Reklama

„Głęboka Francja” budzi się!

Encyklika „Evangelium vitae” Jana Pawła II miała charakter wyjątkowo proroczy. Była przestrogą przed „wojną przeciw życiu” w skali planety

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Konferencje Organizacji Narodów Zjednoczonych w Rio de Janeiro, Kairze, Pekinie, Kopenhadze i w Johannesburgu usiłowały forsować w krajach członkowskich strategię „wojny przeciw życiu” – instytucjonalnie.

Kultura śmierci

Odruch naturalnej samoobrony ludzkości uzewnętrzniały (i uzewnętrzniają nadal) m.in. organizacje pozarządowe przy całym wachlarzu motywacji antropologicznych. W międzyczasie jednak „wojna przeciw życiu” toczy się już w poszczególnych krajach. „Kultura życia” trwa w zwarciu z „kulturą śmierci”. Tu nie może już być biernych widzów. Trzeba się określić – i to zdecydowanie!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Od 35 lat katolicy w Stanach Zjednoczonych (i nie tylko katolicy) obnażają przez manifestacje ludobójczy charakter aborcji, która w samych USA, przez 41 lat, pochłonęła 55 mln nienarodzonych. Za udział w manifestacjach antyaborcyjnych nawet biskupi amerykańscy stawiani byli przed sądem. Nie zaprzestają oni jednak walki o „kulturę życia”. W styczniu 2014 r. Konferencja Episkopatu USA prowadziła Wielką Nowennę pod nazwą: „Dziewięć Dni dla Życia”. Ten ruch rozprzestrzenia się na coraz to nowe kraje. W ostatnim czasie dał się on wyraźnie zauważyć w Hiszpanii.

Reklama

Francja nie chce pozostawać w tyle. „Prawo Simone Veil” składa na sumienia głosujących odpowiedzialność za zabijanych tutaj rokrocznie 40 tys. bezbronnych nienarodzonych dzieci. W 2005 r. powstał więc we Francji ruch społecznej opozycji, która żąda abrogacji tego prawa, zaczęto też organizować tzw. Marches pour la Vie. Uczestnicy tegorocznych marszów ubrali się w stroje w narodowych barwach Hiszpanii, by wyrazić solidarność z Hiszpanami i bardziej zdecydowanie walczyć o te same cele we Francji.

Przeciw prawu aborcyjnemu

W pierwszym Marszu dla Życia w niedzielę 19 stycznia 2014 r. wzięło udział 40 tys. ludzi. Uczestniczyli w nim także biskupi. Cele były określone bardzo wyraźnie: 1) zniesienie aborcyjnej ustawy Veil; 2) protest przeciw rządowym zamiarom ustanowienia prawa do eutanazji, z ostrzeżeniem przed banalizacją debaty nad życiem; 3) obrona demokracji. Może szokować fakt, że zaistniała konieczność obrony demokracji we Francji – „wychowawczyni narodów”. Tutaj bowiem ustanowiono iście totalitarne prawo, że za odradzanie komukolwiek aborcji grozi postępowanie karne z perspektywą 2 lat więzienia albo z grzywną do 30 tys. euro!

Dzień Gniewu

Niedzielę 26 stycznia demonstranci w Paryżu (65 tys.) nazwali „Dniem Gniewu”. Budzi się tzw. Głęboka Francja. Francuzi protestowali przeciw banalizacji życia, której przejawem jest m.in. traktowanie ludzkiego embrionu jako „materiału laboratoryjnego”. Wyrażali swój gniew z powodu coraz ostrzejszej cenzury, dyktatorskiego podnoszenia podatków i likwidacji świadczeń rodzinnych. W „Dniu Gniewu” Francuzi wystąpili zdecydowanie w obronie praw rodziny, protestując przeciw tzw. prawu Taubiry, które legalizuje związki homoseksualne, i to z prawem do adopcji dziecka. Do manifestujących przyłączyli się, niestety, ludzie z zupełnie innymi żądaniami, powodując przy tym ekscesy, a władze francuskie skrzętnie złożyły to wszystko na konto organizatorów, by zdeprecjonować manifestację.

Francuzi przeciw polityce antyrodzinnej

Reklama

Najważniejszy Marsz dla Życia odbył się we Francji w niedzielę 2 lutego 2014 r. Wzięło w nim udział 500 tys. osób! Podobny marsz w Lyonie zgromadził 40 tys. ludzi. Okrzyki, hasła, żądania były podobne. Paradowano z wymownymi transparentami przedstawiającymi kobietę w stanie błogosławionym, z napisem: „Ani do sprzedaży, ani do wynajęcia”. Reprezentowana była cała Francja. Do Paryża przybyli mieszkańcy z Bordeaux, Saint-Malo, z Thionville, a nawet z Nicei. Młodzi i starzy – cała gama pokoleń. Spokojnie, godnie, niemniej stanowczo demaskowali politykę antyrodzinną, prawa niszczące społeczeństwo, m.in. przemycaną w programach szkolnych ideologię gender.

Manifestanci nie spodziewają się wielkiego skutku. Ulica do siedziby premiera została szczelnie zablokowana. To tak, jakby rząd Francji sprawował władzę z bunkra – nadal głuchy na społeczne protesty. Francuzi doświadczyli tego już poprzednio, kiedy ich rząd zignorował olbrzymi społeczny sprzeciw. Demonstracje: ani pierwsza – ponadmilionowa, ani druga – ponaddwumilionowa, nie miały żadnego odzewu! Owszem, wielu uczestników tych manifestacji zostało surowo ukaranych, nie mówiąc o wysokich grzywnach, jakie zostały nałożone na organizatorów. Główna organizatorka otrzymała nawet nakaz eksmisji ze swojego mieszkania w Paryżu! Francuzi czekają więc (coraz bardziej niecierpliwie) na najbliższe wybory, których wynik zdaje się być przesądzony – zwłaszcza po ostatnich skandalach dotyczących prezydenckiej pary. Czy „Głęboka Francja” oprze się rzeczywiście tym tendencjom w najbliższych wyborach? Czas pokaże. Coraz wyraźniej widać jednak, że obudził się tutaj naturalny instynkt samozachowawczy.

Polska „papugą narodów”?

To samo pytanie odnosi się także do „małpowanych” z Francji tendencji w naszej Ojczyźnie. Ostatnie ekscesy legislacyjne rządu francuskiego przekreślają bardzo zaszczytne dotąd miano Francji jako „wychowawczyni narodów”. Czy Polska przestanie być wreszcie „papugą narodów”? Papież Franciszek apelował, „żeby chrześcijanie odważnie żądali uznawania ich godności, tożsamości i praw”. Póki to jeszcze możliwe, każdy ma święty obowiązek kierować się moralnym imperatywem sumienia przy każdym głosowaniu.

2014-02-11 15:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niemcy: 16-latek chciał podpalić kościół. Był powiązany z państwem islamskim

2026-07-21 17:42

[ TEMATY ]

Niemcy

państwo islamskie

Adobe Stock

Niemiecka policja zatrzymała 16-letniego ucznia z Hamm w Nadrenii Północnej-Westfalii. Miał on planować zamach na kościół na zlecenie ISIS - informuje onet.pl.

— Prowadzimy dochodzenie przeciwko oskarżonemu między innymi w sprawie wspierania organizacji terrorystycznej — potwierdziła Alexandra Wiese, rzeczniczka Prokuratury Generalnej w Dusseldorfie. — Istnieje poważne podejrzenie popełnienia przestępstwa — dodała.
CZYTAJ DALEJ

Człowiek może naprawdę zamieszkać w domu Jezusa

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Aniołowie

Aniołowie
Końcowy odcinek Micheasza jest modlitwą ludu po doświadczeniu rozproszenia. Wspólnota woła: „Paś lud Twój laską Twoją”. Laska pasterska oznacza prowadzenie, obronę oraz drogę przez teren niepewny. Baszan i Gilead przywołują pamięć ziem żyznych, bogatych w pastwiska. Lud prosi więc o powrót do pokoju, o chleb dla trzody, o życie wolne od ucisku. Werset o dniach wyjścia z Egiptu otwiera wielką pamięć Izraela. Ten sam Bóg, który niegdyś wyprowadził lud z domu niewoli, może znów okazać swe dzieła. Modlitwa nie szuka niezwykłości dla zdumienia. Prosi o działanie Boga, które wyrywa z zamknięcia i otwiera drogę. Szczytem perykopy jest pytanie: „Któż jest Bogiem jak Ty?”. Słychać tu echo samego imienia Micheasza. Prorok całym swoim przesłaniem prowadzi do tej odpowiedzi. Bóg Izraela przebacza w sposób rzeczywisty. „Dźwiga winę” swego ludu. Hebrajski zwrot wskazuje na zdjęcie ciężaru, który przygniata sumienie. Bóg nie zatrzymuje wzroku na oskarżeniu. Pochyla się nad „Resztą swego dziedzictwa”. To słowo ma wielką wagę. Nawet po sądzie pozostaje lud, którego Pan nie wyrzeka się. Dalej pojawiają się dwa słowa przymierza: ḥesed oraz ’ĕmet. Pierwsze mówi o wiernej miłości. Drugie o trwałości, niezawodności oraz prawdzie Boga. Obraz wrzucenia grzechów w głębokości morza przywołuje pamięć o Egipcie. Dawni ciemięzcy zginęli w wodach. Teraz w głębinę schodzi sama wina. Bóg nie tylko wyprowadza z zewnętrznej niewoli. Wyprowadza także z tego, co niszczy człowieka od środka. Ostatni werset wraca do Abrahama oraz Jakuba. Miłosierdzie nie jest nowym pomysłem Boga. Jest wiernością dawnej przysiędze. Dobra nowina tej modlitwy jest bardzo wielka. Pan pozostaje wierny nawet wtedy, gdy lud musi uczyć się wracać do Niego od początku.
CZYTAJ DALEJ

Francja: benedyktynki od ponad 70 lat dają nowe życie... książkom!

2026-07-21 19:11

[ TEMATY ]

Francja

książki

zrzut ekranu/tribunechretienne.com

W opactwie Maumont francuskie benedyktynki od ponad 70 lat tchną nowe życie w książki. Introligatorstwo, renowacja starodruków, złocenie: ich pracownia, znana daleko poza regionem Charente, wskrzesza dzieła sprzed kilkuset lat, z poszanowaniem tradycyjnych technik.

W opactwie Sainte-Marie de Maumont w Juignac, w departamencie Charente, na zachodzie Francji, ciszę klasztorną przerywa od czasu do czasu dyskretny szum prasy introligatorskiej, szelest starannie obrobionej skóry lub precyzyjny gest siostry nakładającej złoto na grzbiet starodruku. Od ponad siedemdziesięciu lat siostry benedyktynki prowadzą tam pracownię introligatorską, która stała się prawdziwym punktem odniesienia w świecie dziedzictwa literackiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję