Reklama

Popiersie Jana Pawła II na rzymskim Lateranie

Piotr naszych czasów

Niedziela Ogólnopolska 23/2014, str. 2

ARCHIWUM ANNY GULAK

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rzym wzbogacił się o nowe dzieło sztuki z polskim śladem. W pałacu wikariatu watykańskiego św. Jana na Lateranie odsłonięto popiersie Jana Pawła II autorstwa polskiej artystki Anny Gulak. Uroczystość miała miejsce 29 maja 2014 r.

Monumentalne popiersie Jana Pawła II to rzeźba w stylu realistycznym, przedstawiająca św. Jana Pawła II w momencie modlitewnej refleksji, wspartego na papieskim pektorale. Rozwiany papieski ornat symbolizuje powiew, tchnienie Ducha Świętego, który przepełniał cały jego pontyfikat. Rzeźbiąc Jana Pawła II, artystka pragnęła ukazać wielkiego Papieża nie tylko jako głowę Kościoła katolickiego, ale przede wszystkim jako człowieka o wielu charyzmatach, ogromnej sile ducha. Ten prawdziwy „Piotr naszych czasów” był podporą porządku moralnego dla współczesnego świata oraz przykładem, nie tylko dla wierzących, ale przede wszystkim dla wątpiących. Stanowił wzór pełni humanizmu chrześcijańskiego i był odwzorowaniem miłości Boga Stwórcy.

Anna Gulak, młoda polska artystka, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, zdobyła już wiele nagród, w tym Nagrodę Papieskich Akademii („Premio delle Pontificie Accademie”), przyznaną w 2012 r. przez papieża Benedykta XVI, nominowana przez Papieską Akademię Sztuk Pięknych i Wirtuozów Literatury przy Panteonie za osiągnięcia w dziedzinie sztuki oraz za propagowanie estetyki i wartości humanistycznych. Pretendowali do tej nagrody artyści malarze, rzeźbiarze i architekci z całego świata. W 2003 r. zaprojektowała i wykonała na zamówienie Stolicy Apostolskiej papieski medal z okazji 100. pielgrzymki papieża Jana Pawła II w roku jubileuszu 25-lecia jego pontyfikatu. W 2011 r. wykonała medal papieski na zlecenie Watykanu dla papieża Benedykta XVI. Jest także autorką wystawy na ulicach i placach Rzymu, zatytułowanej „Twarze Jana Pawła II i Jana XXIII”, zorganizowanej pod patronatem Watykanu i Miasta Rzymu z okazji ostatnich kanonizacji. Zrealizowała już wiele indywidualnych wystaw z dziedziny malarstwa, rzeźby i grafiki, głównie za granicą – w Watykanie, Rzymie, Weronie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2014-06-03 14:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jezus jest w oczywisty sposób bardzo wymagający

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

pixabay.com

Rozważania do Ewangelii Mt 5, 20-26.

Piątek, 27 lutego. Dzień Powszedni.
CZYTAJ DALEJ

Rozważanie Wielkopostne: Przez śmierć ku życiu

2026-02-26 10:04

[ TEMATY ]

Wielki Post

rozważania

Adobe Stock

Przychodzi zawsze nagle, niespodziewanie, z zaskoczenia i jakby za wcześnie. Nie zapraszana, a jednak nieustannie wkrada się w nasze codzienne życie. Nikt jej nie szuka, większość jej unika, nie chce o niej rozmawiać. Odsuwa się ją na margines, jakby można było o niej zapomnieć. A ona ciągle powraca, przypomina o sobie. Przeciwniczka życia. Czasem przychodzi powoli, jakby chciała przygotować, dać czas, oswoić. Próbujemy się z nią jakoś ułożyć, pogodzić, a nawet ją uosobić, jakby można było wejść z nią w dialog, coś jeszcze wynegocjować. A przecież z każdym dniem jesteśmy jej bliżsi. Towarzyszy nam od urodzenia. Pojawia się na horyzoncie wtedy, gdy wydaje się, że można by jeszcze żyć. Jakby stała gdzieś za rogiem, skrywająca się na ulicach miast i wsi. Jakby czeka na szpitalnych korytarzach. Zabiera radość, nadzieję, rozrywa miłość. Pozostawia ból, żal, samotność i pustkę. Wpisana w ludzkie życie, pozostaje jednak w nieświadomości. Wspólne chwile zapisują się w pamięci, na kartach fotografii i albumów. Pozostaje pustka, której niczym nie da się zapełnić. Dotyka tego, kto odchodzi i tych, którzy zostają.

ZOBACZ --> Czytania liturgiczne na 25 marca 2026; Rok A, II
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Obraz, którego bali się Niemcy. Dlaczego?

2026-02-27 08:20

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat.prasowy

Ten polski obraz okazał się „strategiczny”. Uznali dzieło sztuki za tak groźne, że wyznaczono za nie nagrodę wartą fortunę - i grozili śmiercią za samo ukrywanie. Na szczęście obraz został zwinięty w rulon, przewieziona w tajemnicy i zakopany tak, by nikt go nie znalazł. Dlaczego? Bo nawet wrogowie wiedzieli, że pewne obrazy podnoszą naród z kolan.

I właśnie od tego przechodzę do Góry Tabor. Jezus też daje swoim uczniom „obraz”, po to, by umieli przejść przez noc krzyża. Nie na pokaz. Nie dla sensacji. Dla wierności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję