Reklama

„Arsenał Pamięci”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Owoc tegorocznego, 12. już konkursu „Arsenał Pamięci” to 235 prac pisanych sercem przez 382 laureatów - uczniów szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych z ośmiu województw Polski. Młodzi ludzie pokazali znanych i nieznanych bohaterów, odnalezionych w rodzinach, zaproszonych do rozmów, którzy podzielili się swoimi przeżyciami, radościami i smutkami. Ich historie, które są także dziejami naszego państwa i narodu, spisali, by to, co możliwe, ocalić od zapomnienia. Autorzy prac spotkali się w sali Pałacu Poznańskiego w Łodzi, by w 70. rocznicę Akcji pod Arsenałem wspólnie z pokoleniem „kamieni rzucanych na szaniec” powiedzieć, że pamiętają i chcą przekazywać w swoich środowiskach przykazanie braterstwa i służby.

W tym swoistym harcerskim kominku oprócz organizatorów - dh. Krzysztofa Jakubca, pomysłodawcy, i Barbary Wachowicz, która swoimi wspaniałymi gawędami przybliża młodym historię Polski, uczestniczyli m.in.: Karolina Kaczorowska, wdowa po prezydencie RP na uchodźstwie Ryszardzie Kaczorowskim, ks. prał. Stefan Wysocki - kapelan „Szarych Szeregów”, dh Janusz Maruszewski „Janusz” z Batalionu „Zośka”, wnuczka Matuli Bytnarowej oraz wiele innych osób, które w swej pamięci mają jeszcze czas walki o wolną Polskę. Obecni byli także kombatanci, przedstawiciele szkół oraz druhny i druhowie z całej Polski.

„Arsenał Pamięci” to konkurs popularyzujący wśród młodzieży wiedzę o AK, „Szarych Szeregach” i bohaterach „Kamieni na szaniec”. To konkurs, który zachęca młodzież, by poświęciła czas na rozmowę, posłuchała, co mają jej do powiedzenia dziadkowie, pradziadkowie, i by w nich odkryła prawdziwych bohaterów. Cieszy się ogromnym zainteresowaniem. W ciągu 12 lat prace napłynęły niemal z całej Polski, najwięcej z województwa podkarpackiego. Uroczystość w Łodzi - mieście, z którym tak bardzo związany był Aleksander Kamiński - podczas której nagradzani są laureaci, to okazja do spotkania z tymi, o których pisał Adam Mickiewicz: „Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie”. Takie też jest motto konkursu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2013-04-03 07:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„RZ”: Szpitale na skraju upadku

2026-07-23 07:11

[ TEMATY ]

szpital

Adobe Stock

„Ujawniamy piętrowe patologie, jakie panują w zadłużonych placówkach” – zapowiada czwartkowa „Rzeczpospolita”. Zdaniem dyrektorów placówek samo ograniczenie zarobków lekarzy to zdecydowanie za mało.

Dziennik podaje, że łączne zadłużenie szpitali w Polsce przekroczyło pod koniec marca 37 mld zł, a zobowiązania wymagalne (przeterminowane długi) wzrosły do ponad 5 mld zł.
CZYTAJ DALEJ

Wszystko, co ma wartość wieczną, dojrzewa z jedności z Chrystusem

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

pexels.com

Paweł wypowiada te słowa w samym środku sporu o Prawo, obrzezanie i wspólny stół. Stawką jest prawda Ewangelii. Apostoł mówi: „Przez Prawo umarłem dla Prawa, aby żyć dla Boga”. Prawo ujawnia grzech i nazywa go po imieniu. Pokazuje, że usprawiedliwienie jest darem i przychodzi od Boga. Paweł szanuje Prawo i zarazem wskazuje jego granicę. To właśnie Prawo doprowadziło go do uznania, że potrzebuje zbawczej śmierci Chrystusa. Dlatego zaraz dodaje: „Z Chrystusem zostałem współukrzyżowany”. Grecki czasownik synestaurōmai stoi w formie dokonanej i trwałej: oznacza stan, który pozostaje. Krzyż wszedł w samo centrum tożsamości apostoła i stał się nową miarą jego życia. „Już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus”. To jedno z najgłębszych zdań całego Pawła. Zachowuje ono osobę ucznia i otwiera ją na zamieszkanie Chrystusa. Apostoł nadal żyje „w ciele”, w zwyczajnej ludzkiej kruchości, lecz źródło tego życia bije w wierze w Syna Bożego. Greckie wyrażenie można rozumieć również jako udział w wierności Syna; oba odczytania prowadzą do tej samej prawdy. Uczeń stoi na darze Jezusa, „który umiłował mnie i wydał siebie za mnie”. Wiara wyrasta więc z osobistego doświadczenia bycia umiłowanym przez Ukrzyżowanego. Stąd rodzi się życie dla Boga.
CZYTAJ DALEJ

Trzeźwy sierpień. Dlaczego rezygnacja z kieliszka może być aktem miłości

2026-07-23 20:42

[ TEMATY ]

rodzina

abstynencja

Adobe Stock

„Naprawdę wytrzymasz cały sierpień bez kieliszka?" — to pytanie słyszy co roku niemal każdy, kto decyduje się na sierpniową abstynencję. Pobrzmiewa w nim zwykle lekkie powątpiewanie, czasem drwina. A przecież dobrowolne odstawienie alkoholu na miesiąc to ani dziwactwo, ani przesadna dewocja. To jedna z najstarszych i najbardziej praktycznych form chrześcijańskiej miłości bliźniego.

Zacznijmy od tego, czym miesiąc trzeźwości nie jest. Katechizm potępia pijaństwo i nadużywanie, a nie kieliszek wina do obiadu. Sierpniowa abstynencja nie jest więc żadnym zakazem, którego trzeba przestrzegać pod grzechem — sam Chrystus przemienił przecież wodę w wino na weselu w Kanie Galilejskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję