmy świadkami w ostatnich tygodniach, politycy odchodzą, przynajmniej na pewien czas, na polityczny aut, a w wielu przypadkach znikają zupełnie z przestrzeni publicznej. U nas takich policzyłby na palcach jednej ręki.
W Polsce skompromitowani politycy mają się dobrze. I jest to efekt zarówno słabości wspomnianych mechanizmów, w co wpisuje się także usłużność wielu mediów wobec klasy politycznej, jak i słabości opozycji oraz bierności znacznej części społeczeństwa. Dlatego wyzywają nas bezczelnie od „frajerów”, tłumaczą swoje zachowanie - jak w innych przypadkach bywało - „pomrocznością jasną” czy innym „wirusem filipińskim”, a my na to - „Cicho sza!”.
Stowarzyszenie katolickie nie może zwolnić pracownika dlatego, że wystąpił on z Kościoła katolickiego, zwłaszcza jeśli organizacja ta zatrudnia osoby, które nie są członkami Kościoła, a wspomniany pracownik nie podejmuje wobec niego wrogich działań - orzeka TSUE.
Sprawa dotyczy niemieckiego stowarzyszenia katolickiego Katholische Schwangerschaftsberatung, które udziela porad kobietom w ciąży. Organizacja zwolniła jedną z doradczyń po dokonaniu przez nią apostazji, argumentując, że zgodnie z prawem kanonicznym wystąpienie z Kościoła katolickiego uważane jest za poważne naruszenie obowiązków lojalności.
Wielki Post musi pozostawić w naszym życiu silny i nieusuwalny ślad – mówił Jan Paweł II podczas swego pierwszego Wielkiego Postu w Watykanie. Ubolewając nad zanikiem praktyk wielkopostnych, podkreślał szczególne znaczenie modlitwy. Definiował ją w sposób najbardziej radykalny. Nie jako naszą rozmowę z Bogiem, ale zjednoczenie ze Słowem Odwiecznym. W archiwach Watykanu zachowało nagranie słów, które Jan Paweł II skierował wówczas do Polaków.
„Pragnę, ażeby w Polsce wiele się modlono i w czasie Wielkiego Postu, i poza Wielkim Postem, zawsze, żeby wiele się modlono, żeby polskie słowo modlitwy włączało się w to odwieczne Słowo, które stało się ciałem i które łączy, jednoczy modlitwy wszystkich ludzi, wszystkich narodów, wszystkich języków. I swoim odwiecznym Słowem przemawia do Ojca naszego, który jest w niebie. Taka jest głębia, taka jest tajemnica modlitwy. Niech ta tajemnica nigdy nie przestanie być udziałem polskich serc” – prosił Jan Paweł II.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.